olab1
15.06.05, 09:12
Moja córeczka ma dwa latka i od kilku miesięcy jakoś nie umiem wyleczyć jej
infekscji. Napoczątku kwietnia wylądowała w szpitalu na Ostrym Dyżurze z
infekcją moczową i ogromnym bólem brzuszka. Badania wykazały bardzo liczne
bakterie, dostała antybiotyk, wyleczyła się. Było dobrze. Potem znów jakaś
infekcja gardła, znów leki, zrobiłam jej badanie moczu i wyniki były OK. Już
trzy razy usiłuję zrobić posiew moczu, ale wciąż coś nie tak i muszę
powtórzyć badanie. Ręce załamuję bo juz nie wiem, jak mam zebrać ten mocz aby
było dobrze. Myję przed pobraniem, nie przelewam z nocnika, staram się jak
mogę. Kilka dni temu odebrałam wyniki ponownego badania moczu i wykazały
erytrocyty świeże i te drugie (chyba wyłupowane) - ilość 2 - 4. Poza tym
leuko 3-5. Niby jeszcze nic groźnego, ale ja sie już boję, bo córeczka jest
niejadkiem, a każda choroba tylko to potęguje. Lekarz prosił o ponowne
badanie moczu, wtedy zacznie ewentualne leczenie. Dziś po południu mam
odebrać wyniki.
Proszę,napiszcie, czy takie wyniki, mama na myśli erytrocyty i leukocyty to
coś poważnego. Napiszcie też o sposobach poboru moczu na posiew.