ejka.pe
23.08.05, 14:32
W niedzielę po chrzcinach nasza córeczka zaczęła pod wieczór gorączkowac,
miała 38,5 st., ta temperatura utrzymywała się wczoraj, a nawet trochę
wzrastała, najwięcej było chyba 39,4. Oprócz tego nie zauważyłam innych
objawów, nie było katarku ani kaszlu, kupki normalne. Myślałam że to może
sprawa ząbkowania albo tzw. trzydniówka. Apetyt córeczce dopisywał i
dopisuje, jednak wczoraj dwa razy zwymiotowała (może to z powodu gorączki?).
Zabraliśmy ją od razu do lekarza bo bardzo się wystraszyliśmy, przyjął nas
nie pediatra, lecz internista, który powiedział, że gardełko trochę
zaczerwienione i że to na pewno nie sprawa ząbków. Przepisał antybiotyk
(Ceclor) i dał skierowanie na badanie moczu. Wczoraj powinnam dac małej
pierwszą dawkę antybiotyku, ale jeszcze się wstrzymałam, bo jesli to
faktycznie trzydniówka, to chyba się nie powinno, prawda? W nocy malutka
spała w miarę dobrze, trochę się kręciła, ale nakarmiłam ją i trochę
ponosiłam, wtedy usnęła na dobre. Pociła sie w nocy, a rano temperatura
spadła jej do 37,4 natomiast za kilka godzin było 37,8. Śpi dzisiaj
normalnie, nawet bawi się trochę leżąc na łóżku (wczoraj cały dzien na moich
rękach, osowiała i kompletnie bez sił, pojękiwała cichutko i mruczała
przytulona). Więc dzis jest względna poprawa. Wiem, że powinnam zrobic
badanie moczu, tylko co z tym antybiotykiem, to już nie mam pojęcia. Ile mam
czekac, zanim się upewnię, czy go podawac? Na ulotce Cecloru jest napisane,
że wpływa on na testy wykrywające glukozę w moczu - czy zatem można pobrac
mocz do analizy przy stosowaniu tego leku? Poradźcie, naprawdę nie wiem co
robic, a bardzo się martwię, niestety, nie mam dużego zaufania do lekarzy,
kilka razy się zawiodłam i tylko własny zdrowy rozsądek uratował mnie i
córeczkę przed kilkoma "fachowymi" poradami. Czy dobrze robię, nie podając
teraz antybiotyku? Co może dolegac córeczce? Ma troszkę ponad pół roczku,
namiętnie gryzie gryzaczki i dziąsełka zarówno górne, jak i dolne, przybrały
od niedawna białawy kolor, i jakby troszkę się w tych miejscach rozpulchniły.
A może to jednak sprawa ząbków? Poradźcie, jeśli macie podobne doświadczenia
za sobą. Pozdrawiam i życzę wszystkim mamom zdrowiutkich dzieci. Ejcia