drgawki goraczkowe - pomocy!!!!

23.08.05, 21:30
W zeszla srode przezylam najstraszliwsze 15 minut swojego zycia. Bylam na
wakacjach zdala od duzych miast, moj synek dostal nieznanego ataku. Dzis wiem
ze byly to (na 98%) drgawki goraczkowe, wtedy myslalam ze moje dziecko umiera.
Poniewaz czuje sie teraz zagubiona, przerazona mozliwoscia nawrotow i co
najgorsze wciaz niepewna co do tego czy to bylo to, prosze Was, osoby ktore
tak jak ja sie z tym zetknely o opis jak to bylo / jest z Wami:
1) Jak wygladal u Was napad - czy dziecko bylo skulone czy wyprezone, czy
drgalo cialo czy konczyny, czy oddychalo, ile trwal napad
2) Czy napady sie powtarzaja przy stosowaniu zaleconych zabiegow
zapobiegawczych(i jakich zabiegow) no i jak czesto ew. sie powtarzaja
3) Czy drgawki sa u Was rodzinne, dziedziczne
4) Jak poradzilyscie sobie z soba, zeby zyc dalej i nie dygotac nad dzieckiem
mierzac mu temperature 10 razy dziennie

Boze, licze ze wasze doswiadczenia podniosa mnie jakos na duchu bo jestem
chyba na skraju depresji po tym tygodniu spedzonym w szpitalu.
Mam wrazenie ze teraz bede juz tak panicznie sie bala kazdej infekcji (patrz
potencjalnej przyczyny drgawek) ze nie dam mojemu dziecku zyc.

Za wszystko co napiszecie bede ogromnie zobowiazana. Mozecie tez pisac na
adres prywatny: kasiacs@op.pl
Dzieki smile
K.
    • kaminskak Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 22:15
      hej
      wiem co czujesz, przezywam dokladnie to samo.
      Moj synek ma prawie dwa latka, na swoje pierwsze urodziny dostal pierwszy raz
      drgawek, to bylo straszne: oczy mu sie wywracaly, byl siny, dusil sie, slina
      ciekla mu z buzi i drgal, trwalo to okolo 5 minut.
      Miesiac temu znowu bylismy w szpitalu dostal drgawek juz po raz czwarty,
      Niestety nie pociesze Cie, bedziesz juz teraz mierzyla malemu stale
      tempwrature, bala sie jak tylko dostanie katar i bedziesz przerazona jak maly
      bedzie mial 37.0 ja tak zyje juz od roku sad
      Pomimo staran i ciaglego sprawdzania temperatury drgawki sie powtarzaja, dwa
      razy mial w nocy, cudem sie obudzilismy, kladac malutkiego byl zdrowy w nocy
      infekcja sie rozwinela i dostal goraczki. Spi z nami w lozku, bo wiem ze to
      jedyna szansa zeby go uslyszec. Tobie tez radze spac z malym.
      Bylismy w szpitalu 3 razy, rozmawialismy z kilkoma neurologami, pediatrami,
      robilismy badanie eeg glowki i dalej niewiele wiemy i dalej jestesmy
      przerazeni. Kazdy lekarz mowi co innego, niewiadomo kogo sluchac i kiedy tak
      naprawde podac wlewke z relanium. Teraz jestem na etapie szukania dobrego
      pediatry i dobrego neurologa, ktory zna sie na tym konkretnym problemie.
      Na pocieszenie powiem Ci tylko, ze choc drgawki wygladaja przerazajaco to
      podobno nie niosa ze soba zadnych konsekwencji i dziecko rozwija sie normalnie,
      a tez ze nie przy kazdej temperaturze dziecko dostaje drgawek a tylko przy
      bardzo szybko rosnacej.
      Niewiem co jeszcze napisac, moze masz jakies pytania to napisz?
      Kasia z Wroclawia
      • luxfera1 kaminskak 23.08.05, 22:26
        Nie straszsmile da sie żyć z drgawkami tylko trzeba ułozyć sobie strategię.Też
        byłam przerażona ale w końcu nauczyłam sie sobie radzić.Wpiszcie w
        wyszukiwarkę "drgawki gorączkowe".Ten temat juz był omawiany.W razie czego
        chętnie służę tym co wiem/poczta gazetowa/
        • kasiacs Re: kaminskak 23.08.05, 22:56
          Jak ta strategie ulozyc? - czytalam juz wszystko co znalazlam na forum i dalej
          niewiele wiem.
          Napiszcie prosze cos wiecej o tej strategi no i o tym jak u Was te drgawki
          wygladaja.
          Pytam dlatego ze jeden z lekarzy stwierdzil ze sposob drgania mojego synka nie
          jest typowy - co oczywiscie budzi we mnie przerazenie czy aby to nie jest cos
          innego. Od razu wyjasnie: moj synek tez drgal ale tak jakby calym tulowiem -
          raczki i nozki mu nie lataly indywidualanie, do tego nie byl wypezony tylko
          skulony - glupie to troche porownanie ale wygladal troche jak moj pies kiedy
          wyniotuje - takie konwulsyjne ruchy calego ciala; oczy wywrocone i bez
          kontaktu; z ust wylewala sie slina; oddychal nieregularnie i chrapliwie.

          Kolejna rzecz to dziedzicznosc - lekarz powiedzial mi ze w wiekszosci wypadkow
          drgawki sa dziedziczne. U mnie ani u meza nikt sie z tym nie spotkal ani w
          blizszej ani w dalszej rodzinie i to rowniez wywoluje moja watpliwosc czy to
          aby napewno drgawki goraczkowe.

          Strasznie sie martwie. Dzieki za pomoc.
          K.
    • pieczareczka Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 22:26
      osobiscie na szczescie nie przezylam tego, ale moja kolezanka opowiadala o
      drgawkach swojej corki; mala miala 3 latka; oprocz samych drgawek, dziecku
      zsinialy usta, ciekla slina i zastapilo zatrzymanie akcji serca; z tego powodu
      miala lekkie niedotlenienie mozgu, ale lekarze okreslili jako niegrozne; rozwia
      sie zreszta normalnie (to bylo rok temu); od tej pory drgawki sie nie
      powtorzyly;
      napisz ile ma lat
      to przeczytalam w sieci :"po pierwszym ataku
      u 33% dzieci nawracające napady drgawek gorączkowych:
      u 50% w razie wystąpienia pierwszego napadu przed ukończeniem 1. roku życia,
      45% w razie występowania napadów u dwójki rodzeństwa,
      95% nawrotów w ciągu roku od pierwszego napadu,
      drgawki gorączkowe nie stanowią zagrożenia życia, nie powodują zaburzeń rozwoju
      psychoruchowego ani zachowania"
      wystepuja mniej wiecej do lat 5

      pozdrawiam
      pieczareczka
      • kaminskak Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 23:01
        w mojej rodzinie takze nikt nie mial drgawek goraczkowych, a moj synek ma
        wiec niekoniecznie jest to dziediczne, moze ale nie musi
        • kasiacs Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 23:05
          To mnie troszke pocieszylas (z tego co przeczytalam o drgawkach to chyba lepsze
          drgawki niz inne paskudztwo) a jak wyglada u Ciebie standardowy atak moglabys
          opisac?
          K.
          • kaminskak Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 23:16
            pisalam Ci juz w pierwszym moim liscie: wywrocone oczy, slina cieknie z buzi,
            utrata przytomnosci, potworne trudnosci w oddychaniu lub wrecz brak oddychania
            przez jakis czas, drganie cialka no i sinica
    • lulka222 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 23:29
      Kasiu, przede wszystkim spokojnie. Moje dziecko miało 3 razy drgawki gorączkowe.
      Trzecie drgawki wystąpiły z winy - niby wspaniałej- pani neurolog z Warszawy,
      która zostawiła nas bez żadnego zabezpieczenia na wypadek gorączki. U nas
      drgawki nie są dziedziczne. Zalecone przez naszą panią neurolog "zabiegi" na
      wypadek gorączki są skuteczne. Gorączka to wciąż jednak stres. Zawsze mamy przy
      sobie: termometr, panadol lub Ibufen, relanium w tabletkach i relanium we
      wlewce doodbytniczej. Relanium w tabletkach (może być też w syropie)zabezpiecza
      dziecko przed drgawkami, wlewki uzywa się na wypadek wystąpienia drgawek - w
      celu ich przerwania (relanium we wlewce działa natychmiast i swoje działanie
      utrzymuje przez około 1 godzinę)
      Z jakiego jesteś miasta?
      Czy Twoje dziecko miało gorączkę w czasie drgawek?
      Cy miało robione eeg w szpitalu? Co lekarze mówią na wynik eeg?
      Trzymaj się Kasiu. I pisz na priva jeśli masz jakieś pytania.


      • luxfera1 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 23.08.05, 23:51
        Po pierwsze to diagnoza czy drgawki na pewno są gorączkowe.
        Po drugie relanium lub luminal 2-3 dni na początku infekcji...i tu właśnie
        potrzebna strategia..jaki lek w jakich dawkach..pomoże pediatra.
        Ja przez 2lata na sam widok zaczynającej sie choroby dostawałam
        szczękościsku,trzęsłam sie tak że nie byłam w stanie nalac syropu na
        łyżeczkę..to jest niedobre i trzeba nad tym zapanowac/mnie zajęło pewnie ze 2
        latasmile/..dlatego spokój i jeszcze raz spokój

        Relanium we wlewce trzeba mieć ale jeśli poda sie coś zabezpieczająco to myslę
        że nie będzie potrzebny nigdy/mam nadzieje/

        Unikanie okazji do zachorowania/my zabraliśmy synka z przedszkola/

        Spanie blisko dziecka


        Drgawki podobno są dziedziczne ale u mnie w rodzinie też nie ma więc ta
        dziedzicznośc jest pewnie nie tak częsta

        Trzeba nauczyć się rozpoznawać inne symptomy zbliżającej sie choroby..kładziesz
        dziecko zdrowe i nagle w nocy dostaje gorączki...a może np. więcej je przed
        chorobą,może jest bardziej ospałe albo pobudzone?

        Nie bałabym sie podawania relanium w syropie...to kilka razy w roku..nie
        uzależni sie.

        w szpitalu powiedziano mi że drgawki sa obojetne dla zdrowia jeśli nie trwają
        zbyt długo i nie są połaćzone z bezdechem.Jednak jak długo ma trwać to
        DŁUGO..pani doktor nie potrafiła powiedzieć

        No i na koniec wiadomość niezbyt dobra...przesunięto wiek mozliwych drgawek z 6
        do 7 lat

        A na sam koniec mogę pocieszyć...udało mi się tak zabezpieczać synka że po
        ataku w wieku 2 lat w ciągu 4 lat nie było więcej drgawek.

        Z drgawkami
        da się życ smile
        • kaja32 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 24.08.05, 19:36
          mój syn miał drgawki w wieku 2 lat . Nie powiem dokładnie jak wyglądały bo
          stało się to gdy był sam w pokoju,miał wtedy zasnąć, ale ja usłyszałam łomot i
          weszłam do niego myśłąc ,że wariuje w łóżeczku. Wtedy on leżał bez oznak życia.
          Myślałam, że on nie żyje.Złapałam go na ręce i z krzykiem pobiegłam do
          sąsiadów. Dopiero oni mi pomogli. Zabrali go ode mnie i on wtedy zaczął
          ponownie drgać. Z jednej strony przerażenie a z drugiej ulga że jednak żyje.
          Przyjechało pogotowie i trafił na obserwację do szpitala. Miał wykonane EEG i
          ono wykazło jakieś zmiany. Później przez parę lat był pod kontrolą neurologa.
          Zażywał leki przeciwpadaczkowe/ale w bardzo niewielkich dawkach/. Byłam im
          przeciwna ale pani doktór mi wytłumaczyła że te leki są dużo bezpieczniejsze
          niż kolejne drgawki. W wieku 5 lat badanie EEG wyszło prawidłowe i stopniowo
          leki odstawiliśmy z zastrzeżeniem ,że powinnam mu je podać w razie temperatury.
          Teraz mój syn ma 11 lat drgawki nigdy więcej się nie powtórzyły, nie bierze
          żadnych leków i jest zupełnie zdrowym dzieckiem. Ale w przypadku każdej
          infekcji z temeraturą/ a miewa bardzo wysoką/ ja sie bardzo denerwuję. Tego
          strach nigdy nie zapomnę.Radziłabym znaleźć dobrego lekarza neurologa, on Cię
          na pewno uspokoi. Trzymaj się pozdrawiam Kasia
    • bami_ol Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 24.08.05, 22:59
      Moja córcia miała drgawki w wieku ok.2 lat na skutek ostrego zapalenia ucha.
      Miała wtedy bardzo wysoką gorączkę i zaczęły siniec jej usta i paznokcie u rąk,
      była zimna jak lód. Nie rzucała się, nie miała innych objawów. Przelewała nam
      się przez ręce. Pojechaliśmy do lekarza. Skończyło się na nacięciu uszka. Po
      zabiegu gorączka odeszła jak ręką odjął. Dostaliśmy "w razie" czego czopki
      przeciw drgawkowe (w tej chwili nazwy ich nie pamiętam). Trzymałam je w lodówce
      do końca terminu ważności. Dzisiaj córcia ma 6 lat a drgawek nie było. W
      rodzinie nikt nie miał drgawek...
    • aja75 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 26.08.05, 00:28
      Pierwszy atak drgawek wyglądał następująco:ciałko wyprężone,
      oczka nieruchome skierowane ku górze,ślinotok,drgało całe ciałko
      a nie tylko kończyny.Najgorsze że gdy zaczęły się drgawki to leżała
      na pleckach i prawdopodobnie dlatego wpadł jej do gardła języczek,
      zaczęła sinieć, miała problem z oddychaniem ( może nawet jakiś czas nie
      oddychała -już się tego nie dowiem), na szczęście przyszedł teść i włożył jej
      palec do buzi,kiedy się zorientował co się stało zaczął języczek wyciągać-
      próbował parę razy bo już miała szczękościsk i nie bylo to łatwe.Ja bym nigdy
      nie wpadła na pomysł aby jej sprawdzać czy ma język na miejscu, byłam pewna że
      ma jakiś udar albo wylew i umiera......
      Przyjechało pogotowie ,zmierzyliśmy temp. miała 38,5 st., dostała pyralginę w
      czopku - miała zapalenie ucha. Wcześniej nie gorączkowała, nie płakała tylko
      trochę marudziła a ja myślałam że to przez ząbki sad
      Drugi atak drgawek wyglądał dość nietypowo: obudziła się nad ranem i nie
      potrafiła zasnąć, zmierzyłam jej gorączkę miała 36,2st. więc się uspokoiłam.Po
      godzinie wydawało mi się że jest troszkę rozpalona, po zmierzeniu temp. okazało
      się że ma już 38,2st. dałam jej paracetamol w syropie i czekałam . Po pół
      godzinie zapatrzyła się w jedno miejsce ,co u niej jest to dość nietypowe bo
      należy do żywczyków nawet w chorobie, zaczęłam ją wołać ,mówić do niej probować
      skierować wzrok w inne miejsce i serce mi zamarło .Nie reagowała ,poprostu
      leżała spokojnie i patrzyła w syfit ,szybko zmierzyłam jej gorączkę i jak
      zobaczyłam 39st. to pędem po relsed (relanium w wlewce).Mąż w tym czasie wziął
      ją na ręce i trzymał języczek bo znowu uciekał jej do gardła.Na szczęście zanim
      przyszłam z wlewką mała doszła już do siebie .Pediatra uświadomiła nas że to
      były drgawki choć ciałko nie drgało, ja myślałam że poprostu straciła
      przytomność z wysokiej temperatury.
      Córka jest pod opieką neurologa,który tłumaczył nam że dlatego u niej dochodzi
      do drgawek ponieważ za szybko wzrasta temperatura ciała i niedojrzały
      jeszcze "termostat"w mózgu nie potrafi się tak szybko przestawić,w październiku
      będzie miała robione EEG.
      Byłam tak samo przerażona jak ty teraz,nie spałam po nocach pilnując małej,
      byłam płaczliwa ,drażliwa i nieszczęśliwa że to spotkało moje dziecko.
      Ale doszłam do wniosku że nie tędy droga bo mój nastrój odbija się na dziecku i
      otoczeniu, naczytałam się dużo o drgawkach gorączkowych i już się ich tak nie
      boję. Gdy tylko widzę że mała jest trochę bardziej marudna niż zwykle ,nie ma
      apetytu i nie może znaleźć sobie miejsca to nie usprawiedliwiam tego
      ząbkowaniem tylko pędem do lekarki by ją zbadała. Z zalecenia neurologa
      podczas kataru lub kiedy ma 37,5 st.(bez innych objawów) dostaje leki
      przeciwgorączkowe.Na forum przeczytałam że lepiej podczas gorączki u takich
      dzieci podawać ibufen bo działa również przeciwzapalnie więc troszkę hamuje
      rozwój choroby.Głowa do góry nasze dzieciaczki naprawdę z tego wyrosną !!!!!


    • kateglow Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 26.08.05, 18:11
      Mieszkam w Warszawie.Ja jestem mamą dwójki dzieciaków, Oliwka (2,6) i Szymek
      (1,7). Z Oliwka nie było żadnych problemów, natomiast z Szymonem cały czas coś
      jest nie tak, chociaż lekarze twierdzą, że ok.A wszystko do czasu napadu
      drgawkowego, który miał miejsce 3 czerwca po szczepieniu DTP. Pierwszy atal
      trwał ok 5 minut, potem pogotowie, szpital (... tylko dzielnicowy), i
      obserwacja. Niestety wypuszczono nas na przepustkę (bez żadnych zabezpieczeń) i
      Szymek dostał kolejnego ataku, tylko tym razem nie ustepował w domu po
      kilkunastu minutach i z dzieckiem z drgawkami pojechaliśmy na sygnale do tegoż
      szpitala, gdzie udało się go uspokoić po 2 godzinach. Stan był krytyczny,
      szukano miejsca na intensywnej terapii gdzieś w innym szpitalu, ponieważ u nich
      nie było nawet neurologa dziecięcego, ale jak wszystko ustało to pani lekarka
      stwierdziła, że nie ma potrzeby przeniesienia go do szpitala
      specjalistycznewgo. Udało się go przenieść do Centrum Zdrowia Dziecka. Wtedy
      ujawnił się Rota wirus, który jak mniemam mógł już siedzieć w nim w czasie
      szczepienia. Bardzo ciężko przeszedł tą infekcję na oddziale pediatrycznym,
      zanim przeszedł na neurologię. Tam obserwacja, badania. Wyniki wszystkie dobre.
      Nasza radość i ogromny lęk co będzie dalej, poniewaz lekarze mimo wszystko nie
      wykluczyli padaczki, ani jej nie stwierdzili. Mamy go obserwować. NA wakacjach
      miał jeszcze jeden atak, troche inny, i na szczęście krótszy. Tym razem
      mieliśmy wlewkę (relsed). Od tamtej pory drżę każdego dnia i nocy. Każda dziwna
      i nietypowa reakcja Szymka budzi mój niepokój. Czytając wypowiedzi na forum
      wiem, że jest wiele mam które przeżywają to co ja. U nas dodatkowo dziwne jest
      to, ż edopiero po wizycie w szpitalu neurolog stwierdził, że Szymek ma obnizone
      napięcie mięśniowe i że powinien byc rehabilitowany. Wiecie, irytuje mnie to
      ponieważ do tamtego momentu Szymon był regularnie badany przez pediatrę, 3 razy
      przez neurologa oraz 3-krotnie byliśmy w Poradni Metabolicznej. Każdy mówił, że
      dziecko rozwija się w swoim tempie i nikt nie zauważył zaburzeń napięcia, co
      teraz z perspektywy wydaje mi sie oczywiste. Szymek do wszytekiego co potrafi
      doszedł sam, od dwóch dni już zaczął samodzielnie stawiać kroki. Ale ogólnie
      wszystko robi troche później i ma nieskoordynowane ruchy. Teraz jestesmy pod
      stała opieką neurologa. Może macie jakieś opinie na temat dr Karkowskiej z
      Centrum Zdrowia Dziecka. Będę wdzięczna. Ponadto, poszukuje logopedy
      dziecięcego, poniewaz Szymon bardzo się ślini, chociaż ma wszytskie ząbki.

      Dwa dni temu odkryłam to forum i mam nadzieję, że ktoś odpowie. JESTEM
      ZACHWYCONA ILE MOZNA SIĘ DOWIEDZIEĆ OD OSÓB Z TYMI SAMYMI PROBLEMAMI.

      KASKA
      • madziulaw Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 26.08.05, 20:51
        Kaska, tydzień temu też zaczelam interesowac się drgawkami, bo mój 2 dniowy
        chrześniak (obecnie14 dniowy) dostal dziwnych drgawek. Wrzuć w wyszukiwarkę
        drgawki, a znajdziesz kopalnie wiedzy i namiary na najlepszych neurologów w
        poszczególnych miastach Polski.
        Mój chrzesniak jeszcze jest w CZD w Międzylesiu. Wszystkie bad pod kątem
        cytomegalii, toksoplazmozy i inne - wypadły dobrze. Za jakiś miesiąc czeka go
        EEG, a jesli cos bedzie w ogole nie tak - rezonans mozgu. Z tym, ze u Miłosza,
        odkąd dostaje luminal,i uzupelniono poziom potasu i glukozy-
        • madziulaw Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 26.08.05, 20:54
          i jeszcze jedno - a propos tego luminalu. Dzieci (niemowleta) które mają problem
          z drgawkami (nie chodzi tutaj o drgawki gorączkowe!)
          • madziulaw Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 26.08.05, 21:02
            Kaska - podaję namiary na ---podobno - super neurologa,lekarke która pracuje
            IMiDZ oraz przyjmuje w prywatnej przychodni Ośrodku terapii NDT - Bobath
            --------Szymańska Krystyna, --------tel do przychodni 649 82 22.

            Pani doktor zajmie się wami od A do Z. Musisz wziąć sprawy we własne ręce.

            Dawaj znac co u was słychać.

            Magda i Mikołaj (21 miesięcy)
            • mama5611 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 28.08.05, 09:29
              witaj przezylam takie drgawki 3 razy zawsze [przy goraczce...potem trafilam na
              neurologa ktory kazal dawac wlewki z relanium jak tylko goraczka wzrosnie do 38
              no i robilam tak ..prawdopodobnie udalo nam sie w ten sposob uniknac kilku
              nastepnych napadow...wiem co przezywasz ja czulam to samo do 5 roku zycia
              mojego dziecka bo wtedy drgawki goraczkowe powinny ustapic/jesli nie to jest to
              juz padaczka tak mi powiedzialo 5 neurologow/..biegalam od lekarza do lekarza
              kazdy katar byl koncem swiata a ja nie spalam po nocach poki przeziebienie nie
              przeszlo..balam sie chorob i najchetniej zamknelabym dziecko w domu zylam tak
              przez 4 lata i sama nie wiem jak to wytrzymalam pozostaloscia sa siwe wlosy
              ktore pojawily sie przez ten czas powodzenia trzymam za was kciuki
            • mama5611 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 28.08.05, 09:48
              co do relanium w syropie to u nas czesto nie bylo czsu na to...bo kiedy maly
              budzil sie w nocy z temp.39 to na syrop ktory dziala wolno bylo zapozno i i tak
              zaliczal odlot...wiec jedynym ratunkiem byly wlewki ktore dzalaja
              natychmiast ..ostatni epizod drgawek syn mial w wieku 2.5 lat teraz ma
              7.5...ale i tak ciagle mam przed oczami tamte czasy no i boje sie bo wyczytalam
              ze takie dzieci maja wieksza sklonnosc do wystapienia padaczki w zyciu
              pozniejszym ...takze calkowitego spokoju to my juz chyba nie zaznamy
              • lulka222 Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 28.08.05, 17:30
                mama5611 napisała:
                boje sie bo wyczytalam
                >
                > ze takie dzieci maja wieksza sklonnosc do wystapienia padaczki w zyciu
                > pozniejszym ...takze calkowitego spokoju to my juz chyba nie zaznamy

                Czy możesz podać źródło tej informacji? Ja po raz pierwszy coś takiego słyszę.
            • kateglow Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 30.08.05, 13:25
              No więc mój Szymek jest pod opieka neurologa, dr Karkowska z CZD, i regularnie
              bierze leki przeciwdrgawkowe, na początku Convulex, ale niestety nie podchodził
              zbyt dobrze i podanie mu go 3 razy dziennie to była walka i wlewanie na siłę.
              Teraz bierze Depaghine 2 razy dziennie, o takim samym działaniu. Wlewki relsed
              mamy cały czas przy sobie, n o i już raz były w użyciu, złapał infekcje
              jelitową w lipcu. Nie ukrywam, że jego odporność znacznbie spadła i teraz
              biegamy nad nim jak z piórkiem, żeby przypadkiem nic nie było. U nas jeszcze do
              tego wszystkiego doszły problemy z obniżonym napięciem mięśniowym, ale żeby
              było śmieszne to lekarze stwierdzili to dopiero w Międzylesiu, kiedy mały miał
              1,5 roku, wcześniej kazdy mówił, że dzieci mają swój rytm rozwoju. No ale już w
              piatek idziemy do rehabilitantki,no i szukamy tez dobrego logopedy poniewaz w
              związku z tym napięciem mały cały czas sie ślini.
              Jeśli chodzi o moją psychę to w dzień jest "jako tako", natomiast jak
              przychodzi noc to świruję i biegam do niego co 15 minut, a jak usłyszę płacz,
              lub przekręcanie się jego z boku na bok to już na równe nogi. Cholera jasna jak
              długo tak można.....

              No nic dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam
              Kaśka (Oliwka i Szymek)
              • madziulaw Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 30.08.05, 14:01
                Kasia, jest dobre forum matek z regionu warszawy.

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=611
                Zadaj tam pytanie o dr Karkowską (jak również na edziecko), Zawsze warto pójść
                jeszcze prywatnie do in uznanego lekarza, żeby mieć kilka sądów o temacie.
                Jeśli dziecko dostaje trafne leki - to skłonność do drgawek powinna zanikać,
                chyba że tu należałoby szukać czegoś więcej. A szanowna pani doktor nie
                zaproponowała wam położenia dziecka na oddziale i przebadania od A do Z? tak
                zrobili z moim chrzesniakiem... i dopiero po serii badań wykluczających wirusy,
                choroby metaboliczne, niedobór minerałów, po serii usg, punkcji rdzenia ...
                mogli postawić dość konkretną diagnoze - niedojrzały układ nerwowy. A żeby
                stwierdzić czy to nie padaczka -
                • kateglow Re: drgawki goraczkowe - pomocy!!!! 30.08.05, 17:54
                  Szymon spędził na oddziale neurologii 2 tygodnie, gdzie miał szereg różnych
                  badań, metaboliczne, genetyczne itp, równie tomografię EEg, wyniki wszystkie
                  miał ok, nie ma wskazań do rezonansu magnetycznego. Do dr Karkowskiej chodzimy
                  prywatnie, ale myslimy chyba o wizycie u jeszcze kogoś innego, dla pewności.
                  EEG było OK, ale żeby cokolwiek stwierdzić na 100% to powiedzianoi nam że
                  trzeba go obserwować, i czas pokaże.
                  Tak też czynimy....
                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja