maliniaq
24.10.05, 22:35
Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Jestem mamą 1,5 rocznego Adasia. Kilka
miesięcy (może 2-3) temu zauważyłam u mojego synka za uchem troszkę za
tym "dołkiem" taką kulkę, która przesuwa się pod palcem. Narobiłam wtedy
rabanu, ale wszyscy moi bliscy stwierdzili, że nie ma powodu do niepokoju, że
nic tam złego nie ma. Pomyślałam sobie, że może rzeczywiście panikuję i widzę
coś, czego inni nie widzą. Dałam więc spokój. Dziś zmroził mnie telefon mojej
mamy, (która opiekuje się Adasiem). Zapytała mnie wprost, jakby nie
pamiętała, że juz kiedyś poruszałyśmy ten temat, czy widziałam co on ma za
uszkiem. A jednak to widać! Nie wymyśliłam sobie!. Teraz mam ogromne wyrzuty
sumienia, że od razu nie poszłam do lekarza. Dokładnie obejrzałam miejsce za
uszkiem mojego synka. Jest tak jak było kilka miesięcy temu. Kulka wielkości
ziarnka małej fasolki, okrągła, niezmieniona zewnętrznie, przesuwająca się
pod palcem, niebolesna i nie rosnąca (na pewno nie zwiększyła swojej
wielkości od ostatniego razu, kiedy ją widziałam). w związku z tym mam
pytanie, czy to może być coś niepokojącego? Przyznam, że jestem straszną
panikarą, jeśli chodzi o moje dziecko i nie wiem teraz jak się zachować. Iść
jutro do lekarza? A może Wasze pociechy też mają takie... hmmm... kulki. Będe
wdzięczna za kazdą sugestię (tak jak za wszystkie do tej pory). Pozdrawiam
serdecznie. Agnieszka.