skaleczony " pisiak"

19.05.05, 08:22
Nie wiem jak,nie wiem kiedy?Wczoraj rano przy przewijaniu zauważyłam na boku
pisiaka rankę długości 1 cm.Jest to widoczne dopiero po naciągnięciu.Nie jest
to obtarcie,tylko przeciecie.Boję sie,żeby nie porobiły się zrosty.Czy któras
z mam miała taki problem. Czym to smarować,żeby sie ładnie goiło?
    • amj2 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 09:09
      "pisiak"to inaczej chłopięcy siusiak,zeby była jasnośćsmile
    • effka28 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 11:49
      posmaruj sobie głowe!
      ale masz kobieto problemysmile
      Wielkie mi co,na pewno nie będzie żadnych zrostów a jak będą to na pewno małemu
      to w niczym nie zaszkodzi,gwarantuje,nie musisz niczym smarować
      • toyania Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 12:09
        Zawsze mnie dziwi ten sarkazm u autorów niektórych wypowiedzi...Effka28,
        widocznie dla tej osoby to JEST problem! Dlaczego nie darowałaś sobie dwóch
        pierwszych zdań? Proponuję wszystkim nieco więcej wyrozumiałości i taktu !!!
        • effka28 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 12:31
          no więc przepraszam,jak zwykle wyskoczyłam z czymś pochopniesad

          w każdym razie zagoi sie samo-po prostu...natura...
          i nie ma sie czym przejmowaćsmile
          • beba2 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 14:28
            Albo się zagoi, albo wda się zakażenie.
            Niestety przerabialiśmy coś podobnego.
            A na odległość nikt tu nie ma prawa twierdzić czy to coś poważnego czy nie, bo
            to trzeba by zobaczyć. Najbezpiecznie będzie jak kupisz azulan i rozcieńczysz
            go z woda w stosunku 1:10 i zrobisz dziecku okłady.
            Wyśmiewanie czyichś problemów dotyczących dziecka jest nie na miejscu i zawsze
            mnie irytuje.
            • effka28 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 15:05
              P R O B L E M Ó W nikt nie wyśmiewa,przynajmniej nie ja.

              jakie zakażenie,nie strasz kobiety!
              to że miałaś pecha lub mało odpornego malucha nie znaczy że tu też tak będzie.
              Jest coś takiego jak woda utleniona i nie trzeba siać paniki.


              Dzieci nie sa takie delikatne jak sie wydaje.Ja bym tylko tą ranke czymś
              zakryła żeby sie bakterie z pieluchy do niej nie dostały.
              • beba2 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 15:24
                Nie podoba mi się Twój ton. Nie rozumiem dlaczego w ten sposób negujesz to co
                napisałam.
                Moje dziecko nie ma obniżonej odporności i nie jest to konieczne do tego, zeby
                w organizmie doszło do nadkażeń.
                Nigdy nie sieję paniki, nie twierdzę też, ze u każdego dziecka robi zrobi się
                zakażenie, natomiast zawsze uważam, ze trzeba sprawę rozpatrzyc od każdej
                mozliwej strony, a nie wypowiadac się autorytatywnie i jednostronnie na temat,
                o którym się ma małe pojęcie - a Ty właśnie takie sprawiasz wrażenie.
                Nie widziałas dziecka, nie widziałaś ranki i wyobraź sobie, ze dzieci są
                rózne : i delikatne i bardziej odporne.
                Nie wiem jak sobie wyobrażasz zakrycie ranki? Plastrem ma mu zakleić siusiaka?


    • effka28 Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 15:48
      coż-masz racje,żadnym ekspertem nie jestem,zwłaszcza jeżeli chodzi o chłopców.

      Nie wiem czym można by zakryć ranke ale zostawiać ją odkrytą pośród nawałnicy
      bakteri?To faktycznie może spow.zakażenie.

      Jeżeli z każdej strony trzeba wszystko rozpatrzyć to powiem Ci że bactrim o
      którym piszecie w którymś z wątków to lek po którym o mało nie umarła(nie
      udusiła sie)moja kuzynka-okazało sie że jest uczulonasad
      Ale nie bede tamtej biednej mamy straszyć,wiadomo że to odosobniony przypadek
      (tzn.mam nadzieje),sądze że tu tez nie ma potrzeby straszenia.
      I nie przybieram żadnego tonu,mam taki styl po prostusmile
      Pozdrawiam!

      • beba2 Re: skaleczony " pisiak" 20.05.05, 10:03
        Nigdy w życiu nie powiedziałam i nie powiem dobrego słowa o bactrimie.
        Chemioterapeutyki sa gorsze od antybiotyków ( a do tych ostatnich też podchodzę
        z rozwagą - moje dziecko dostało moze ze dwa razy w ciągu 7 lat życia).
        Bactrim, czy biseptol ( to to samo ) mogą spowodować duże powikłania, w tym
        żołądkowo-jelitowe. Dzieci dostają po nim biegunki, choć jak widać działa też w
        odwrotnym kierunku - potrafi je zahamować.
        Są osoby, na które to w ogóle nie działa ( oporność lekowa).
        Ale u osób uczulonych na sulfonamidy, może dojść do zgonu włącznie.
        To nie jest żadne straszenie. To są fakty, które każda mama powinna znać, żeby
        móc reagować w razie potrzeby i nie dawać sobie wciskać ( u lekarza) byle czego.
        Bo niektórzy lekarze są...delikatnie mówiąc bardzo beztroscy w dobieraniu leków.
    • jusiagra Re: skaleczony " pisiak" 19.05.05, 18:48
      prawdopodobnie skórka została uszkodzona podczas jej odciagania lub wzwodu
      który maja równiez dziecismile proponuje moczyc siusiaczka w rivanolu a nastepnie
      smarowac linomagiem, zeby siusiak sie nie zabliznił delikatnie naciagaj skórke,
      jezeli ranka jeswt niepokojaca pokaz ja lekarzowi- pozdrawiam

      Wady i choroby ukł.moczowego
      www.wadyukladumoczowego.poo.pl/forum/index.php
Inne wątki na temat:
Pełna wersja