Do mam dziewczynek - bardzo pilna prośba!

07.07.05, 22:03
Jestem bardzo zaniepokojona zdarzeniem podczas dzisiejszej kąpieli Marysi -
podczas mycia pupy mała rozpłakała się straszliwie i usłyszałam: "boli pupka,
boli pipulka". Potem jeszcze przez ok. godzinę powtarzała, że boli. Dodatkowo
od ok. 2 tyg niania sygnalizowała mi, ze mała nie daje sobie zmienić papmersa
ani wytrzeć pupy, że ucieka, przeraźliwoe płacze i krzyczy, zaciska nóżki
itp. Myślałam, że to z przekory, że jakoś minie, ale to dzieisjsze "boli"
mnie przeraziło. W sobotę wyjedżamy na tydzień w góry. Nie wiem co robić? Czy
jeszcze przed wyjazdem pędzić do pediatry albo jakiegoś innego lekarza?
Dodam, że to "boli" zdarzyło się pierwszy raz. Mała się nie drapie, ine
zgrzyta zębami, prawidłowo robi kupkę. Nie ma też otarć od pampersa. Czy
któraś w Was może mi coś podpowiedzieć?
    • gaja24 Re: Do mam dziewczynek - bardzo pilna prośba! 07.07.05, 22:30
      Moja mała miała również podobny problem. Nie dawala się myć, wycierac kremować.
      U mnie niestety związane jest to z wypadającą śluzówką odbytnicy. Dodatkowo od
      2 tyg. powstrzymuje sie do ostatniej chwili przezd zrobieniem kupki. Jutro
      jedziemy na zabieg. Mam nadzieję, że przyniesie efekt.
      • madziulaw Re: Do mam dziewczynek - bardzo pilna prośba! 07.07.05, 22:40
        Pobrać z rana mocz do badania - ogólne + posiew---aby sprawdzić czy Mała nie ma
        zapalenia. Wybierz takie laboratorium do którego po wyniki można dzwonić już po
        południu ( z badania ogólnego, bo o posiew można się pytac dnia następnego).
        Alarmem są ---bad. ogólne moczu ---leukocyty w moczu - powyżej 5-6, i wielość
        czerwonych krwinek; posiew-
      • mamakochana Re: Do mam dziewczynek - bardzo pilna prośba! 08.07.05, 09:15
        Możesz mi powiedzieć co to takiego ta wypadająca śluzówka i jaki zabieg was
        czeka?
      • mamakochana To pytanie było do Gaji ;-) 08.07.05, 09:16
        • gaja24 Re: To pytanie było do Gaji ;-) 09.07.05, 10:20
          Właśnie jesteśmy po zabiegu. Polega on na wstrzyknięciu pewnej substancji w
          śluzówkę odbytu, który ma spowodować przylepienie jej do ścianek. Nie ma jednak
          100% pewności,że przyniesie on zamierzony efekt (od kilku lat wprowadzony
          został mniej skuteczny preparat).Cały dzień spędziłyśmy w szpiatalu. Ale
          dzisiaj mała załatwiła sie bez problemów - nie marudziła, nie płakała i nie
          wstrzymywała kupki do ostatniej chwili. A co najważniejsze śluzówka nie
          wypadła. Oby tak dalek.
Pełna wersja