anita_bm
06.10.05, 16:26
Julka od urodzenia miała powiększone piersiki. Gdy w końcu (lekarze
ignorowali problem) zrobione zostały wyniki, okazało się, że mała ma
podwyższony (znacznie) poziom Estradiolu i FSH. Byłyśmy w Poznaniu na
szczegółowych badaniach. Nie stwierdzono jednak przyczyny tego zaburzenia.
Mała nie jest leczona, podobno z wiekiem wszystko wróci do normy, więc
czekamy co będzie dalej. Za niecałe dwa tygodnie znów jedziemy na badania.
Czy któraś z Was miała podobny problem? I jeżeli tak, to czy obyło się bez
leczenia?