znieczulenie u stomatologa

01.09.05, 12:29
czy korzystacie ze znieczulenie w przypadku dzieci?

nie moge poradzic sobie z córka 5 lat ,ma 1 plombe ,niby nie bolało ale 2 nie
chce zalożyc,nic nie dzial ,prezenty,nagrody,nic.

moze uspokoilaby sie przy znieczuleniu ?moze cos na uspokojenie?
chociaz nie wiem jak ja przekonac do kolejnej próby ze znieczuleniem?

esh juz sama nie wiem .jakies rady?
dzieki
p.
    • kamymama Re: znieczulenie u stomatologa 01.09.05, 13:23
      hej! Stomatolodzy mają teraz nową metodę znieczulania, cienka igiełka jak włos
      do której specjalna maszyna pcha płyn. Sama z takiego znieczulenia kozystam i
      ręczę swoją głową, że nic, a nic nie boli! Nawet nie wiedziałam kiedy mnie
      znieczuliła:o) Musisz popytać się, w którym gabinecie to mają? A jak namówić
      dziecko to nie wiem:o( Może spróbujcie najpierw lalce i misiowi "wyleczyć
      ząbki".
      Powodzenia.
      • aga-ka Re: znieczulenie u stomatologa 01.09.05, 14:41
        ...ale nawet najlepsze na świecie znieczulenie nie pomoże jeżeli dziecko w
        ogóle nie chce otworzyć buzi sad

        Znam ten ból... a 5 latkę bardzo trudno utrzyzmać na siłę.
        Mój 4 latek miał b. zaawansowaną próchnicę i ciągle się pogłębiała. Nie
        pomagało nic -nagrody, obiecanki cacanki, przytrzymywanie na siłę - no bo ile
        można, ani zmiana dentysty. W końcu się poddalismy i zrobiliśmy w znieczuleniu
        wziewnym. Jedna wizyta i wszystkie zęby wyleczobe (8 plomb ! 4 dziury widoczne
        a reszta miały być tylko małe plamki a pod spodem :o) Trwało to niecałą
        godzinę. No ale kosztowało też nie mało. I pieniędzy i nerwów.
        To była b. trudna decyzja. Ale teraz z perspektyy czasu uważam że słuszna. I aż
        serce we mnie rośni kiedy dziecko otworzy buzię i wszędzie ma bielutkie ząbki a
        nie "wielkie czarne dziury". To znieczulenie jest bardzo płytkie i lekarze
        zapewniają że bezpieczne, stosowane od długiego już czasu. Używany gaz to
        halotan /w naszym przypadku -są podobno też inne/

        Jednak w twoim przypadku kiedy chodzi o jedną tylko plombę takie znieczulenie
        mija się z celem.
        Pokonanie oporu psychicznego dziecka jest bardzo trudne. Mi się to nie
        udało... sad Osiagnęłam tylko tyle że syn usiądzie, otworzy buzię, pozwoli
        obejrzeć lusterkiem ząbki i po kilku minutach oświadcza "już" i już... po
        leczeniu. Na fotelu w górę i w dół chce jeździć smile

        Dużo tłumaczyłam (że dziury, bakterie, ząbek będzie bolał itp.) syn wszystko
        rozumiał. "Leczył" nawet maskotki i tłumaczył im czemu trzeba plombwać i
        powtarzał ze maja być dzielne. Na koniec w nagrodę wręczał prezenty hihi.

        A sam nie chciał. Na pytanie czemu-odpowiedź prosta-bo się boję sad
        U dorosłego rozum wygrywa ze strachem i ten otwiera buzię (chociaż znam takich
        u których rozum przegrywa haha) a u dziecka to niestety strach jest 'zwycięzcą'

        Spróbuj poszukać na forach gazety.... na pewno jest dużo wypowiedzi mam, które
        opowiadają jak sobie radziły w takich sytuacjach. Wysztkie pilnie
        prześledziłam, próbowałam wprowadzać w życie. Efekt osiągnęłam taki jak pisałam
        wyżej - nie boi się pani doktor, nie boi się fotela, 'wiertarki' (nawet
        właczoną w rączce trzyma na próbę). NIe chce otworzyć buzi na tak długi czas
        jaki potrzebny do założenia plomby.
        Teraz kiedy zęby ma wyleczone spróbujemy powoli go 'wdrażać" smile i teraz mamy
        czas...

        Może któryś ze sposobów e-mam okaże sie skuteczny w przypadku twojego dziecka.

        PS. Słyszałam że są gabinety w których podają na łyżeczce syrop 'ogłupiający'-
        jest to coś w rodzaju 'głupiego jasia'

        Powodzenia ci życzę i cierpliwości.
        I koniecznie uruchom wyszukiwarkę..
        Pozdrawiam. Agnieszka
    • saraanna Re: znieczulenie u stomatologa 01.09.05, 19:57
      Ja juz we wczesniejszym watku pisalam ze wyslalam corcie-4 lata z ciocia i
      wujkiem.Przy mnie nie dala sobie buzi otworzyc z nimi pozwolila sobie
      borowac zeba przez 20 minut bez znieczulenia i nawet nie pisnela.Takze
      nastepna wizyta tez bedzie z ciocia i wujkiem.
      • basiek13 Re: znieczulenie u stomatologa 01.09.05, 21:17
        Ja właśnie dzisiaj poszłaam do trzeciego juz gabinetu z 4-latka i ....udało się.
        Był telewizor z bajką, pani dr. przemiła, na końcu nagrody i dziecko wyleczyło
        zęba. Jutro idę znowu, moze zrobiny resztę. Wszystko zależy od
        atmosfery,podejścia lekarza.
        • pamana Re: znieczulenie u stomatologa 02.09.05, 08:37
          dzieki za wszytskie rady.
          córka wszytsko rozumie ,lekarz super ,dowcipny,mily ,itp.

          mala daje sobie smarowac zeby otwiera paszcze,wszytsko ok.
          ale wiercenie jej sie nie podoba to dziwne uczucie powietrza w zębie ,-trudno to
          wytumaczyc ,ja tego tez nie lubie.

          nie jest to ból ale takie strasznie nie przyjemne uczucie.

          nie chcialbym jej usypiac bo boje sie tego no i kasa uncertain

          dzieki!
          • aga-ka Re: znieczulenie u stomatologa 02.09.05, 09:49
            Pewnie że dla jednego zęba szkoda narażać dziecko na takie obciążenie jakim
            jest dla tak młodego organizmu narkoza. I wcale cię do tego nie namawiam.
            Jeśli córka pozwala sobie w ogóle coś robić i otwiera buzię a nie ucieka z
            płaczem na widok fotela to jest duża szansa ze przełamiecie ten opór. MOże
            spróbuj jej wytłumaczyć że niektóre rzeczy trezba robić mimo że się tego nie
            lubi na jakimś przykładzie...
            I naprawdę polecam poszperanie w archiwum. Zdziwisz się jakie dziewczyny mają
            pomysły na przekonanie uparciucha smile)
            A to z ciocią i wujkiem też jest dobre smile)
            Pozdrawiam. Aga
Pełna wersja