asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak miało?

28.04.05, 21:50
Drogie Mamy,
mój synek urodził się z asymetrią ułożeniową (podobno był źle ułożony w
brzuchu, układał się na jeden boczek), musielismy z nim trochę cwiczyc , żeby
na przyszłośc nie miał skrzywienia kręgosłupa. Obecnie z układaniem sie czy
krzywieniem nie mamy żadnego problemu, jednak pozostała jeszcze asymetria
twarzy tzn. synek jak się urodził to miał trochę mniejszy policzek i brew z
powieczką jakby ściągnięte do dołu, teraz ma 10 miesięcy i policzki oba ma
już rowne jednak oczko nadal ma ściągnięte do dołu i wygląda jakby trochę
mniejsze, poprawa od urodzenia do tego momentu jest chyba nieduża, tak jakby
jedynie z jego wzrostem. Martwię się czy to mu się wyrówna, słyszałam, że
takie rzeczy u dzieciaczków się wyrównują, ale on już ma 10 miesięcy i
jeszcze to ma. Czy któraś z Was, mamusie, też miała taki problem u swojego
maluszka? Jak tak to proszę o informację czy oczka się wyrównały i jak długo
to trwało.
Pozdrawiam serdecznie

Monika i Mikołajek
    • anek.anek Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 28.04.05, 21:57
      nasz snek też tak miał, ale zauważyliśmy to dopiero jak miał jakiś miesiąc. Miał
      jedną szparę oczną mniejszą i ddatkowo krzywił usta bardziej z jednej strony. u
      nas było to związane ze wzmożonym napieciem mięśnowym. Od 3-go m-ca syn miał
      prowadzoną rehabilitację, która w dosyć krótkim czasie przyniosła efekty jeśli
      chodzi o ciało, ale oko "wyrównywało się" o wiele dłużej. Tak naprawdę nie widać
      tego było dopiero jak miał jakieś 1,5 roku.
      Później niestety wszystko wróciło ale z innego powodu - był chory na
      neuroboreliozę, która objawiła się porażeniem mięśni twarzy i to właśnie po tej
      stronie, którą miał "nierówną". Teraz syn ma 3,5 roku i różnica jest tak
      minimalna, że osoba, która o tym nie wie, w ogóle nie zwróci uwagi - czyli w
      normie, bo nikt z nas nie jest w pełni symetryczny.
      Skonsultuj to z nerologiem. Połączenia nerwowe pobudzające nerwy do pracy też
      można ćwiczyć. Są specjalne masaże do twarzy - warto żeby rehabilitantka Ci
      pokazała. My ćwiczyliśmy długo w trakcie i po boreliozie. To całkiem przyjemne,
      a na pewno nie zaszkodzi.
    • mamaroksany Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 29.04.05, 21:04
      witaj, ja mam ten sam problem ale mój synek ma dopiero 5 m-cy (skończy 3 maja)
      i ma lewe oczko mniejsze i trochę bardziej wklęsłą część przy skroni co niby
      też jest wynikiem ułożenia w brzuszku. Pytałam się i neurologa i pediatry czy
      to minie i niby tak wszyscy mnie zapewniają. Zobaczymy ale byłabym wdzięczna za
      twoje obserwacje bo masz starsze dzieciątko. Pozdrawiam Mama Dawidka
    • dzidziamamusi Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 29.04.05, 22:22
      Mój synek miał asymetrię ułożeniową- jedno oczko mniejsze i jedna połówka
      twarzy jakby niżej niż druga. Po konsultacji neurologicznej i kontroli USG
      przezciemiączkowym zdaliśmy się na lekarza, że mamy czekać do 1 rż nie
      wykonując żadnych ćwiczeń. Obecnie dzidzia ma prawie rok i asymetria jest
      prawie niezauważalna.
      Każdy przypadek jest oczywiście inny. Może przydadzą Ci się doświadczenia
      innych rodziców:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=19997347&a=20686722
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=19831612&a=23118575
    • wiolontela Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 30.04.05, 08:33
      Spokojnie, wyrówna się. Moja średnia córka urodziła sie z bardzo dużą
      asymetrią. Strasznie śmiesznie wygladała mając jedno oczko wiekie i okrągłe a
      drugie migdałowe i ponad połowę mniejsze, w dodatku bardzo mocno zezujące.
      Policzek, usta, brew - też były mniejsze. teraz ma trzy i pół roku, oczy prawie
      równe, asymetria w innych częsciach ciała niewidoczna, tylko oczko jeszcze
      trochę zezuje.

      Przede wszytskim należy sobie uświadomic, ze kazdy z nas jest asymetryczny, nie
      ma "równych" ludzi wink Jeśli nie ma zaburzeń neurologicznych a asymetria jest w
      normie (u mojej córki nie była) nie trzeba cwiczyc, przynajmniej do drugiego, a
      nawet 3 r.ż. Ja z małą nie ćwiczyłam zaufawszy w pełni naszej pediatrze i
      zaprzyjaźnionemu rehabilitantowi. Jak wspomniałam, wyrównało się prawie do
      końca.
    • eborejszo Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 01.05.05, 12:11
      Moja najstarsza córka (obecnie 8 lat)urodziła się z krzywym noskiem i 1 oczkiem
      nieznacznie większym. Nosek wyprostował się w ciągu kilkunastu dni, oczka
      wyrównywały sie stopniowo w ciągu kilku lat - obecnie nawet ja nie dostrzegam
      różnicy.
      • monika_szk Re: asymetria twarzy - czy czyjeś dziecko tak mia 04.05.05, 20:59
        Drogie Dziewczyny,
        dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi, bardzo mnie podniosłyście na duchu.
        Wierzę, że mojemu maluszkowi tez się wyrówna, ja wiem, że ja jako mama widzę to
        wyraźnie, ale niektórzy nie zauważają. Ale wiecie jak jest, każda mama martwi
        się, żeby jej dziecko nie wyglądało w przyszłości jakoś dziwnie, żeby nie miało
        jakis nieprzyjemności z tego powodu, ludzie są różni...
        do anek.anek:
        My naszego maluszka też rehabilitowaliśmy.Byłabym wdzięczna gdybyś mi opisała
        ten masaż twarzy. Nam rehabilitantka pokazała punkty wokół oczka, które trzeba
        masowac.
        do Mamy Dawidka:
        Bardzo chętnie będę Ci prekazywała moje obserwacje. Na razie są one takie, że
        kiedy śpi na tym boczku to ma gorsze to oczko i jak jest śpiący również.
        Neurolog powiedziała, że lepiej gdyby nie spał na tym boczku na razie, ale nie
        zawsze mogę nad tym zapanowac, on się układa w nocy jak chce, a jak go próbuję
        przełożyc to się denerwuje i rozbudza. Jak byś chciała pogadac (i inne mamy
        również) mój nr gg: 5638232
        do dzidziamamusi:
        Super, że Waszemu maluszkowi minęło tak szybko, u nas to chyba potrwa dłużej
        niż do roku, chyba, że jak teraz się pionizuje poprawa będzie szybsza.
        do Wiolontela:
        Właśnie nasze oczka wyglądały tak jak opisałaś - jedno duże a drugie jak
        migdałek i ściągnięte ku dołowi, z tym, że nie zezował.
        do eborejszo:
        Tobie równiez bardzo dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem.
        Niestety oczka i powieczki są takie delikatne, że rzeczywiście potrzeba dużo
        czasu, żeby się wyrównały.
        Jeszcze raz duże dzięki. Pozdrawiamy serdecznie.
Pełna wersja