iwek33
10.06.05, 09:58
Dziewczyny poradźcie coś, bo już nie wiem, jak pomóc mojemy synkowi. Chodzi o
kupki. Do półtora roku synek wypróżniał się regularnie, codziennie rano,
kupka była ok. Problem zaczął się późną jesienią i zimą: mały zaczął mieć
zatwardzenia, robił kupki co 4, 5 dni, duze twarde i bolesne. Oczywiście
szukaliśmy pomocy u lekarza, stosowaliśmy laktulozę, normalac i debridat.
Zawsze było tak samo: w perwszych dniach stosowania leków było lepiej z
kupkami, po kilku dniach problem powracał. Szukaliśmy przyczyny w diecie,
choć Michaś je owoce, surówki pije dużo płynów, ale głównie soków: są to soki
robione własnoręcznie z owoców ogródkowych, pije je rozcieńczone wodą.
Słodyczy prawie wcale, a jak już to jakiś biszkopcik od czasu do czasu. Je
mięsko, zupki, lubi jeść i nie wybrzydza. Po trzech miesiącach problemów
doszliśmy do wniosku, ze może zatwardza go mleko: pił sztuczne mleko dla
alergików. Zauwazyliśmy, ze jak pije go mniej, kupki są lepsze. Poniważ maly
nie ma już alergii na nic, za zgodą lekarza wprowadziliśmy mu krowie mleko
kartonikowe rozcieńczane wodą i chyba jest lepiej, tzn: problem jest taki, że
kupki Michalka nie są już twarde, ale synek nadal nie wypróznia się
codziennie, tylko raz na trzy, cztery dni, kupka jest wtedy duża i mały
bardzo ją wyciska, napina się, robi się cały czerwony i mam wrażenie, ze boi
się ją zrobić. Nie wiem, czy jest to problem bardziej jego urazu po okresie
dużych zatwardzeń, czy faktycznie ma jakiś defekt: żylaczka, lub coś innego.
Mamy już skierowanie na specjalistyczne badania, ale wiadomo, są to badania
nieprzyjemne, wiążą się z pobytem dziecka w szpitalu i nie wiem co robić.
Dodam, ze przez trzy, cztery dni, kiedy mały nie robi kupek jest radosny,
pogodny, nic go nie boli ma ogromny apetyt. Kłopot jest w dniu, kiedy ma
zrobić kupkę, bo ona juz "sama się o to prosi". Mały chyba boi się i trzyma
stolec na siłę. No ale nie wiem, proszę o porady, na pewno ktoś miał podobny
problem.