nataszar2
10.10.05, 12:54
Ratunku, e-mamy, bo wpadłam w panikę.
W swojej głupocie pozwoliłam się bawić mojemu 8-mies. synkowi w zeszłą środę
z maleńkim, 3-tygodniowym kotkiem koleżanki. (Podobno był zdrowy, nie było
widać żadnych robaków etc.)
Dziś rano kot zdechł po ciężkich całonocnych cierpieniach - weterynarz orzekł
że z powodu robaków (stwierdził to tylko na podstawie objawów bo w kale ich
nie było widać, a sekcji też nie zrobił). Ja wpadłam w panikę, że Maciuś się
nimi zaraził od kota. Czy ktoś może mnie uspokoić? Jak długo wylęgają się te
robaki? Koleżanka mówi że kot mógł się nimi zarazić np. od jej psa dopiero w
piątek, że one szybko się wykluwają. (?) Lekarka mówi że jeśli dziecko
zachowuje się normalnie, to zrobić za 2-3 dni badanie kału i żeby nie
panikować, że zwierzęce robaki nie są tak groźne dla ludzi. Nie uspokoiło
mnie to jednak. Na razie Maciek zachowuje się normalnie, w kupce też nie
widać niepokojącego, ale ja jestem cała w nerwach.
Co mam robić?
Dzięki,
Natasza