jagoda2
27.06.05, 13:35
Moja córeczka (2,5 roku) niedawno przeszła infekcję wirusową z wysoką
temperaturą (katar, kaszel, zapalenia gardła nie było - o dziwo). Dostała
bactrim, po którym temperatura spadła, ale po 3 dniach znowu wróciła i
utrzymywała się przez kolejne 3 dni. Sama infekcja ciągnęła się prawie 3
tygodnie. Teraz córka ma ogroooomne migdały i powiększone węzły chłonne,
prawdopodobnie katar (nic nie wypływa na zewnątrz) i sporadycznie zakaszle
(jakby od kataru, któtego niby nie ma). Temperatury nie ma, samopoczucie ma
dobre, ale się martwię. Migdały - rozumiem - mają prawo być powiększone po
infekcji, ale co z tymi węzłami chłonnymi? Czy ktoś ma jakiś pomysł? Lekarz,
póki co, zlecił badania krwi i moczu, jutro idę z córką do laboratorium.
Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Jagoda