18buzka
26.10.05, 22:38
witajcie
chcialabym podzielic sie moim doswidczeniem. otoz poszlam do lekarza i
mimowolnie wspomnialam ze dziecko jest radosne, ale moim zdaniem troszke
mniej je. lekarka zlecila posiew moczu i wyszedl horror ecoli i pseumomonas
( te leczone tylko szpitalnie)- stezenie 10 do potegi 4. oczywiscie lekarka
wypisala szybko skierowanie do szpitala. przy odbieraniu wyniku z
laboratorium pani kierownik zaslugerowala powtorzenie badan bo moze to byc
zle pobrany mocz. wykapalam malego, lekko naciagnelam napletek, umylam
dziurke siusiajaca- wynik znowu tem sam - sa bakterie i myslam ze trzeba
bedzie pojechac do szpitala. wtedy spotkalam dawna znajoma pediatre, ktora
powiedziala ze jesli moj maly nie goraczkuje to ona by zrobila jeszcze jaden
posiew. najpierwsz jednak polecila po dokladnym umyciu siusiaka, lekko
odslonic napletek i poslarowac dziurke siusiajaca mascia bakteriobojcza -
noemycynowa( 3 razy dziennie przez 2 dni)a przy pobraniu moczu napletek musi
byc leciutko osloniety tak aby widac bylo dziurke siusiajaca. nie musza mowic
efekt mocz jalowy, bakterii w ukladzie moczowym zero. w ten sposob uchronilam
synka przed przeleczeniem antybiotykami dozylnie przez 10 dni.
pozdrawiam
buzka