No i mamy trzeci migdał...

09.08.05, 22:11
Niedawno pisałam, że moja dwuletnia córeczka strasznie chrapie. Wczoraj
wybrałyśmy się prywatnie do laryngologa, no i jest trzeci migdał... Miałyście
rację.
Tylko co teraz? Na razie kazał czekac, podobno najlepiej usunąc... Zabieg u
tego pana kosztuje tysiąc złotych, może dlatego mówił że nie ma na to lekarstwa?
Proszę, poradźcie coś, czuję się zagubiona. To moje trzecie dziecko, ale żadne
nie miało problemów z migdałkami. Jak pomóc Amelce?
    • mamaluna Re: No i mamy trzeci migdał... 09.08.05, 22:32
      moja dwulatka miala usuniety trzeci migdal, panstwowo
      wczesniej pediatra probowala ratowac lymphomyosotem (homeopatyczny), corka
      brala to pol roku ale nic nie pomoglo.
      Ja nie znam zadnego leku na ten migdal, niestety. Chodzilam wylacznie panstwowo
      do laryngologow.
      A nie mozesz isc panstwowo na zabieg skoro nie ma pospiechu? Pewnie kilka
      miesiecy sie czeka na termin panstwowo, to mozna przez ten czas poobserwowac.
      Moja mala chrapala odkad skonczyla gdzies 14-15 miesiecy, w wieku 25 miesiecy
      miala usuwany trzeci, a przez ten caly czas chrapala. U nas dochodzily tez
      wieczne choroby wiec sie zdecydowalam na zabieg.

    • 5_monika Re: No i mamy trzeci migdał... 09.08.05, 22:33
      użyj wyszukiwarki na tym forum.Było BARDZO dużo.
      Najpier dziewczyny próbują lekami obkurczać, jak nie pomaga to
      usuwają.Oczywiście każda kolejna infekcja powoduje, że migdał nie maleje.
    • aniab28 Re: No i mamy trzeci migdał... 09.08.05, 22:41
      Moja córka(7lat)też miała usuwany trzeci migdał w styczniu(normalnie w
      państwowym szpitalu)jestem bardzo zadowolona z tej decyzji,ponieważ krótko po
      zabiegu były takie pozytywne efekty,że sama byłam w szoku że to taka poprawa po
      usunięciu tego migdałka,a też długo zwlekałam,czekałam niewiadomo na
      co.Przedewszystkim ordynatorka przy wypisie powiedziała że mała może jeszcze
      jakiś czas chrapać,ze względu na gojenie,ale w jakim byłam zdziwieniu jak
      pierwsze noce po zabiegu cichutko w pokoju,że aż chodziłam sprawdzać bo mnie to
      niepokoiło(hihi)a wcześniej chrapała jak"stary",no i naprawdę rzadko teraz
      choruje.Ja bym się niezastanawiała na Twoim miejscu,bo raczej naprawdę się
      przecież nie da "wyleczyć"tego migdałka.
      Pozdrawiam serdecznie-Ania
      • monisia98 Re: No i mamy trzeci migdał... 09.08.05, 23:31
        my tez mamy ale zdecydowanie nie usuwamy - dajemy leki malemu homeopatyczne -
        na zmiane -lymphomyosot i mecrusius hell s -pierwsze na zmniejszenie migdala a
        drugie na ropien okolomigdalowy poczytaj
        www.heel.pl/homeopatia/index.php?id=5 ale musisz sie zalogowac !!!i
        dotego chodzimy na seanse w grocie solnej - jak migdal byl jak pilka wielka
        tteraz jest jak kuleczka mala - nam narazie pomaga . Odwiedzilam juz setki
        gabinetow - i nikt nie dal mi gwarancji ze jak go usune to dziecko
        przesstanie chorowac bywa tak ze mija 3-6 mies. i dziecko jak chorowalo tak
        choruje wiec po co meeczyc malucha? Jedni lekarze mowia usuwac a inni
        wrecz odwrotnie. Decyzja i tak nalezy do ciebie ale sprobuj najpierw terapii
        bez skalpelowej a nuz moze warto - jak nie zawsze mozesz to zrobic.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja