upadek na głowę- krwiak-co dalej....

25.07.05, 11:45
Jakieś 2 tygodnie temu moja córka (5 lat) spadła z domowej, niemowlęcej
huśtwki swojego młodszego braciszka. Huśtała się na stojącao, huśtawka się
przechyliła a ona poleciała na podłoge uderzając tyłem głowy w podłogę
(panele). Momentalnie urósł jej na potylicy pokaźnych rozmiarów guz i
podszedł krwią (zrobił sie krwiak). Mała nie straciła przytomności, nie
zwracała, nie miała zawrotów głowy, nudnosci, nierównych źrenic itd...ale
postanowilismy (za rada lekarza) pojechac na pogotowie (godzine po tym
incydencie). Tam wykonano zdjęcie czaszki i ogledziny ogólne-wszystko okazało
się być OK i choć lekarze sugrerowali pozostanie na obserwacji do rana,
wrócilismy wieczorem do domku...Do tej pory wszystko jest OK i nic kompletnie
sie nie dzieje a my powoli zapominamy o tym wypadku...Wczoraj jednak niepokój
zasiała moja koleżanka, twierdząc, że trzeba traz przez parę (albo parenascie
lat) córcie obserwować i kontrolnie badać bo nastepstwa takich upadków mogą
się pokazać po latach....Bardzo sie tym zmartwiłam. Czy macie jakieś
doświadczenia w tej materii?
    • ewa1715 Re: upadek na głowę- krwiak-co dalej.... 25.07.05, 11:58
      Mam dwie córki i starsą prześwietlałam , badałam dna oka (po urazach głwoy) bo
      panikowałam, że coś jej się moze stać. Podczas którejś już z kolei wizyty na
      ostrym dyżurze lekarz rozmawiała ze mną. Oczywiście, nie można bagatelizować,
      ale kilka pierwszych godzin jest najważniejszych. Jeśli normalnie się
      zachowuje , nie wymiotuje, nie straciła przytomności i sytuacja jest ogolnie
      ok, to chyba nie ma co panikować. Pisze Ci to matka panikara. Teraz ze swoją
      młodszą córką nie wariuję, po prostu obserwuję. Nie martw się, na pewno
      wszystko będzie ok.
      Pozdrawiam Ewa
      • allija Re: upadek na głowę- krwiak-co dalej.... 25.07.05, 16:58
        Mój synek upadł na terakotę w łazience z wysokości ok 1 m, fakt, ze w ostatniej
        chwili zauważyłam i troche go przytrzymalam wiec uderzenie bylo slabsze ale i
        tak wyrósł mu olbrzymi guz na czole. Panika była ogromna bo maly miał wtedy ok
        1,5 roczku, byl pierwszym moim dzieckiem. Oczywiście natychmiast pojechalismy
        do szpitala, przeswietlenie glowy itd. Tak jak w twoim przypadku wszystko
        okazało się byc w porządku, na szczęście.
        Teraz syn ma 17 lat, nigdy nie bylo negatywnych konsekwencji tego upadku i, mam
        nadzieję, ze juz nie bedzie.
        I u twojej córki na pewno też nie.
    • monisia98 Re: upadek na głowę- krwiak-co dalej.... 25.07.05, 22:38
      ja naleze do matek = przezorny zawsze ubzpieczony , otoz nie chcce cie straszyc
      ale mojej kolezanki corka, kiedy miala 3 latka spadla z hustawki udrzyla sie w
      glowe i niestety jest cala sparalizowana - ma obecnie 6.5 roku tyle co moj
      synek, takze wszystko jest kwestia szczescia. Jesli do tej pory nic sie nie
      stalo to napewno bedzie ok.
    • matiuszka Re: upadek na głowę- krwiak-co dalej.... 25.07.05, 23:00
      Nie ma co panikować. Z tego co wiem, ew. konsekwencje w przyszłości (tylko
      wtedy, kiedy było pęknięcie i jeśli od środka czaszki wytworzy się zgrubienie)
      to okresowe bóle głowy, momenty zachwiania równowagi itp. Oczywiście mam na
      myśli sytuacje, kiedy po 2 tyg. od upadku nic się nie dzieje.
      I lepiej jest, jeśli już guz wychodzi na zewnątrz niż miałby zrobić się od
      środka.

      A ja podaję mojej małej przy takich urazach lek homeopatyczny o nazwie Arnica
      CH 9.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja