alinaw1
22.09.05, 16:00
Moja córeczka po przybyciu ze szpitala zaczęła mieć żółte oczy. Zadzwoniłam
na porodówkę (miała fizjologiczną żółtaczkę - bez oznaczenia poziomu bil.).
Powiedziano mi, że to normalne i czekać. Podczas wizyty patronażowej lekarka
też nic nie widziała dziwnego w tych żóltych gałkach. Zjawiłam się ponownie
(przy okazji badań nad refluksem moczowym)u lekarza prosząć o badanie poziomu
bil. Było 5, 4, czyli bardzo wysokie. Lekarka kazała odczekać 2 tyg.,
zrobiłam ponownie badania wraz z próbą wątrobową. Bil.- 5,0, reszta badań-
złe wyniki. Dostałm skierowanie do szpitala. Czy któraś z Was miała (ma)
podobne doświadczenia? Jadę wieczorem. Potwornie się boję. 14 września
dzidzia skończył 2 miesiące. Na dodatek posiew moczu- 10/4, czyli już na
pograniczu jakiegoś zakażenia...