Dodaj do ulubionych

żylaki odbytu u trzylatki?

08.06.05, 14:23
Pisałam już na róznych forach o tym że moja zoasia cierpi na zaparcia
nawykowe. Je dużo warzyw i owoców, prawie w ogole słodyczy (czekolady jeszcze
nie zna bo jest alergikiem) ale mimo to robienie kupy to u nas koszmar. Jest
mniej więcej raz w tygodniu i to najczęściej wspomagana czopkiem. Niedawno
zaczęłam jej podawać syrop debridat ale nie widzę żadnych zmian.
Wczoraj kolejny raz "rodziliśmy" kupę (każdorazowo mam skojarzenia z
porodem). Już poprzednio czsami tak bywało że te pierwsze kawałki były lekko
przekrwione (żywa, czerwona krew) ale wczoraj po zrobieniu kupy z pupy
kapnęła normalnie kropelka żywej krwi. Przypuszczam ze to jakiś pęknięty
wewnętrzny żylak.

Co robić? Jak mogę jej pomóc?
Obserwuj wątek
    • karolcia111 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 08.06.05, 14:27
      po co tak męczyć dziecko?? kup w aptece lek homeopatyczny który nie powoduje że
      kupa jest twarda i dawaj 3 X dziennie po małej łyżeczce. unormuje sie gwarantuję
      bo sama przez to przechodziłam z moją małą. pomyśl ile to dzieciątko musi sie
      nacierpieć, no i ta krew jeszcze.
    • sigvaris Re: żylaki odbytu u trzylatki? 08.06.05, 23:02
      Czy wiesz, że zaparcia są czasami (bo u każdego jest inaczej) pasożytów?
      Czy badałaś dziecko pod tym kątem?
      W Waszym przypadku są tak silne mimo owoców i leków, że to wręcz sugeruje
      pasożyty. Pasożyty najczęściej dają u dzieci biegunki, ale te same pasożyty
      dają zawsze skrajne objawy. Osobniczo u każdego inne. Ponieważ są skrajne do
      biegunek, to są to właśnie takie zatwardzenia! Zatwardzenia to objaw
      pasożytów i lepiej to wykluczyć, niż szukać gdzie indziej. Dlaczego? Pasożyty
      są najłatwiejsze w badaniu o tyle, że nie jest to badanie inwazyjne.
      Pasożyty sprawdza się przez 3-trzy różne badania kału:
      1. badanie kału w kierunku lamblii
      2. badanie kału w kierunku grzybów
      3. badanie kału w kierunku robaków (potocznie laboratoria włąśnie to badanie
      nazywają w kierunku "pasożytów", choć robaki to tylko 1/3 pasożytów)

      Ogólne badanie kału sprawdza tylko bakterie, a te nie należą do grupy pasożytów.
      Jeśli masz pytania... pytaj.
      • mamakochana a propos pasożytów 09.06.05, 07:01
        Szzczerze mówiąc nie przyszło i to do głowy. Jak pobiera sie materiał do
        badania? Po prostu troche kupki z nocnika?
        Rozumiem że żeby zrobić to na kase chorych musze iśc do pediatry i zasugerowac
        takie badanie? Nie orientujesz sie ile to może kosztować "prywatnie"?

        Zrobię dla świętego spokoju.

        Dziekuję
        • sigvaris Re: a propos pasożytów 09.06.05, 12:52
          Uzgodnij to z laboratorium jak pobrać dla nich materiał i w jakiej ilości.
          Wiedz, że jedno badanie popularne w laboratoriach pod nazwą "na pasożyty"
          obejmuje tylko robaki... i rzadko kiedy wychodzi.
          Popytaj w laboratorium, czy mieli kiedykolwiek wyniki dodatnie na lamblie. Jak
          nie mieli szukaj innego laboratorium.
          W Wa-wie jest laboratorium które bada lamblie i grzyby świetnie. I ma najlepsze
          ceny, bo tylko 60 zł. Ale o innych miastach niestety nic nie wiem.
    • maladorotka Re: żylaki odbytu u trzylatki? 09.06.05, 09:11
      Wiesz co daj ten homeopat, ale teraz dorażnie jak nalszybciej - kupiony w
      aptece olej parafinowy - dzialanie bedzie bardzo szybkie. W odroznieniu od
      syropu lactulosum - nie ma on wplywu na organizm, a jedynie nie pozwala
      zatrzymywac kupki w jelicie. Jest obojetny dla organizmy - nazywa sie
      parafinium cum mentholum. Moj synek tez rodzil kupke z krwia a wreszcie to mu
      pomoglo - mielismy juz skierowanie do szpitala na bardzo bolesne badanie. Syrop
      bierze sie 2 razy dziennie po lyzce lub jak nie dziala - 2 lyzki (stolowe) po
      2 -3 tygodni przechodzi sie na 1 lyzke, potem co 2 dzien, az wreszcie - u nas
      po 3 miwsiacach tylko dorażnie, az wreszcie problem sie skonczyl. Nikt Ci tego
      pewno nire doradzil, bo lekarze na to nie wpadna - u nas w Lublinie jest jeden
      lekarz z intuicja - on nam pomogl.
        • mamakochana DZIĘKI 10.06.05, 08:23
          Dziewczyny,

          Jesteście kochane! Bardzo mi pomogłyście psychicznie. Wiem że nie tylko moja
          córka tak ma i, co najważniejsze, że ten koszmar może się skończyć.

          Mała bierze Alvię od środy wieczorem (narazie pruta co chwlę ale kupy jeszcze
          nie było). Dzisiaj podam ten olej. Dam znać.

          • mamakochana Poczekać? 10.06.05, 09:33
            Może rzeczywiście poczekam na tę pierwsza kupe po alvie i zobaczymy.
            Jak myślicie? Nie chciałabym jej jakiejś terapii szokowej zasrwować z kolei ;-(
            • maladorotka Re: Poczekać? 10.06.05, 09:42
              nie czekaj, karolcia mowi, ze nie dwie lyzeczki tylko jedna, a nie zeby nie
              dawac - dawac, bo to jej pomoze bezbolesnie urodzc kupe, to dziala jak oliwa i
              nie szkodzi zdrowiu
            • karolcia111 Re: Poczekać? 10.06.05, 09:58
              tak myslę jak mówi mamakochana, ja bym nie mieszała. już prędzej bym dała czopek
              , czyli pomóc trochę od dołu, trochę od góry. jak uregulujesz alwią (co najmniej
              tydzień 3x 5 ml, ) to później dawaj to co mówi maładorotka. tak ja bym zrobiła.
              • maladorotka Re: Poczekać? 10.06.05, 10:10
                no ja sie z tym nie zgadzam, bo tu trzeba rozroznic lekarstwo jakim jest alvia
                i dzialanie oleju parafinowego, ktory nie jest lekarstwem, a jedynie powodyje
                poslizg kupki. Dziewczyny czekanie w tym wypadku to tylko niepotrzebny bol
                dziecka i mozliwosc pojawienia sie zylakow odbytu - naprawde. spastyczne
                skurcze jelit polegaja na zaciskaniu kawalkow kalu , wyssaniu z nich wody i
                dziecko rodzi bobki. Tu nie ma na co czekac - TO NIE JEST LEK, to tylko pomaga
                przejc kupie przez odbyt i powoduje ze jeslita nie dadza rady sie skurczyc.
                Jestem biologiem i wiem co mowie w tym wzgledzie. To moja rada,.
    • amb25 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 10.06.05, 10:25
      my z problemami podobnymi (na szczęście krwi w kupce jeszcze nie było)
      dostalismy posterisan H a potem posterisan (1 czopek raz dziennie), oprócz tego
      nasiadówki w Vagosanie - i pomogło jest ok.
      Ale najwazniejsze - dobry lekarz
    • annakoleta Re: żylaki odbytu u trzylatki? 10.06.05, 15:58
      Czy to co wczesniej wymienilyscie czyli olej parafinowy i alvia nadaja sie dla
      7-miesiecznego niemowlecia?
      Moja coreczka tez ma problemy z zalatwieniem sie, widze ze chce zrobic ale nie
      moze.Staram sie ja czesto przepajac herbatka rumiankowa, soczkiem jablkowym lub
      woda, ale to nie wystarcza.Dlatego chce sprobowac czegos wiecej.
    • mamamaluszka Re: żylaki odbytu u trzylatki? 10.06.05, 16:49
      Wszystkie podniosłyście mnie na duchu, bo myślałam, że nie ma już sposobu, żeby
      pomóc mojej córeczce. Nie mogę ścierpieć tego jak ona się męczy co 3 -4 dni.U
      niej ten sam problem zaczął się gdzieś rok temu (teraz ma 2lata i 3 m-ce)i jest
      co raz gorzej. Przestała siadać na nocnik, na sam jego widok płacze i mówi że
      boli. Kupki też są już z krwią.Gdy ma je robić próbuje a że zaczyna ją boleć,
      zaciska pupe. Teraz mamy przeważnie 2-3 dni wesołe , a potem nadchodzi dzień
      robienia kupy i słyszę "Mamusiu pomuś" " Mamusiu boli dupka", a ja mam łzy w
      oczach, bo co mogę zrobić.
      Pediatra mojego dziecka kazała odstawić soczki (chociaż piła tylko pół
      dziennie), odstawiłam i nie WIEM czy to zbieg okoliczności ale wtedy tak
      się "zatkała",że nocnik od tej pory pokrywa kurz, a my po 6 dniach dopiero po
      lewatywie urodziłyśmy kupkę.LAktulozę poleciła mi Pani w aptecxe, wtedy dopiero
      Pani doktor powiedziała że mogę dać też Debridat - niestety nie pomaga, wczoraj
      byłam znowu u lekarza ( mam smarować pupę tłustą maścią)- nie wiem czy coś to
      zmieni - podobno po prostu ma leniwe jelita i trzeba to przeżyć, ale same
      wiecie,że łatwo jest tylko tak powiedzieć. Narazie doraźnie ratował nas tylko
      czopek, dlatego cieszę się, z tych wszytstkich powyższych rad. Zastosuję i z
      góry dziękuję.
      • 19802302a Re: żylaki odbytu u trzylatki? 10.06.05, 21:14
        moja córcia ma 2 latka i 2 mc!!! i problemy z robieniem kopy od prawie roku.
        chciałam się jeszcze z Wami podzielić informacją, którą usłyszałam od pediatry
        ( na prywatnej wizycie) ze Debridat podawany przez dłuższy okres może powodować
        przeciwny skutek- czyli zapierać!!! więc odstawiłam. Dawałam Oliwcw również
        Relax ale podobno uzależnia! a oprócz oleju parafinowego podaje małej jeszcze
        Laktulozę. 10 ml na dzień.

        do mamamaluszka - skąd jesteś? mamy dzieciaczki w takim samym wieku! i do tego
        wspólny temat zaparcia!!!! My mieszkamy w Lublinie.
        • mamamaluszka Re: żylaki odbytu u trzylatki? 13.06.05, 14:15
          My mieszkamy niestety na drugim krańcu Polski w Koszalinie.
          Odstawiłam Debridat, bo rzeczywiście z kupą było jeszcze gorzej.
          Mam pytanie,oprócz Laktulozy ile dajesz Oleju parafinowego. Byłam w aptece i
          tam poWIedziano mi że olej daje słaby skutek, ale mimo wszystko spróbuję,
          jeżeli tylu maluszkom pomogło.
    • mamakochana Jest kupa! 13.06.05, 08:24
      Tak jak obiecałam melduję. Kupa zrobiona wczoraj wiieczorem czyli po 5 dniach (
      to poprawa bo ostatnio były już pzrerwy siedmiodniowe). Zdecydowanie łatwiej to
      poszło. No i nie mam mowy o kapiącej krwi z odbytu (po wnikliwym obejrzeniu
      tego co było w nocniku, zauważyłam że jeden kawałek kupki był lekko
      zakrwawiony). No ale same przyznacie że w porównaniu z tym o czym pisałam kilka
      dni temu to znaczna poprawa!
      Syropek pijemy nadal (tego oleju ostatecznie jeszcze nie podałam, nie chiałam
      przedobrzyć)
        • eguc Re: żylaki odbytu u trzylatki?/ mamakochana 13.06.05, 15:19
          Ja borykam sie z podobnym problemem. Moj 2-letni synek od ponad miesiaca ma
          zapracia. Do tej pory wszystko bylo OK, a problemy zaczely sie po zabiegu (mial
          zwezenie napletka). Maly zablokowal sie psychicznie i zaczal wstrzymywac stolec
          i zaczelo sie bledne kolo. Co kilka dni podawanie czopka. Domowe sposoby nic
          nie pomagaly. Co 3-4 dzien, Kubus juz nic nie chcial jesc i widac bylo ze
          bardzo go boli brzuszek.
          Od ponad tygodnia zaczelam podawac Lactulozum 2x5ml, pozniej zwiekszylam dawke
          do 3x5ml ale na razie bez efektu. Jak to dobrze ze trafilam na ten post
          (chociaz wolalabym zeby nasze dzieci nie mialy takich problemow).
          Sprobuje dodatkowo podawac olej parafinowy.
          Ktoras z Mam pisala o lekarzu z Lublina, ktory jej pomogl. Czy moge prosic o
          namiary na tego lekarza.
          Ciesze sie ze z Twoim malenstwem jest lepiej.
          Pozdrawiam
          Ela
        • karolcia111 Re: żylaki odbytu u trzylatki?/ mamakochana 13.06.05, 15:19
          to teraz pójdzie łatwiej. ale daj 4 dawki po 5ml. to nic nie zaszkodzi jak
          czytałaś w ulotce przedawkowanie nie grozi... jak się w miarę ureguluje to
          stopniowo zmniejszaj do trzech, poźniej do dwóch dawek dziennie . ale myślę że
          ze 2 tygodnie to potrwa. pozdrowionka. i proponuję to zgłosić lekarzowi że
          dzieciaczek robił z krewką, bo być może zrobiły się w środku jakieś zrosty i
          może trzeba będzie dać te czopki na P (nazwy nie pamiętam ale któraś mama w
          poście o nich pisała ) które załatwią sprawę. pozdrowionka.
          • agas12 Re: żylaki odbytu u trzylatki?/ mamakochana 13.06.05, 16:59
            Mam identyczny problem z moim synkiem, i też się to pojawiło od wizyty u
            chirurga, dopiero sobie teraz to uświadomiłam.

            Jaki skład ma alvia ? - maly jest alergikiem, kończymy już 3 butelkę laktulozy -
            po 20ml dziennie i bez efektów.

            A co z sokiem jabło - gruszka -śliwka Gardena ? czy działa ?
          • kajap1 Re: pytanie do karolci 111 24.11.05, 17:54
            Trochę się przeraziłam i nie wiem co robić,poszłam nawet o lekarza ale tam
            kartka nieczynne nie wiem co robić? Mała ma 3 latka i robi bardzo twarde kupy
            codziennie lub dwa dni, myślę że może coś sobie tam uszkodziła.Może ktoś ma
            podobny problem bo nie wiem co robić? Co jej podawać żeby kupa nie była taka
            twarda.Może ktoś ma jakiś sposób.
            Zamieściłam taki post może ta krew też jest związiązana z zatwardzeniami,
            przeczytałam te wszystkie posty i posłałam męża po olej i alvię jak mogę to
            podawać bardzo proszę o radę bo bardzo się martwię.
    • iwek33 Re: do mamakochana i innych mam 13.06.05, 21:12
      Cześć! z uwagą śledzę ten wątek i widzę, że to nie tylko moje dziecko ma
      problemy z kupkami. Dziewczyny i Ty Mamokochana, powiedzcie mi, czy robiłyście
      Waszym dzieciom jakieś specjalne badania, żeby dowiedzieć się jaka jest
      przyczyna zaparć? My od kilku miesięcy ( jak zaczęły się problemy) chodzimy
      tylko do naszej pani doktor pierwszego kontaktu i stosowaliśmy za jej radą
      laktulozę, debridad i normalac. Jak już pisałam leki działały ale tylko przez
      parę dni, potem zaparcia wracały. Bardzo się tym martwię, bo nie wiem, jaka
      jest przyczyna tych problemów u mojego synka i mam wyrzuty, ze już dawno
      powinnam się z nim zgłosić do jakiegoś chirurga dziecięcego albo innego
      specjalisty, żeby zrobić jakieś badania. (może usg brzuszka? ) Napiszcie
      proszę, czy Wy robiłyście dzieciom jakieś badania i jakie, czy przyczyna zaparć
      może być na tyle poważna, że dziecku grozi jakiś pobyt w szpitalu, albo zabieg?
      • mamakochana Re: do mamakochana i innych mam 14.06.05, 08:27
        Ja, szczerze mówiąc byłam chyba z dwa razy u pediatry. Po tym jak pani
        zaproponowała jakąś kaszkę z musli gdy dziecko było na deicie bezglutenowej...
        wymiękłam.
        Powiem tak. Jestem pewna że u Zosi zaparcia są problemem psychicznym. Jak
        przeszła na dietę bezglutenową wiele potraw zastępowałam ryżem co spowodowało
        zatwardzenie stolca i wypróznianie sprawiło jej ból. Od tego momentu zaczął się
        nasz problem. Zmiana diety niewiele pomogła bo choć kupka była luźniejsza, uraz
        psychiczny był bardzo silny i zaczęło się błedne koło czyli wstrzymywanie kupy
        przez kilka dni, która w tym czasie się zapiekała i wypróznianie sprawiało ból.
        Czopki stosowałam sporadycznie. I w zasadzie traciłam nadzieję na poprawę.

        Myślę że ten syrop powinien nam pomóc bo Zosia musi się sama przekonać że
        robienie kupki nie boli. W momencie gdy będzie ona luźna, powinno się udać.

        Przy okazji wizyty u pediatry powiem o tym krwawiącym odbycie żeby zaleczyć
        ewentualne ranki.

        Reasumując, Aktualnie nie widze potrzeby ciągania Zosi po specjalistach.
    • maladorotka Re: żylaki odbytu u trzylatki? 14.06.05, 09:57
      Dziewczyny , ja was nie rozumiem, pytacie sie co pomoga, pisze wam, ze moje
      dziecko przez to przeszlo, ze mial juz skierowanie do szpitala,i ze pomogl mu
      olej parafinowy - zupelnie nieszkodliwy dla zdrowia i obojetny dla organizmu, a
      wy dalej swoje. Nie badzcie takie uparte- to naprawde pomaga. Na co wy
      czekacie, przeciez to boli. Niech sobie ta alwia dziala, a to pomaga doraznie i
      zmniejsza napiecie odbytu. Ten lekarz z Lublina to Partyka - ktoras sie z was
      pytala. Pewno go zna, bo wszystcy go w Lublinie znaja. Niestety ma tera duzo
      pacjentow i stal sie rutyniarzem.
      • magdusia35 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 14.06.05, 14:54
        to i ja wtrace swoje trzy grosze - moj synek ma 2.5 roku, od stycznia walczymy
        z zaparciami(krew w kupce tez byla). Jestesmy pod opieka gastroenterologa i
        dzieki zmianie odzywiania ostatnio, odpukac, jest ok. Ale do rzeczy: 1.przede
        wszystkim dieta - pieczywo tylko pelnoziarniste, warzywa, owoce, zadnych
        suchych ciastek i chipsow, zadnej czekolady i kakao. Do mleka zamiast kaszek
        dodaje rozgotowane i zmiksowane platki owsiane (3 lyzki na szklanke wody), do
        czego sie da (zupa, sos) dodaje otreby. Do menu malego wprowadzilam na stale
        kasze:gryczana i jaglana. Zrezygnowalismy z danonkow i bakusiow na rzecz
        jogurtow z jak najmniejsza iloscia konserwantow (w naszym regionie to sa
        jogurty z Sanoka). No i niedoceniania oliwa z oliwek, 10 ml dziennie czyli po
        lyzeczce do butli rano i wieczorem, mozna tez dodac do zupy - smaku nie zmienia
        a dzialanie ma skuteczne.
        2. srodki wspomagajace to po odstawieniu nieskutecznego debridatu, podaje
        synkowi tylko Duphalac, to jest odpowiednik syropu Lactulosum, tylko innego
        producenta. I w naszym przypadku okazal sie skuteczniejszy. Synek dostaje raz
        dziennie dawke 15 -20 ml w porannej butli z mlekiem. I dziala to na niego
        rewelacyjnie, a ostatnio zaczelismy ta dawke zmniejszac i za jakis miesiac moze
        uda nam sie zupelnie zrezygnowac z tego wspomagacza. Wg. pani gastroenerolog
        duphalac (laktuloza) nie ma zadnych dzialan ubocznych i nie dziala
        uzalezniajaco, mozna go stoswac przez dluzszy czas np. stosuje sie ja
        nieprzerwanie nawet do 3 lat - ale to oczywiscie w skrajnych przypadkach
        klinicznego leczenia dzieci z okreslonymi schorzeniami czy np. w spiaczce.
        I jeszcze jedna uwaga od naszej pani doktor - starac sie nie dopuszczac do
        stanu gdzie dziecko przez tydzien nie robi kupki i wczesniej zainterweniowac
        podajac wspomagacz. Poza tym, lepiej nie stosowac czopkow czy lewatyw a podac
        jednorazowa wieksza dawke syropu, ktory zadziala rozluzniajaco.
        Uff... dlugie to wyszlo, mam jednak nadzieje, ze okaze sie pomocnesmile
        Powodzenia zycze!
        Magda
        • iwek33 Re: Dzięki Magdusia 14.06.05, 15:05
          Dzięki , ja też ostatnio doszłam do wniosku, że mój synek jest źle odżywiany:
          co prawda nie je żadnych słodyczy, ale np serki danonki uwielbia i je prawie
          codziennie, pieczywo białe i postanowiłam to zmienić. Wierzę w oliwę z oliwek,
          sama z mężem i starszym dzieckiem spożywamy ją często, a małemu bałąm się dać.
          Czy Ty ją dodajesz do mleczka? I naprawdę nie zmienia to smaku? Jak podajesz
          otręby? w całości, tak jak się kupuje, czy zmielone? No i wreszcie ostatnie
          pytanie: czy jak Pani gastroenterolog pomaga wam leczyć zaparcia, to wcześniej
          robiłaś dziecku jakieś specjalistyczne badania? Dzięki z góry za odpowiedź, mam
          nadzieję, że znajdziesz trochę chęci i czasu, by ją napisać
          • magdusia35 Re: Dzięki Magdusia 14.06.05, 15:44
            Iwek, ciesze sie, ze moge Ci pomoc.
            Odpowiadam: oliwe z oliwek dodaje do mleczka wlasnie, lyzeczke rano i lyzeczke
            wieczorem, a w ciagu dnia do zupy czy sosu. Na mojego wazacego 18 kg 2,5 latka
            dawka dzienna ma byc przynajniej 10 ml dziennie. Synek niestety ciagle dopomina
            sie porannej i wieczornej "butli", i dostaje wtedy mleko + zmiksowane platki
            owsiane (3 lyzki zalac szklanka wody, zagotowac, niech chwilke pobulgocze i
            zmiksowac - to tez przepis od gastroenterologa)+ lyzeczka oliwy. Do porannego
            mleczka dodaje jeszcze Duphalac - jest bardzo slodki, wiec i mleczko jest
            slodkawe. W takiej mieszance ta oliwa ginie, choc moze posmak zostaje? W kazdym
            razie synek nie protestuje smile
            Otreby podaje bez obrobki-one sa dosc drobne zazwyczaj. Czasem wsypuje lyzeczke
            otrab do jogurtu troche wczesniej, wtedy maja czas nieco zmieknac i sa
            praktycznie niezauwazalne w tym jogurcie.
            Co do badan to na szczescie obylo sie bez tych nieprzyjemnych czyli per rectum.
            Na razie bylo usg brzuszka i laboratoryjne krew, mocz i kal (m.in. na IgE,
            pasozyty, hormony tarczycy itd)
            Wszystkie skierowania byly od gastroenterologa.
            Powtorze jeszce raz to co uslyszalam od lekarza - wlasciwa dieta to podstawa. I
            doskonale wiem, ze modyfikacja diety u malego smaokosza to naprawde nie lada
            wyczyn i wymaga poswiecen. Moj synek nie znosi warzyw i naprawde musze sie
            nagimnastykowac, zeby jednak mu cos przemycic.
            Danonki tez uwielbia, a raczej uwielbial bo robie wszystko zeby przekonal sie
            do bardziej naturalnych jogurcikow.
            Ze slodyczy dzieci z zaparciami moga jesc np. lizaki (sam cukier nie wplywa na
            konsystencje stolca, galaretke owocowa domowej roboty , kisiele. Specjalnie
            dopytywalam o te slodycze, bo synek od czasu do czasu dopomina sie lizaczka wink
            Gdybys jeszcze miala jakies pytania - chetnie odpowiem smile
            Pozdrawiam,
            Magda
            • agas12 Re: Dzięki Magdusia 14.06.05, 16:00
              Dzięki za ciekawe informacje. Ja też mam kilka pytań.
              1. Jakie pieczywo pełnoziarniste dajesz ?
              2. Co dajesz do picia ? Na stronie producenta duphalaca jest informacja o
              zaparciach, podano tam, żeby nie podawać soku jabłkowego i winogronowego - ???
              3. Jakie owoce je Twoje dziecko - podobno nadmiar pektyn też nie jest wskazany .

              Pozdrawiam,
              Agnieszka
              • magdusia35 Re: do Agas 15.06.05, 08:17
                Agnieszka,
                1. pani doktor kazala calkowicie wyeliminowac pieczywo swieze:jasne pszenne
                bulii, chkeb razowy na miodzie i wszelkie pieczywo cukiernicze. Zalecala
                natomiast:pieczywo czerstwe:zytnie, razowe np. chleb Litewski, Graham,
                chlebki/bulki z otrebami, pieczywa chrupkie, chleb zytni czy sitkowy - i takie
                pieczywo staram sie podawac synkowi. Poza tym to pieczywo ma byc w
                ograniczonych ilosciach a nawet dostalismy zalecenie, zeby jadl tylko na
                sniadanie a na kolacje to jeszcze raz zupe.
                2. synek chetnie pije herbaty: rumiankowa z cytryna (z herbapolu) i rooiboos (z
                atry, soczki nie bardzo mu pasuja czasem wypije pomaranczowy, leona albo
                kubusia, pije za to sporo wody mineralnej. Co do sokow jablkowego i
                winogronowego to tez slyszalam sprzeczne opinie, ale np. polecano nam zielone
                winogrona jako owoce majace zbawienny wplyw na trawienie.
                3. Z owocow toleruje jablka i banany w bardzo ograniczonych ilosciach sad.
                Teraz jest sezon na truskawki i czeresnie , wiec podtykam mu te owoce - z
                roznym skutkiem. I ta awersja do warzyw i owocow jest naszym problemem.

                Magda
    • iwek33 Re: działanie alvii?? 14.06.05, 14:46
      Dziewczyny, wczoraj zaczęlam dawać synkowi alvię, i tak się złożyło, że dwie
      godziny później zrobił kupkę ( myślę, że to jeszcze nie po alvii ) dziś też mu
      dałam rano ( 5 ml- dwulatek) i od obiadu mały co chwilę przysiada jak do kupki
      i robi bąki, czasem przy bączku "wyrobi" troszeczkę stolca. Czy to już może
      oznaczać, ze działa ten lek? Czy jego działanie polega na " rozruszaniu" jelit?
      Czy może po takiej reakcji powinnam go odstawić?
      • karolcia111 Re: działanie alvii?? 14.06.05, 18:29
        dokładnie tak jak mówisz. skoro tak szybko są efekty to 1-2 razy dziennie
        wystarczy. u mojej małej tak było. jeżeli kupy sa bardzo luźne to sobie ten lek
        odpuść a zamiast niego to co maładorotka poleca, chyba mentoparafinum. też
        słyszałam że jest dobre.
    • iwek33 Re: Szokujące działanie Alvii !!!! 15.06.05, 14:47
      Dziewczyny! Podałam dwulatkowi wczoraj rano 5 ml Alvii i od południa zaczęło
      się parcie: mały pchał cały czas ( co 15 minut) nie mógł spać, bo budziły go
      skurcze, przy każdym parciu robił malutkie kupki ( jak fasolka) i wcale nie
      twarde: miękkie,miał dreszcze. Parcie trwało cały wieczór, w nocy co godzinę
      pobudka ( zresztą w ogóle nie spałam bo się o niego bałam)już wcale nie ma czym
      robić tych kupek, a dalej pcha co pól godziny. Wieczorem kontaktowałam się z
      lekarzem, bo nie wiedziałam jak mu pomóc, ale lekarz tylko pytał czy ma
      biegunkę i odradził zastosowanie leków przeciwbiegunkowych, no bo w końcu
      leczymy zatwardzenia! Dziś mały nadal przysiada co jakiś czas ( trochę
      rzadziej) i nadal pcha, ale już się tak bardzo nie męczy, nie ma dreszczy i
      parcie trwa krócej. Za każdym razem coś tam wyrobi, pupcia już obtarta, płacze
      przy myciu. Czy ta alvia działa dlugo? Co mam robić zeby mu ulżyć? Czy którejś
      z Was się coś takiego zdarzyło? Ja w każdym razie odstawiam ten lek, bo
      działanie jest szokujące.
    • karolcia111 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 15.06.05, 15:51
      Syrop "Alvia" działa w sposób charakterystyczny dla wszystkich leków
      homeopatycznych. W myśl głównego założenia homeopatii, które mówi o "leczeniu
      podobnego podobnym", substancję wywołującą chorobę po wielokrotnym rozcieńczeniu
      i zdynamizowaniu wykorzystuje w celu walki z nią.
      Niewątpliwą zaletą syropu "Alvia" jest to, iż nie powoduje on żadnych skutków
      ubocznych i nie można go przedawkować. W przeciwieństwie do wielu innych środków
      zwalcza zaparcia nie powodując uzależnienia układu pokarmowego. Jest także
      doskonale tolerowany przez organizm, dlatego mogą go bezpiecznie stosować
      kobiety ciężarne, kobiety w okresie laktacji oraz dzieci.
      Syrop "Alvia", działając w zgodzie z naturalnymi funkcjami układu pokarmowego, w
      sposób łagodny i bezpieczny reguluje procesy trawienne i przemiany materii i
      skutecznie zwalcza kłopotliwe problemy związane z wypróżnieniem. Zawiera
      sorbitol mogą go więc stosować diabetycy oraz osoby odchudzające się.
      Jego dodatkowym atutem jest przyjemny śliwkowy smak. to ściągnęłam przed chwilką
      z netu.
    • iwek33 Re: Karolcia 111 15.06.05, 20:30
      Z małym wszystko w porządku, jak zrobił tę wieeelką kupkę to tak odżył, że aż
      zaczął szaleć po domu, a my z nim. Już więcej nie miał parcia, teraz śpi
      spokojnie. Pozdrawiam.
      • karolcia111 Re: Karolcia 111 15.06.05, 21:54
        no to super. teraz nie dopuszczaj żeby mu się tyle nazbierało. dorosły się męczy
        a cóż dopiero dziecko. pozdrawiam i życzę rozwiązania kupkowego problemusmile)
        • mamakochana Do Karolcia 111 16.06.05, 08:52
          U nas po niedzielnej kupce narazie nic. Dopiero dzisiaj zwiększam dawkę bo mąż
          zapomniał powiedzieć opiekunce i dawała normalnie rano i w południe a my
          wieczorem. Zoska ostro pruta, widać że się tam coś dzieje. Jak dzisiaj nie
          będzie kupki wieczorem (po 4 dawkach) to podam chyba ten olej.
          I pytanie. Jak podajecie ten olej? Mieszacie z sokiem czy tak po prostu na
          łyżeczce? Ktoś pisał że jest niedobry. Nie chciałabym jej zniechęcić żeby nie
          miała oporów do alvii później.
            • iwek33 Re: do Magdusia 35 ( i innych mam) 16.06.05, 10:41
              Hej Magdusia! Skorzystałam już z Twoich rad odnośnie diety u małego, wg Twojego
              przpisu przygotowuję płatki owsiane i dodaję otręby. Mam jeszcze do Ciebie
              ogromną prośbę: jeśli znajdziesz chwilkę wolnego czasu, napisz proszę tu na
              forum kilka potraw, które przyrządzasz Twojemu dziecku z kasz. Ja znam tylko
              zupę z kaszą czyli krupnik i kaszę na gęsto z gulaszem mięsnym. Obawiam się, że
              mojemu synkowi to nie wystarczy, a też chciałabym częściej podawać mu właśnie
              kasze. Moze masz jakieś wypróbowane przepisy? I jeszcze jedno pytanie: jakie
              zupy robisz synkowi, które nie mają działania zatwardzającego? Moj synek bardzo
              lubi żurek taki z mąki zytniej, ale nie wiem, czy taka zupa może zatwardzać,
              czy wręcz przeciwnie? A pomidorowa z makaronem? Czy makaron zatwardza?
              Magdusia i inne mamusie zatwardzonych dzieci: podzielcie się sprawdzonymi
              przepisami ( a moze zrobić nowy wątek? " Przepisy dla dzieci z zatwardzeniami?"
              • wio_sna Re: do Magdusia 35 ( i innych mam) 16.06.05, 11:03
                Mam podobny problem z synem.
                Rewelacyjnie rozluźniająco działa czerwony barszcz. Robię także warzywa z kaszą.
                Na patelni na odrobinie oliwy duszę warzywa, zalewam przecierem pomidorowym
                rozrobionym z wodą lub własnej roboty ( może być z odrobiną mąki) przyprawiam
                bazylią i odrobiną tymianku, solę. Podaję kaszę jęczmienną lub kus kus, a na to
                warzywa z sosem. Mały się tym zajada, my też.

                Pierogi z twarogiem i kaszą gryczaną:
                Farsz dwie części kaszy gryczanej, jedna część twarogu, cebulka podsmażona sól,
                pieprz, majeranek jak kto lubi. Dobre z cebulką, a z kwaśną śmietaną rewelacyjne.

                  • iwek33 Re: do Magdusia 35 ( i innych mam) 16.06.05, 21:10
                    Mgdusia ile ty tych płatków owsianych dajesz do butli z mleczkiem ? Jak
                    ugotowałam 3łyżki płatków w szklance wody, to tego jest dość dużo, chyba nie
                    dajesz tego wszystkiego na jeden raz? ja dałam 8 małych łyżeczek, ale nie wiem,
                    czy dobrze, proszę odpowiedz! dzięki
                    • magdusia35 Re: do Magdusia 35 ( i innych mam) 17.06.05, 08:12
                      Iwek, taka porcje dziele na 2 - polowe do rannego mleka , polowe do wieczornego.
                      Wyglada to tak, ze wlewam te zmixowane platki i dodaje tyle mleka ile sie
                      zmiesci. Maly ma butle 320 ml i prawie tyle wypija. Tak przygotowane mleko jest
                      geste, ale przez smoczek do kaszek (cross) przechodzi bez problemu.
                      Cos wiecej na temat przepisow napisze po weekendzie - na razie musze konczyc.
                      Pa,
                      Magda
                        • iwek33 Re: Druga kupa na trzeci dzien! 17.06.05, 13:05
                          Słuchajcie, a u nas po tej wieelkiej kupie, która wyłaziła dwa dni, synek miał
                          tylko dzień przerwy i jest następna kupka! Dałam mu tylko 2 ml raz dziennie! I
                          odstawiłam na dobre białe pieczywo, wprowadziłam otręby i płatki owsiane.
                          Robienie kupki zabrało mu chwilkę bez żadnego wysiłku. Widocznie jest
                          szczególnie podatny na tę alvię ( no i zmiana diety też na pewno swoje robi)
                          Oby tak dalej!
                  • wio_sna Re: do Magdusia 35 ( i innych mam) 17.06.05, 13:22
                    Tak, barszcz, jak najbardziej ze świeżych buraczków, dodaję też czosnek, bo lubimy.
                    Na patelnię wrzucam to co mam pod ręką, najsmaczniejsza jest marchewka z fasolką
                    szparagową, brokułami i pomidorami (mogą być z puszki). MOżna dać mniej
                    marchewki, śwoetna jest też kapusta biała.Generalnie im więcej warzyw tym
                    lepiej. Czasem korzystam z mrożonek.
                        • socka2 Re: gratulacje 20.06.05, 16:38
                          Ja tez gratuluje kupek smile))

                          U nas problem zaczal sie w styczniu tego roku, chyba troche z mojej winy, bo
                          gdy widzialam,z e Paula zaczyna robic kupke do majtek wolalam, zeby szybko
                          biegla na nocnik i pare razy na nia nakrzyczalam sad((
                          Od tamtej pory przerwy w robieniu kupki 3-4 dniowe, po kilku tygodniach krew na
                          odbycie, potem jest coraz gorzej. W koncu krytyczny moment, gdy jestem na
                          porodowce, a Paula w bolach "rodzi" kupke (wyciagana wrecz przy pomocy tatysad
                          Paula dostaje syrop lactulosium (czy jak to tam sie zwie), ale nic nie pomaga,
                          podobnie jak zmiana diety. Po dwoch miesiacach odstawiam syrop i probuje innymi
                          sposobami namowic coreczke (2 lata i 4 mies.) do robienia kupki (tez krew
                          kapala z pupy). Wiec troche smiechem, troche zabawa, troche w nerwach, ale
                          udaje mi sie ja namowic do zrobienia kupki. Od kilku dni jest codziennie, mala
                          sama wola mnie,ze chce zrobic kupke, siada na nocnik obstawiona zabawkami
                          (nowosciami), ciastolina i kupka jest!!! Mysle, ze najwazniejsze, to to,zeby
                          nasze dzieci przekonaly sie, ze jednak robienie kupki nie zawsze musi bolec
                          (dlatego polecam wszystkie "zmiekczacze" kupki) - rozleniwione jelita
                          przyzwyczaja sie do pracy i bedzie po problemie, ale musimy uwazac, zeby nie
                          przegapic momentu, kiedy kupka jest " w poczekalni" smile
                          pozdrawiam i zycze wielkich kupek bez bolu _smile))))))
                          APF
    • sledziowa Re: żylaki odbytu u trzylatki? 29.06.05, 11:38
      Drogie Mamy!
      Od pewnego czasu Wasz problem stał się też moim problemem... moim i mojej
      córeczki. Ja z tego powodu jestem wręcz załamana. Od kilku dni moja córunia w
      wielkich bólach rodzi kupkę. Nie chcę nawet opisywać cierpienia jakie wtedy nam
      towarzyszy.
      Dziś podałam jej pierwszą dawkę Duphalac oraz rano do herbatki olej
      parafinowy... jednak zauważyłam, że moja córeczka dostaje lęk przed nocnikiem,
      do tej pory wołała siusiu i pampers był zbędny a dziś cały czas popuszcza w
      majteczki...
      Dobra, a teraz moej pytanie...
      Dziewczyny a co mówią Wasi lekarze? Nazywają to żylakami? Czy ktoś stosował i
      ma zdanie o maści neo aesculan?
      Błagam, powiedźcie coś jeszcze na ten temat bo ja powoli odchodzę od zmysłów
    • magdak5 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 29.06.05, 11:45
      witajcie,
      Nie przeczytałam wszystkich wątków, przepraszam, ale ja w moim przypadku
      myślałam że mam żylaki odbytu (ból przy oddawaniu kału, krew) poszłam do
      proktologa i okazało się że to przewlekłe zapalenie odbytu spowodowane branymi
      wcześniej przeze mnie antybiotykami (na zatoki). Pomogły czopki
      Pozdrawiam
      Magda
    • iwek33 Re: żylaki odbytu u trzylatki? 29.06.05, 15:22
      Właśnie zaczęliśmy badania u mojego dwulatka. Po dwóch tygodniach robienia
      kupki co drugi, trzeci dzień, znów przerwa siedmiodniowa. Skończyło się na
      pogotowiu robieniem lewatywy. Trafiliśmy do Zabrza do kliniki dziecięcej,
      jesteśmy w trakcie badań. Mały musi rano podczas śniadania połknąć 20
      specjalnych granulek, po pięciu dniach prześwietlenie jelita, które pokaże
      gdzie te granulki są, czy się gdzieś gromadzą, zatrzymują, jak pracują jelita.
      Jeśli będzie trzeba będziemy szukać dalej przyczyny, z tego co wiemy, może to
      być słabe rozwinięcie nerwów w jelicie, może być wiele innych przyczyn. Chcemy
      to wyjaśnić, zeby skutecznie pomóc małemu. Mam nadzieję, ze jesteśy w dobrych
      rękach ( Centrum Chirurgii Małoinwazyjnej )i lekarze ( w tym gastroenterolog)
      pomogą nam w leczeniu tych zaparć. Pierwszy wynik będziemy mieć w poniedziałek.
      • magdusia35 do iwek 11.07.05, 11:30
        Witaj Iwek - przepraszam, ze nie odpisalam tak jak obiecalam, ale komputer nam
        padl i nie mialam dostepu do internetu, az do teraz....Jestem juz z powrotem i
        ogrmone zmiany widze.....ciesze sie, ze Twoje dziecko jest juz w dobrych rekach
        i niedlugo zostanie zdiagnozowane.
        Oby nie bylo to nic powaznego. Powodzenia zycze!!!
        I napisz co u Was slychac.
        Pozdrawiam, Magda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka