hebbe
10.08.05, 12:07
Witam!
Moja Ola ma w tej chwili 14 miesięcy. Dopiero od dwóch miesięcy raczkuje,
niedawno zaczęła też chodzić przy meblach i trzymana za rączki. Niepokoi
mnie, że najczęściej nie stawia na ziemi całej stopy, tylko chodzi na
palcach. Najbardziej jest to widoczne, gdy idzie trzymana przez kogoś za
rączki - tak się wtedy spieszy, bardziej biegnie niż idzie, cała rzuca się do
przodu, że czasami wydaje mi się, że nóżki po prostu nie nadążają za ciałkiem
i dlatego biegnie jak baletnica... Poza tym stojąc przy meblach też niekiedy
stoi na palcach, siedząc obciąga paluszki...
Z drugiej strony bardzo ładnie stoi na całych stopach, bez żadnego oparcia,
nie traci równowagi. Gdy zmuszam ją, żeby szła wolniej (Ola woli biegać

to
stawia całą stópkę na ziemi.
Synek znajomych ma przykurcz mięśni (lub ścięgien, nie wiem dokładnie) i u
niego były podobne objawy, tylko wielokrotnie silniejsze - on w ogóle nie
chciał próbować chodzić i nie potrafił postawić całej stopy na ziemi. Nie
udawało się to nawet na siłę. U Oli nie ma takiego problemu.
Oczywiście idziemy do lekarza, ale dopiero za kilka dni, więc chciałabym
zapytać najpierw tutaj, czy te objawy są bardzo niepokojące? Czy to normalne,
gdy dziecko uczy się chodzić?