Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda?

04.07.05, 22:10
Wiem, że są tu mamy, które borykają się z problemem zaparć u dziecka i ich
dzieciaczki miały robione takie badanie ( i Inne). Jesteśmy po rentgenie
pasażu jelit ( pięć dni połykania granulek , na szósty rentgen. ) Pomimo, ze
synek wypróżniał się po troszeczku codziennie, badanie pokazało, że sporo
tych granulek zalega w jelicie. Zaproponowano nam tydzień w szpitalu w celu
dalszej diagnostyki. Zapamiętałam ( w zdenerwowaniu człowiek połowy rzeczy
nie słyszy) że trzeba zrobić kontrastowy wlew doddbytniczy i jeszcze jakies
badanie, ale nie pobieranie wycinków tylko coś innego. Mamusie, które to
przechodziły, napiszcie proszę jak to wygląda, jakie jeszcze mogą czekać nas
badania, jak Wasze dzieci zniosły to, że nie mogły jeść, ( ile nie mogły
jeść) i jak się czuły po tym badaniu. Czy powinnam jakoś specjalnie się
przygotować? Jestem zdenerwowana, martwię się jak synek to zniesie( bardzo
lubi jeść) i co nam w tych badaniach wyjdzie. Pomóżcie
    • 19802302a Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 07:57
      Moja córeczka- 2 latka- miała robiony wlew. Niestety bardzo nieprzyjemne
      badanie i moja mała bardzo źle to zniosła. Wieczorem mogła zjeść jakiś jogurcik
      i potem lewatywka! rano jeszcze jedna lewatywka! i o czywiście zero jedzenia i
      picia!!! Moja córcia bardzo duzo pije i właściwie problemem nie był brak
      jedzenia ale zakaz picia! Poszłysmy na badanie i tam okazało się, że musimy
      czekać i moje dziecko patrząc na te wszystkiwe rentgenowskie urządzenai już
      płakało. Potem kładzie się dzieciaczka na stole do prześwietlenia i wlewa w
      pupę "kredową substancje" -zapomniałam w tej chwili co to było. Zostawili mnie
      przy małej w ołowianym fartuchu bo straszliwie płakała i się rzucała- a
      przecież podczas rentgena nie mozna się ruszać. Później dziecko musi wydalic to
      co w niego wlali i jeszcze raz na stól- i tu był już dla nas koszmar. Moje
      dziecko zachodziło się płaczem i skalała po całym stole, nawet przyzucanie jej
      workani (chyba z piaskiem albo równie z czyms ciężkim) niewiele pomogło. Pani
      ktora wykonywała badanie zaczęła na mnie wrzeszczeć,ze nie potrafie uspokoić
      dziecka. Moja Oliwcia płakała jeszce bardziej ale w koncu jak zostałysmy same i
      wielmozna pani sobie poszła, uspokoiła się i na szczęście udało się zrobić
      zdjęcie. Nie pisze Ci tego aby Cie nastraszyć - bron Boże. Chciałam sie
      podzielić z Tobą swoimi doświadczeniami i wspomnieniami- niestety niezbyt
      miłymi. Mam nadzieję ,ze Ty trafisz na przyjemnieszy personel, bo naprawdę
      wiele od tego zależy. Oliwka miała jeszcze wykonywane USG jamy brzycha- robił
      jej to badanie młody lekarz ale tyle się do niej nagadał, ze Oliwcia prawie nie
      płakała-a była juz po przezyciach z wlewem. Przy robieni Usg najpierw ja się
      poozyłam a na mnie Oliwka co pewnie też spowodowało ,ze czuła się bezpiecznie.
      Trzymajcie sie i koniecznie napisz po [powrocie ze szpitala. Bedzie dobrze!!!
      gdybys miała jakieś jeszcze pytania to postaram się odpowiedzieć. Na tym forum
      juz wiele razy były poruszane podobne tematy, i stąd wiem ,ze jest wiele
      doswiadczonych w tym zakresie e-mam. takze nie jesteś sama!!!! jeszcze raz
      pozdrawiam . Marta i Oliwka
    • 19802302a Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 08:03
      Pani doktor na podstawie powyzszych badań wykluczyła Hirsprunga. stwierdzono
      wydłużenie jelita grubego w zakresie esicy i zstepnicy- tego nie leczy się
      operacyjnie a farmakologicznie- czyli laktukoza menthol parafinol i tym podobne
      specyfiki.
      • iwek33 Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 08:24
        Serdecznie Ci dziękuję!!!!! Przygotuję się psychicznie, a to też bardzo ważne.
        Czy ta diagnostyka trwała u Was tydzień? Ile byłyście w szpitalu? Nam kazano
        zarezerwować ok: tygodnia.
      • iwek33 Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 08:25
        Aha! Czy Twoja Oliwcia też miała zaparcia? Czy to był powód takich badań?
        Michaś ma zaparcia od kilku miesięcy, ma teraz dwa latka.
        • 19802302a Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 08:53
          Tak powodem były przewlekłe zaparcia- trwajace ponad pół roku. Poszłysmy do
          szpitala w poniedziałek a w czwartek wyszłyśmy- także prawie tydzien.
          Oczywiście morfologia była robiona i jescze jedno badanie na chlorki w pocie.
          Bezbolesne badanie- trwajace ok 5-10 min.
          • 19802302a Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 08:57
            do jakiego szpitaka sie wybieracie i gdzie??? my jesteśmy z Lublina i byłysmy w
            szpitalu na Chodzki.
            • iwek33 Re: Kontrastowy wlew doodbytniczy- jak to wygląda 05.07.05, 12:43
              Jesteśmy ze śląska, wybieramy się do kliniki dziecięcej w Zabrzu.
Pełna wersja