Kot, małe dziecko a toksoplazmoza.

13.06.05, 16:22
Mam trzyletnią córeczkę która bardzo prosi mnie o małego kotka. Sąsiadka ma
do wydania małe kociaki a moja córcia po prostu uwielbia kotki. Miała nawet
taki okres że mówiła nagle:teraz jestem kotkiem" i przez kilkanaście minut
zachowywała się jak kot. No ale do rzeczy. Otóż chodzi mi o to czy
przebywanie z kotem małego dziecka nie będzie miało jakichś złych skutków
potem chodzi mi o toksoplazmozę, chyba tak to się pisze. Słyszałam o tym ale
tak do końca sama nie wiem jak to z tym jest. A może lepiej zrezygnować z
kotka??
    • mama_misi Re: Kot, małe dziecko a toksoplazmoza. 13.06.05, 16:43
      Wydaje mi się, że kot i zagrożenie toksoplazmozą dotyczy kobiet w ciąży. Wydaje
      mi się, że kotek nie jest niebezpieczny dla dziecka.
      • mysiam1 Re: Kot, małe dziecko a toksoplazmoza. 13.06.05, 23:30
        Przede wszystkim proponuję najpierw poczytać o toxo, a potem się bać wink)).
        Większość ludzi przeszła bezobjawowo toksoplazmozę, gdy jako dzieci bawili sie
        w piaskownicach czy jedli brudnymi rękoma. Można się też zarazić jedząc
        niedosmażone mięso, albo pracując w ogródku. Nawet będąc w ciąży kobieta nie
        musi (nie powinna, bo to straszna tragedia dla opuszczonego zwierzaka) pozbywać
        się kota, bo nawet jeśli nie ma przeciwciał, to powinna albo poprosić kogoś z
        rodziny o czyszczenie kociej kuwety, albo robić to w rękawiczkach. Zresztą,
        kocia kupka musi poleżeć ze 3 dni, żeby zyskać zdolności "zakaźne", a zwykle
        sprząta się kuwetę nieco częściej.
        Można powiedzieć, że najlepiej by było, gdyby dziewczynki już w dzieciństwie
        przebyły to zakażenie i zyskały odporność na całe życie. Badanie krwi na
        p/ciała toxo powinny być obowiązkowe dla każdej kobiety w ciąży - odpowiedni
        poziom tych p/ciał oznacza, że jest się odpornym na tę chorobę.
        Tak więc bierzcie kotka i cieszcie się nim, nie zapomnijcie tylko regularnie go
        odrobaczać, szczepić i wykastrujcie go albo wysterylizujcie, gdy przyjdzie na
        to pora, bo kociego nieszczęścia na świecie jest zbyt dużo. Sąsiadce również
        moglibyście polecić ten zabieg u kotki.
        • verdana Re: Kot, małe dziecko a toksoplazmoza. 13.06.05, 23:40
          Toksoplazmoza dla dziecka nie ma żadnego znaczenia. Przeciwnie - o ile przejdzie
          ją jako dziecko nie będzie musiała bać sie w ciąży. Kotek dziecku nie zaszkodzi.
        • ewasart Re: Kot, małe dziecko a toksoplazmoza. 13.06.05, 23:41
          dodam tylko że kot to nie kolejny pluszak dla dziecka warto zobaczyc jak takie
          małe dziecko (bardzo małe jak na wł.zwierzątko) zachowuje się przy kocie ,mój
          syn bardzo dobrze obchodził się ze zwierzetami natomiast córka nie powinna mieć
          zwierzęcia bo nie potrafi pohamować emocji ,przytula ,sciska i zwierzeta
          najczesciej od niej uciekają.
Pełna wersja