Dodaj do ulubionych

lamblie a kąpiele w ziołach itp ?

28.10.05, 11:52
Weszłam na forum pediatryczne i przeczytałam że co niektórzy kąpią się w
ziołach lub gotowanych płatkach owsianych potem smarują się miodem i mąką a
po spłukaniu takiego ,,ciasta,, COŚ wychodzi ze skóry i ściąga się to poprzez
golenie lub szmatką frote ...to coś ma ostry koniuszek wyczówalny pod
palcami , długość 1-2 mm, po wyciągnięciu jest rozciągliwe jak ,,żelka,,.
Zielarze ponoć twierdzą że to pasożyty ...
co to jest ??????? bardzo mnie to zaciekawiło i nigdy o tym nie słyszałam .
Obserwuj wątek
    • martad73 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 30.10.05, 00:37
      Witam,
      Ja też niedawno o tych kapielach przeczytałam. I wczoraj zrobiłam swojemu
      synkowi (przeziebiony, kaszel , katar itp. ) wyczytałam, że ma pomóc, co mi tam
      nie bardzo wierzyłam, ale spróbowałam. Kapiel w samej wodzie mocno ciepłej i
      smarowanie najpierw miodem na to maka, rzeczywiście, po pewnym czasie (2-3 min)
      coś?? zaczęło wychodzic mu z plecków i ramion. Normalnie szok!!! Pierwsze co
      widziałam to czarne czubki, a potem biała reszta. Kiedy to zmyłam szorstką
      gąbką i polałam wodą z miesznaką miodu i mąki dalej wychodzilo - było tego
      sporo - ale co to było nie mam pojęcia. Mój mąż sądzi, że to po prostu jakieś
      zanieczyszczenia gruczołów łojowych, potowych itp, ale on tego dokładnie nie
      widział - zajmował się młodszą córką poza łazienką. Ale co najciekawsze, mały
      kasłał potem w nocy okropnie, dzis w dzień również plus okropny katar - co
      prawda dostaje Engystol, oscillo i kropleki do nosa (to wszystko dziś zaczął),
      ale teraz śpi bez żadnego kaszlu ani kataru i mam nadzieję, że moje "czary"smile)
      pomogą.
      pozdr
      Marta
        • martad73 Re: do martad73 30.10.05, 18:39
          Witam,
          moj synek ma 5 latek, ale corka ma dwa i pół roku icały czas mam ochotę
          spróbowa to na niej. jedyny problem to czy da radę tyle czasu posiedziec,
          jednak to wcieranie miodu i maki plus wychodzące "coś" trwa okolo 10-15 minut,
          a moja mala jest żywym sreberkiem i nie wiem czy wytrzyma tyle w wannie, z tego
          co wiem nie ma przeciwskazań co do stosowania o dwulatków.
          pozdrawiam i zyczę miłego smile) spotkania z "obcymi"
          Marta
          • myelegans Re: do martad73 31.10.05, 02:05
            MOja bratowa kilka lat temu sprobowala tego na moim bratanku, mial wtedy chyba
            5-6 lat i mowila to samo, ze zaczelo wychodzic "cos" ze skory i ze wygladalo to
            na pasozyty. Sceptycznie do tego podeszlam i niezupelnie jej wierzylam, wtedy
            bo to wygladalo na jakies totalne bzdury, ale widze, ze inni tez probowali.
            Hmmmmm, tez jestem ciekawa co to. Moze ktoras z Was zlapie "to" i zaniesie do
            jakiegos laboratorium. Moja bratowa zastosowala ta kuracje, kiedy jej synek
            bardzo czesto chorowal na anginy ropne, juz nie pamietam, czy poskutkowalo czy
            nie, ale chyba nie, anginy przeszly, ale dopiero po jakims czasie.
            Lamblie to na pewno nie sa, bo raz, ze one pasozytuja w jelicie cienkim,
            trofozoity sa ksztalu gruszkowatego i nie maja ciemnych lebkow, a cysty sa
            owalne i wychodza z kalem.
            • konwalka Re: do martad73 31.10.05, 10:35
              mmsol, możesz podrzucic link?
              Czy na ten temat mógłby sie wypowiedzieć lekarz? COŚ to brzmi zbyt tajemniczo,
              ale wypowiedzi mam, które sprobowały śwadcza, że faktycznie zachodzi jakaś
              reakcja.
              Pozdrawiam wszytskie mamy, ktore bezzskutecznie, jak ja, walczą z lamblią u
              dzieciaczka.
                • kasia_ol1 Re: do martad73 31.10.05, 19:25

                  ja też czytałam na forum pediatrycznym o tym sposobie na pasożyty, a oto link:
                  www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,41,235,638,75
                  proszę nie sugerować się tytułem f. gin. smile

                  a swoją drogą; też jestem ciekawa co na to lekarze.
                  pozdrawiam smile
                  • powiedz_to_koniowi Re: do martad73 12.01.09, 02:22
                    A może to wyłazi po prostu mieszanka miodu i mąki?
                    Najpierw rozszerzone po kąpieli pory napełniają się małymi drobinkami mokrej mąki, a potem, gdy ciało oziębnie - kurczące się pory "wyciskają" ciasto z ciała?

                    Nie próbowałem tej kuracji, ale po przeczytaniu tego wątku tylko taki pomysł wpadł mi do głowy...
            • renata.j Re: do martad73 02.10.06, 12:00
              Tak się składa że u kobiety która wygania te robale (robi to od 18 lat) była ze
              swoim dzieckiem pielęgniarka i wzieła to coś do laboratorium, wynik był
              zaskakujący bo oprócz lambli były w tym jeszcze 3 inne gatunki, po wnikliwej
              analizie poszczególnych gatunków robali(czyli okres wylegu z jaj i składanie
              nowych) opracowała system terminów co ile tygodni powinna jechać do tej
              powiedzmy ,,szamanki" aby je zlikwidować. Rezultat był jeden-koniec
              przewlwkłych chorób u dziecka, koniec z bulami brzucha itd.
          • koprofag4 Re: do martad73 17.02.06, 16:52
            to na pewno sa kosmici
            to pierwsza faza przepoczwarzania sie w ogromne pasozyty, ktore nastepnie
            chowaja sie za szafa i w nocy jak nikt nie widzi wyjadaja z lodowki musztarde
            sarepska

            ale mozna je przechytrzyc: w sloik po musztardzie sarepskiej wkladamy musztarde
            chrzanowa kamisa i kosmita peka - zostaje tylko zielony szlam na suficie, mozna
            go zmyc ludwikiem
            • 1milenunia55555 Ja czytałam o jeszcze innym sposobie na pasożyty 01.02.07, 10:42
              Sprawdziłam to i chociaż zdawało mi się to trochę głupie, zrobiłam to. Otóż
              trzeba najpierw się wykąpać w gorącej wodzie, potem wysmarować całe plecy w
              miodzie, obsypać je mąką i nie siedzieć w wannie, bo to nie pomoże, ale albo
              założyć jakąś obcisłą koszulkę, albo okręcić plecy bandażem(ja wypróbowałam ten
              drugi sposób). Po tych czynnościach należy położyć się spać pod ciepłą kołdrę i
              koc, aby się wypocić. Efekty są zaskakujące!!!! Rano zaczęło wychodzić ze mnie
              to "coś". Potem, po zmyciu z siebie tego "czegoś" weszłam pod prysznic.
              Zauważyłam, że wychodziły one spoad skóry w takich miejscach, gdzie ostatnio
              chorowałam i chociaż posmarowałam tym "ciastem" tylko plecy, to te jak sie
              później okazało pasożyty wychodziły z różnych miejsc. Wiem, że to były
              pasożyty, gdyż wzięłam kilka takich "robaczków" i włożyłam do ampułki po
              lekach. W laborarorium powiedziano mi potem, że to nie tylko lamblie, ale i
              inne pasożyty.
              • mika_007 Re: Ja czytałam o jeszcze innym sposobie na paso 05.02.07, 11:49
                1milenunia55555 napisała:

                Wiem, że to były
                > pasożyty, gdyż wzięłam kilka takich "robaczków" i włożyłam do ampułki po
                > lekach. W laborarorium powiedziano mi potem, że to nie tylko lamblie, ale i
                > inne pasożyty.


                a łyżka na to -niemożliwe

                kitować to my ale nie nas
                w laboratorium powalają się ze śmiechu jak dostają coś takiego

                nie bądź śmieszna

                podaj adres tego laboratorium-zadzwonimy,zapytamy

            • osa2.dwa Re: do martad73 19.06.08, 19:45
              super kosmici ja tez to chcialam napisac ale bylas pierwsza ja tez
              niewierze w te "cos"ale chce wiedziec jak one "kosmici"sie
              rozmnarzaja i czy to jest zarazliwe i jakimi "ziolami" to leczyc
              czy moze byc zwykla trawa
          • renata.j Re: do martad73 02.10.06, 11:35
            Jak najbardziej mozna to robic u dwu latka, ja jeżdżę do kobiety która to robi
            od 18 lat i nie wskazane jest aby robic to w domu gdyż powodzenie wypędzenia
            tych robali tkwi w mieszance ziół i odpowiednim masowaniu aby mogły szybko
            wyjsć. Moja 4 letnia córka i 13 letni synek mieli tyle tego draństwa że do dziś
            przechodzą mnie ciarki jak sobie przypomne ten widok. Moim zdaniem działa to
            działa bo z wizyty na wizytę robali jest coraz mniej.
            • dada2005 Re: do martad73 18.10.08, 11:35
              Nie wiem kiedy pisałaś o kąpielach swojej córki przeprowadzanych
              przez jakąś pania,więc nie mam pewności, że odpiszesz. Ale jesli
              przeczytasz moja wiadomośc, to czy moge prosić o adres do tej pani?
              jestem z Warszawy. Jesli nie miesdzka w Warszawie, to może
              podpowiedz mi pod jakim hasłem powinnam szukać taka osobe w stalicy.
              będę wdzięczna za pomoc.
    • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 31.10.05, 20:03

      słuchajcie, to niewiarygodne, paskudne i obrzydliwe. kiedy pisałam poprzedniego
      posta mój mąż "moczył" w ciepłej wodzie młodszego synka. smarowałam go później
      papką z miodu i mąki, a teraz nie możemy zetrzeć tyle tego świństwa wyłazi.
        • kasia_ol1 Re: nie wiem, co powiedzieć 31.10.05, 22:07
          właśnie kończymy kapiel starszego synka (3,3 lata) i mam porównanie. szok, szok,
          szok!!!!! ja nie jestem lekarzem i nie wiem co to było. jest prawie 22.00 a
          młody już od dawna ziewa ze zmęczenia, ale chciałam spróbować z tym mazidłem w
          kąpieli. wyłaziły takie ilości tego czegoś, że aż ciarki przechodzą na samą myśl.
          młodszy synek (17 m-cy) ma ciągle katar i kaszel krtaniowy. na początku, gdy
          zmywałam z niego pierwszą warstwę ciasta, myślałam, że czuję pod palcami
          ziarenka mąki, ale później po drugim smarowaniu to "coś" było dłuższe. ścierałam
          to z niego frotową ściereczką, a to ciągle na nowo wychodziło w okolicach karku,
          po bokach szyjki, na ramionkach i za uszkami. zdrapywałam niektóre delikatnie
          paznokciami, bo nie chciały wychodzić. kąpiel trwała ok. godziny, aż woda była
          letnia.
          starszy synek też często zapada na katary, ale większy problem mamy z kaszlem
          (podejrzenie astmy). robale wychodziły z ramionek, z karku, wzdluż kręgosłupa, z
          okolic płuc, nawet z małżowiny uszka, chociaż uszu nie smarowałam wink starszemu
          musiałam zmienić wodę, bo wystygła i moczyliśmy go 1,5 godz.
          ja tez czekam na wypowiedź lekarza, no i na efekty.

          p.s. za chwilę wchodzi do wanny mój mąż, a ja spróbuję jutro smile))
              • kasia_ol1 Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 00:19
                może mało precyzyjnie napisałam, ale chodziło mi o plecy, tylko z lewej strony.
                wiesz, gdzieś czytałam, że zamiast miodu ktoś mieszał makę z mlekiem i cukrem.
                generalnie chyba chodzi o słodkość "ciasta". ponoć były widoczne efekty.

                jutro moja kolej wink
                      • kasia_ol1 fiola1 01.11.05, 11:14
                        fiola, jestem ostatnią, która wierzy w takie historie. spróbowałam wysmarować
                        rodzinkę na zasadzie maseczki z miodu i mąki, zeby się trzymała, no i może
                        trochę z ciekawości. dzisiaj sama siedziałam w wannie przez godzinę, a mąż
                        smarował mnie ciastem. dostawałam gęsiej skórki, gdy pod palcami czułam coś w
                        rodzaju wysypki bardzo drobnych kaszaków. wylazło mi to wokół szyi, najwięcej w
                        okolicy migdałów, na karku i po bokach przy biuście. pomimo, że smarowana byłam
                        tylko po plecach, czułam wychodzące "robaki" na klatce piersiowej.
                        dodam tylko, że w ciągu ostatniego miesiąca chorowałam dwa razy na zapalenie
                        gardła (kuracja antybiotykowa bez skutku z nawrotem choroby), a w ciągu ostanich
                        10 dni na zapalenie krtani.
                        dziewczyny proponowały oddać materiał do sanepidu, ale szczerze powiem nie wiem
                        jak to zrobić.
                        kurację będziemy powtarzać. jutro dzwonię do lekarza, może coś podpowie.
              • logic Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 14:54
                Zrób badania toksykologiczne. Alergia "na miód" to uczulenie na któryś z jego
                składników. Jeśli do sztusznego miodu się go dodaje, to masz przerąbane, glisty
                nigdy z Ciebie nie wyjdą i nie doświadczysz wzmożonego oczyszczania porów skóry
                smile N.b., to nie są pasożyty smile Toto nie jest żywe, to jest takie coś, jak
                wychodzi z maszynki do mięsa smile
            • belefegor Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 13:14
              Nie ma sie co smiac. Na moim osiedlu zmarlo od takich robakow kilka osób. To
              jakas tejemnicza sprawa. Zaklady pogrzebowe ladowaly zwloki do karawanów nocą.
              W specjalnych ubraniach. Wszystko w otoczeniu policji.
              Zarty z musztarda sa nie na miejscu.
              Ja osobiscie kupilem Antyrobaka ( Kilerworm było na opakowaniu). Przywoza takie
              cos Chinczycy. Robia to na bazie ziól. Preparat wciera sie w plecy. Ma maly
              skutek uboczny, rosna po tym wlosy. Jestem lysy wiec sie nawet ucieszylem.
              Prosze was nie robcie sobie jaj z poważej sprawy. Ptasia grypa przy robaczycy
              nieznego pochodzenia to pryszcz.
    • fiola1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 13:28
      na jakiej podstawie twierdzisz ze to robale?wybacz ale nie slyszalam o zadnych
      robakach wychodzacych przez skore,a to co czulas napewno mozna racjonalnie
      wyjasnic,to co sie ostatnio tu dzieje(paranoja pasozytowa)zaczyna sie robic
      niebiezpieczne
      • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 14:29
        ja tez jestem sceptyk, dodatkowo jeszcze zawodowy sceptyk i kiedys zrugalam
        moja bratowa, ze bzdury opowiada, jezeli nie pasozyty, to co to jest i czy
        wszyscy mamy to w sobie? gruczoly lojowe to chyba nie, bo male dzieci nie maja
        ich wyksztalconych.
        Chyba sie pokusze i na sobie wyprobuje i poogladam pod mikroskopem.
      • kasia_ol1 do sceptyków 01.11.05, 17:03
        nie wiem co wyłaziło spod skóry wszystkich członków mojej rodziny. jeżeli ktoś
        ma pomysł lub po prostu zna racjonalne wytłumaczenie - proszę o odpowiedź.
        nazwałam to "coś" robale, bo samo wychodziło, przypominało małe robaczki (białe,
        cienkie jak włos, ok. 2 mm długości). nie wiem czy to pasożyty, nigdzie nie
        znalazłam dowodu na to, choć przegrzebałam trochę net. nie będę się upierać przy
        określeniu nazwy. z ciekawości sprawdziłam na sobie to mazidło i opisałam jak to
        u nas przebiegało. teraz czekam na racjonalne wytłumaczenie od kogoś, kto wie co
        to było. brzmi niewiarygodnie, nawet dla mnie samej i mojego męża, który z racji
        tego, ze jest facetem przyjmuje postawę racjonalną.
        do teraz mam gęsią skórkę, jak przypomnę sobie poranną kąpiel, brrr...
          • myelegans Re: do sceptyków 01.11.05, 21:31
            ale owsiki nie maj czarnych lebkow, no i zwykle pasozytuja w dolnym odcinku
            jelita grubego, gdzie jest dostep tlenu, bo bez niego gina. Poza tym musialyby
            sie przedostac do krwi, to wiaze sie z przekroczeniem bariery jelita grubego, a
            jednynie przepuszczalne sa kapilary, ale one nie sa takie duze, zeby przepuscic
            calego robaka, no i musialyby dostac sie do krwioobiegu i z niego wyjsc, wiec
            dlaczego wychodza tylko na plecach, ramionach, szyi, jak moglyby wyjsc na calym
            ciele. Poza tym jezeli rzeczywiscie osoby sa zarobaczone, to by o tym
            wiedzialy, szczegolnie dzieci. Jakos tego nie kupuje, to musi byc co innego
            • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 21:59
              Przepraszam, ze sie tak wtrace - jestem na tym forum pierwszy raz i trafilam tu
              poprzez linkowanie z forum Alergie.
              Zastanawiam sie czy nie sa to po prostu toksyny? skoro normalnie toksyczne
              zwiazki sa usuwane przez skore - to tuaj w drodze takiego zabiegu - ja bym to
              nazwala peelingiem (bo swoja droga widzialam juz nie jeden raz przepis na
              peeling do ciala - z platkow owsianych, miodu, soli, cukru, no moze z wyjatkiem
              maki) takze maja prawo wychodzic rozne wydzieliny (skora jest smarowana nie
              tylko tym "mazidlem" ale takze sam masaz! moze miec taki pobudzajacy charakter).
              Mnie sie nie chce wierzyc w jakies robale.... Jakby byly takie zarloczne to
              wychodzily by przez sluzowke jamy ustnej w ktorej nie trudno o slodkie
              (weglowodany proste). Z reszta ten na predce wymyslony przeze mnie argument nie
              jest dla mnie podstawa do obalania Waszych tez (o tym, ze to jakies robale).
              Mam troche wrazenie jakym czytala o jakichs zabiegach rodem ze srednioweicza
              (tylko prosze nie obrazcie sie) - bo wowczas ludzie tlumaczyli sobie podobnie
              pewne zjawiska... I bynajmniej, nie chodzi mi o sam zabieg - ktory moze miec
              dzialanie oczyszczajace, ale o tlumaczenie!!! efektow.
              Naprawde, prosze nie zlinczujcie mnie za te wypowiedz, nie chce nikogo urazic.
              Po prostu glosno sie nad tym co piszecie zastanawiam.
              pozdrawiam,Asia
                  • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 22:37
                    Jedyne robale, jakie znalazlam - i ktore moga bytowac sobie w tkankach (larwy)
                    nawet przez wiele lat - to toxocara pia labo kocia (toksokaroza) - ale czy
                    mozliwe jest to, ze wychodza przez skore??nie mam pojecia, nadal w to watpie...
                    Ale mowicie tutaj o owsikach, czy lambliach - a przeciez one zyja tylko w
                    przewodzie pokarmowym.
                    pozdrawiam
                    • kasia_ol1 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:49
                      wiesz, ja juz sama nie wiem o co tu chodzi uncertain
                      wiem tylko, że faktycznie coś wyłazi w czasie tych kąpieli, a tutaj szukam
                      odpowiedzi, bo moze ktoś już zbadał/dowiedział się co to. sama jestem zaskoczona
                      efektem, bo metoda, jak ktoś wczesniej napisał, jak ze średniowiecza wink
                      • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 22:56
                        Zgadza sie, i choc naturalne metody leczenia bardzo sobie cenie, to zastanawiam
                        sie caly czas co to wylazi??chyba w nocy nie pospie dlugo, tak mi to daje do
                        myslenia smile pozdrawiam
                        • powiedz_to_koniowi A może to wyłazi... 12.01.09, 02:22
                          A może to wyłazi po prostu mieszanka miodu i mąki?
                          Najpierw rozszerzone po kąpieli pory napełniają się małymi drobinkami mokrej mąki, a potem, gdy ciało oziębnie - kurczące się pory "wyciskają" ciasto z ciała?

                          Nie próbowałem tej kuracji, ale po przeczytaniu tego wątku tylko taki pomysł wpadł mi do głowy...
          • doktor_i_pielegniarze To robaki, metoda jest opisana w literaturze 17.02.06, 22:17
            Co prawda na tasiemca. A oto ta literatura:

            Przychodzi facet do lekarza i pyta, jak zrobić, żeby tasiemiec wyszedł.
            Lekarz:
            - Codziennie wieczorem szklanka mleka i ciastko. I tak przez tydzień, potem
            proszę przyjść do mnie.
            Facet stosował tydzień, a po tygodniu lekarz zmienił kurację:
            - Teraz samo mleko!
            Facet idzie do domu, wypija szklankę mleka, a po chwili wychodzi tasiemiec i pyta:
            - A ciacho gdzie?
          • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 02:10
            Teoria o toksynach jest kuszaca, ale przeciez dzieci jeszcze tych toksyn nie
            nazbieraly, chyba. Zreszta toskyn nie byloby widac, chyba by sie wysaczyly, a
            nie wylazily.
            Wiecie, ze sprobuje tej kapieli, ale sama, bo maz by sie obsmial i zobacze. Moja
            bratowa robila wlasnie takie mazidlo z owsianki i miodu. Jak cos wylezie to
            zabiora do labu i wsadze pod mikroskop.
            A to co wychodzi to sie rusza, bo owsiki sie ruszaja, takim ruchem wahadlowym.
            Brrr, ale temat, chociaz ja biolog to mnie nie obrzydza smile
            • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 03:52
              No wiec poeksperymentowalam na sobie i NIC nie wylazlo. Siedzialam w wannie pol
              godziny z mazidlem miodowo-makowo-owsianym na plecach i nic. Neutralizowalam sie
              w miedzyczasie wisniowka, zeby sie nie przerazic, wiec, albo nie mam robali,
              albo je wisniowka przestraszyla, albo nie mam toksyn, czyli ze raz w miesiacu
              peeling caleog ciala i body wrap dziala.
              Dziewczyny ja Wam WIERZE i bardzo chce dojsc do sedna tego, wiec probujcie to
              zidentyfikowac. Poprobowalabym na moim 15-miesieczniaku, ale on 20 minut nie
              usiedzi, bedzie sie kladl i szalal w wannie. Moze namowie meza, ale on mnie
              wysmieje.
              • kasia_ol1 do myelegans 02.11.05, 09:12
                myelegans, już to komuś pisałam, że wtedy jak jest ciasto na plecach, to u nas
                też nic nie wyłaziło, dopiero po spłukaniu i przy kolejnym smarowaniu. zabieg
                powtarzaliśmy kilka razy (może 5-6) przez 1-1,5 godz.kąpieli. ale lepszy motyw,
                mój mąż prześmiewca włączył się w "kurację" i wczoraj zarządził powtórkę.
                wyłaziły od razu jak tylko poczuły słodycz ciasta. Boże, co to jest?
                myelegans, jak jesteś biologiem, to doradź mi jak to zapakować i w co? w
                słoiczek czy woreczek foliowy spożywczy? no i jeszcze jedna rzecz; to coś po
                wyjściu nie rusza się, tak jakby nie żyło, pomimo spłukania zostaje trochę
                ciasta. czy w laboratorium da się to jakoś oddzielić? i gdzie to trzymać- w
                lodówce? zadaję głupie pytania, ale ja się na tym nie znam.
                wiesz, ja też pomyślałam o toksynach, ale jak mówisz, ze toksyny się sączą, to
                musi być coś innego.
                a jeśli chodzi o dzieci; mój młodszy ma 17 m-cy a starszy 3,3 lata, obaj bardzo
                żywi, ale nawrzucaliśmy im trochę zabawek i cały czas ktoś z nimi był. jest
                jeszcze jeden haczyk, oni nie są przyzwyczajeni do kąpieli, bo na co dzień tylko
                prysznic, a tu takie święto wink

                • matiuszka Re: do myelegans 02.11.05, 09:24
                  Z przerażeniem śledzę wątek od wczoraj...
                  Ale jeśli to coś się nie rusza to może nie jest robalkiem - może to po prostu
                  wydzielina z zatkanych porów skóry?
                  • kasia_ol1 Re: do myelegans 02.11.05, 09:42
                    i my z mężem głowimy się nad tym co to za dziadostwo. taki pomysł też nam
                    zaświtał, ale jak to sprawdzić?
                    nie upieram się, że to robale, ale tak najłatwiej określić to po wyglądzie.
                    w postach wcześniejszych, kiedy "relacjonowałam" przebieg zjawiska, powiązałam
                    miejsca wychodzenia tych niteczek z ostatnimi naszymi choróbskami, miejscami
                    stanów zapalnych organizmu. może to ma jakiś związek?
                    ja jestem laikiem w tej kwesti, trochę topornie opisuję co widzę, może nawet
                    błędnie wysuwam wnioski, ale chciałabym wiedziec co jest.
                      • mmsol Re: do myelegans 02.11.05, 12:51
                        Witam wszystkich ...ale się burza rozpętała ...niecierpliwie czekam jak wielu
                        tutaj na odpowiedź co to jest ? raczej jestem za teorią wydzieliny z zatkanych
                        porów skóry a jeśli tak to zdrowo raz na jakiś czas zrobić z siebie miodowe
                        ciasto... pozdrawiam
                        mmsol
                        • kasia_ol1 mmsol 02.11.05, 13:07

                          ja też biorę pod uwagę wydzielinę z porów, tylko dlaczego każdemu z nas
                          wychodziła w miejscu ostatnich chorób? no i na drugi dzień była szybsza reakcja
                          i więcej tego świństwa. bardzo mnie to zastanawia.
                          • mmsol Re: mmsol 02.11.05, 14:36
                            Moja mała jest teraz chora , jak wyzdrowieje to może skuszę ją na taką
                            kąpiel ...ciekawe czy będą wychodzić te brzydale w miejscu gdzie teraz jest
                            infekcja czyli oskrzela ..
                            mmsol
                      • kasia_ol1 Re: do myelegans 02.11.05, 12:52
                        zadałam pytanie na innych forach i czekam przy kompie na odpowiedzi. ale tak
                        wirtualnie to chyba jednak się nie dowiem sad powoli tracę nadzieję.
                        w miejscowości, w której teraz mieszkam jest "laboratorium", nie mam możliwości
                        zawiezienia tego do sanepidu do Krakowa, bo nie prowadzę auta i nie mam komu
                        zotawić dwójki chorych (z dusznościami) dzieci, żeby jechać samej. denerwuję się
                        bardzo, choć mój mąż jest rozochocony i mówi "precz robalom" wink to jednak mnie
                        nie jest do śmiechu. dzisiaj kolejny dzień kąpieli - zarządzenie "pana męża" wink
                        • matiuszka do Kasi_ol1 02.11.05, 13:19
                          A jak dzieci po tym? Lepiej? Gorzej?
                          Pan mąż się rozochocił.... smile))

                          U mnie póki co nie ma chętnych na kąpiel, mój pan mąż zbyt delikatny ja też nie
                          wiem czy zaryzykuję spotkanie z Obcym.
                • asiabed Re: do myelegans 03.11.05, 23:13
                  wiem, ze istnieja ziolowe kuracje na lamblie (m.in) - ale tam sie ziolowe
                  nalewki pije - a kapiel - to co najwyzej moze byc pomocna w usuwaniu toksyn.

                    • nikita076 Re: do myelegans 03.11.05, 23:39
                      niby tak, ale mojej córce najwiecej wyszło "tego" na i za uchem a tam chyba nie
                      wiele jest włosków. Juz wspominałam wcześniej, że własnie z uchem mamy ogromne
                      problemy.
                      • awo Re: do myelegans 03.11.05, 23:45
                        ok, wylażą wam robaki skórą smile
                        Dziewczyny! no poczytajcie, proszę!
                        włosoglówka ma 3 cm i to najmniejsza!
                        lamblia za to 0,01 mm i to największa! glizda - 30 cm.

                        Czyli co to jest?
                        A wy napewno dalej swoje: pani kufel mówiła, że to włosogłówka.
                        Ta.. a świstak siedzi i zawija w te sreberka...
                        • tata_ziomal_corci Re: do myelegans 05.11.05, 21:31
                          Eee... Już nie zawija... Zamknęli go... Sreberka były kradzione... tongue_out

                          A tak na poważnie. Robale... A to dobre...
                          Szanowne grono forumowiczów chyba dało się tutaj ponieść nieco emocjom.
                          Przecież to najzwyczajniejsze zanieczyszczenia porów skórnych i nie trzeba do
                          tego żadnych specjalistycznych badań robić, ani pytać Pań doktor, które z marsa
                          mają donosy o owsikach. Hehehe, to mnie rozbawiło nawet... Że niby owsiki tak
                          wychodzą - tej Pani to cofnąć uprawnienia... Hehehe...
              • magnuovo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 18.02.06, 03:22
                Mnie tez nic nie wyszlo, ale moze nie posiedzialam wystarczajaco dlugo. Kapiel
                byla dosc ciepla i zrobilo mi sie dziwnie. Posmarowalam sie miodem i posypalam
                maka. Wygladalam jak balwan i caly czas balam sie, ze maz mnie zobaczy i
                pomysli, ze oszalalam. Chcialam TO zobaczyc.
    • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:08
      NO to ja jeszcze raz sprobuje kapieli i mazidla za kilka dni i bede smarowala
      kilka razy, zobaczymy czy cos wylezie, albo czy zostanie wyciagniete.
      kasiu, z ta wlosoglowka to tez mi nie pasuje, bo ta ma okolo 5cm, no to nie
      moze byc taka cienka.
      Jak cos ze mnie wyjdzie to na pewno wezme pod mikroskop.
      A jak ktos chce zebrac to dobrze byloby do malej fiolki bo lekarstwach z
      odrobina wody, zeby nie wyschlo.
      Cos mi sie wydaje, ze to jednak nie pasozyty, tylko wydzieliny ze skory, ale
      nie pasuje mi to do dzieci, bo one gruczolow lojowych nie maja jeszcze
      wyksztalconych.
    • ewaktw Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:53
      Przeczytałam cały wątek z niemałym przerażeniem, ale to chyba przesada. Tak na
      zdrowy rozsądek. Jak pasożyt o nazwie włosogłówka, który pasożytuje w jelitach,
      może w ciągu paru minut zacząć wychodzić z porów skory na plecach i ramionach?
      Poza tym pasożyt ruszałby się, a nie widziałam w ani jednym poście, aby to coś
      się ruszało wychodząc ze skóry. Jedyne rozsądne wytłumaczenie to oczyszczanie
      się porów skóry, które być może po przebytych chorobach są bardziej zatkane.
      Nie wiem, nie rozumiem tego do końca, ale po prostu nie wierzę, że to taki
      poważny pasożyt jak włosogłówka! Z uwagą jednak będę śledzić losy tego wątku.
      • kasia_ol1 do sceptyków cd. 02.11.05, 15:00
        nie wiem kim jest dr Mikołajewicz i nie wnikam w jej kompetencje. jak już
        wcześniej napisałam nie jestem ekspertem, nie znam się na tym, a jedynie szukam
        odpowiedzi, a po to jest to forum, zeby wymieniac poglądy.
        uważam tą kurację za nieszkodliwą, nawet jeśli działa na zasadzie pilingu i
        oczyszcza pory, to warto spróbować.
        dr Mikołajewicz wspomniała o kąpielach w ziołach, a co do tego byłabym
        ostrożniejsza, bo sądzę, że na ziołach trzeba się bardzo dobrze znać, żeby nie
        zaszkodzić. ja zastosuję w dalszym ciągu kąpiel w ciepłej wodzie i miód
        zmiksowany z mąką.
        • matiuszka Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:14
          Kasiu,
          nikomu się nie musisz tłumaczyć - jeśli ktoś chce to niech spróbuje kąpieli,
          nie zaszkodzi, jeśli nie chce próbować to niech pomoże i poszuka wyjaśnienia
          zamiast tylko wszystko negować włącznie z kompetencjami dr. Mikołajewicz. To
          nie fair.
          • fiola1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:25
            ja poprostu nie wierze w takie rzeczy ktore uskutecznia ta lekarkain tyle,to
            tylko moje zdanie,zeby stwiedzic co to moglo byc musialabym to zobaczyc,ale nie
            wierze ze to robaki i tyle
            • kasia_ol1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:29
              fiola, właśnie uskuteczniam rozmowę z mężem na gg. wklejam to co on - ekonomista
              wymyślił:
              "teoretycznie, wchłania się przez skórę (miód) do krwiobiegu i trafia do jelita,
              a one po stężeniu słodkiego we krwi trafiają na plecy, ale to moja hipoteza"
        • karolina_xv Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:46
          Ja tam uważam, że to nie są żadne robale.
          Co do wogóle znaczy robale? Człowiek może mieć jedynie pasożyty, a te żyją w
          przewodzie pokarmowym a nie pod skórą.
          Byłam jednak bardzo ciekawa tego eksperymentu z miodem i mąką i wczoraj
          wypróbowałam na sobie. Najpierw sobie wysmarowałam klatkę piersiową i szyję.
          Już po kilku minutach pojawiły mi się jakieś białe małe kropki, które które
          były krótsze lub dłuższe.Jednak jestem pewna tego, że niczym się to nie różni
          od zatkanych porów na twarzy. A żeby było śmieszniej to wysmarowałam sobie
          nawet ręce i nogi - no i też się to pojawiło.
          Czy ktoś z Was kiedykolwiek miał coś takiego jak zaskórniki na nosie? Z
          zewnątrz jest to widoczne jako mała czarna kropka a jak się wyciśnie to
          wychodzi taka mała "glizdka, która ma łepek czarny a reszta jest biała".
          To jest właśnie wytłumaczenie całej sprawy - oczyszczanie się porów.
          Poza tym do tego jeszcze dochodzi efekt złuszczonego naskórka, który się
          zdziera przy ścieraniu skóry i też może go ktoś odebrać jako glisdy.
          Nie wiem jakie właściwości ma miód, może podobne do maści ichtiolowej tzn, że
          wyciąga wszystkie zanieczyszczenia na zewnątrz.
          Nie są to żadne robale na pewno.
          A poza tym skoro się te "glisdy" nie ruszają to jakim cudem były takie sprytne,
          że wyczuły miód i się wydostały przez skórę na zewnątrz a potem "padły".
          Mnie cała ta sprawa śmieszy, bo nagle ludzie wmawiają sobie jakieś robale,
          których to nawet medycyna jeszcze nie odkryła.
          Może powinno to zostać zbadane przez "strefę 11", bądź też "archiwum X". Temat
          byłby bardzo ciekawy.
          Nie wiem też dlaczego piszecie, że małe dzieci nie mogą mieć zatkanych porów.
          Przecież też się pocą, tak samo jak i dorośli.
          Proponuję zachować chociaż odrobinę rozsądku.
          • kasia_ol1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 16:07

            tak się składa, że z jakichś powodów właśnie szyi ani klatki piersiowej smarować
            nie wolno.
            Karolino, nie chcesz nie wierz, Twoje prawo. a nazwę pasożytów jelitowych-
            włosogłówka usłyszałam z dwóch źródeł.
            pozdrawiam smile
            • karolina_xv Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:13
              kasia_ol1 napisała:

              > tak się składa, że z jakichś powodów właśnie szyi ani klatki piersiowej
              smarować nie wolno.

              A niby dlaczego? Miód mi zaszkodzi czy co? smile

              > a nazwę pasożytów jelitowych-
              > włosogłówka usłyszałam z dwóch źródeł.

              Nie wiem co słyszałaś i gdzie. Ja Ci wkleję coś co ja znalazłam:

              Włosogłówka ludzka (Trichocephalus trichiurus) - jest pasożytem jelita ślepego,
              rzadziej grubego. Ma 30 - 50 mm i cienki nitkowaty odcinek ciała. Dzięki temu
              może głęboko wnikać w błonę śluzową jelita, skąd trudno ją usunąć. Włosogłówka,
              podobnie jak wymienione wcześniej gatunki należą do pasożytów
              kosmopolitycznych. W Europie najwięcej zarażeń występuje na południu. Wywołuje
              chorobę zwaną włosogłówczycą (trychocefalozę). Występuje ona na wszystkich
              kontynentach, ale szczególnie często w krajach o klimacie gorącym i wilgotnym.
              Rozprzestrzenia się głownie równolegle z rozprzestrzenianiem się glistnicy,
              także epidemiologia tych schorzeń jest podoba. Przy małej intensywności inwazji
              pasożytów zazwyczaj nie występują objawy kliniczne. Obecność w przewodzie
              pokarmowym większej ilości pasożytów, szczególnie u dzieci, może być powodem
              długotrwałej, niekiedy krwawej biegunki, śluzowych stolców, bólów brzucha,
              odwodnienia, niedokrwistości, utraty ciężaru ciała, osłabienia, nerwowości.
              Ludzie zarażają się jajami, spożywając nie domyte warzywa i owoce oraz pijąc
              zanieczyszczoną wodę. Jaja tego pasożyta są bardzo odporne na niekorzystne
              czynniki atmosferyczne (zachowują zdolność do zarażania przez ok. 5 lat). W
              jelicie z jaja wydostaje się larwa, z której dojrzewa dorosły płciowo osobnik.
              Włosogłówki żywią się krwią. Mogą doprowadzać do zapalenia wyrostka
              robaczkowego, anemii i chorób wrzodowych przewodu pokarmowego.

              Właśnie - od 30 do 50mm, tzn. od 3 do 5 cm.
              Nic tu nie pasuje. Wszyscy którzy tu piszą, że te "robaki" miały może z 2mm.
              Poza tym pasożyt ten żyje w przewodzie pokarmowym, więc jakim cudem nagle ma
              komuś wychodzić przez skórę?
              Wpisałam sobie w wyszukiwarkę słowo "włosogłówka" i mimo, że wyskoczyło pełno
              stron i wiele sobie poczytałam to nigdzie nie znalazłam nic na temat tego, że
              ten pasożyt jest w stanie wyjść przez skórę.

              No cóż. Jak ktoś chce wierzyć w to, że mu jakieś robale żyją pod skórą, to
              proszę bardzo.
              Ja jednak po sobie wiem, że to nie są żadne robale tylko zanieczyszczenia z
              porów skórnych połączone ze strartym na skórkiem i tyle.
              Swego czasu były do nabycia plastry samoprzylepne na twarz, które się
              przylepiało na nos czy też brodę w celu usunięcia zanieczyszczeń z zatkanych
              porów. Po odklejeniu go na tym plastrze też zostawały takie rzekome "robaki".
              Stosowałam to i wyglądało to identycznie jak te które wyłaziły po tym miodzie.

              Na moim rocznym dziecku napewno tego eksperymentu robić nie będę. Jakoś nie mam
              potrzeby go smarować żadnymi papkami, tym bardziej, że ma bardzo wrażliwą
              skórę. Lekarki o to bym też raczej nie zapytała, bo chyba by mnie uznała za
              nienormalną jakbym jej nagle stwierdziła, że zdrowe dziecko, któremu nic nie
              dolega smaruję jakąś papką z miodu i mu potem pełno robali wyłazi.
              To się chyba nadaje do "niesamowitych historii"
              • asiabed Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:39
                Karolina - to juz predzej bylabym w stanie przyjac opcje,ze to np larwy
                toksokarozy wylaza przez skore - a dlatego, ze te cholery zyja w organzimie
                ludzkim poza jelitem i przewodem pokarmowym i moga powodowac miejscowe stany
                zapalne (gdzies wczoraj wklejalam link do artykulu o toksokarozie). Co nie
                znaczy, ze jestem tego pewna... Jakos wczoraj niokt nei pociagnal tematu...
                Ale nadal mysle, ze to bleden tlumaczenie z tymi robalami...
          • asiabed Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:33
            Ja tez sie z Toba zgadzam. zastanwia mnie tylko jak te kwestie odniesc do dzieci
            (nie wiem jak wyglada ich skora w porownaniu ze skora doroslych), ale wydaje mi
            sie, ze i dzieci usuwaja toksyny przez skore.. I tu nie tyle chodzi o wydzieline
            gruczolow lojowych co o toksyczne substancje wytwarzane chociazby przez robale
            albo inne pasozyty czy organizmy patogenne w jelicie np. a wedrujace potem w
            krwioobiegu, po czy usuwane m.in. przez skore (poprzez masaz, temperature wody -
            kapiel, dzialanie wyciagajace i zluszczajace tego mazidla). A nie zapominacie o
            wloskach, moze one oblepione tym mazidlem przybieraja forme tych "robali" jak to
            nazywacie...
            ja Wam wierze Dziewczyny, ze cos sie dzieje na skutrek tego calego zabiegu,
            tylko to tlumaczenie, ze to robale....Dziwie sie tez, ze niektorzy ze swiatka
            medycznego potwierdzaja to - choc przeciez wlosoglowka ni w cholere pod skora
            ani w krwioobiegu nie bytuje...Ale wiem tez, ze lekarze czeeeeesto sie mysla...
            sledze watek dalej i pozdrawiam, Asia
          • ewamro Re: do sceptyków cd. 16.11.05, 22:22
            karolina_xv napisała:

            A poza tym skoro się te "glisdy" nie ruszają to jakim cudem były takie sprytne,
            >
            > że wyczuły miód i się wydostały przez skórę na zewnątrz a potem "padły".
            > Mnie cała ta sprawa śmieszy,
            Mnie też, do rozpuku smile Jak zobaczyłam teorię wnikania miodu do jelit przez
            skórę to mało się nie zadławiłam, a już wyprawa robalowa do miodnego żłobu z
            takim tragicznym finałem wycisnęła łzy z moich oczu smile

            W sumie to fajnie że prawie nikt z dyskutujących nie mial nigdy problemów z
            wągrami smile Tylko pozazdroscić tongue_out
          • osa2.dwa Re: do sceptyków cd. 20.06.08, 00:10
            zgadzam sie z toba to poprostu oczyszczanie poruw bo niewierze w to
            ze gddybysmy wszyscy sie wysmarowali tym miodem to ktos by niemia,
            wsystkm wyjda i dlaczego dopiero teraz sie tym wszyscy inteesuja
            skoro juz od dawna o tym sie muwi
    • monika_lwo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 15:33
      Wiecie co...nie wierzyłam w to wszystko, ale po tylu przypadkach wyłażenia tego
      czegoś z Was postanowiłam spróbować...z ciekawości ogromnej...I co? Nic z syna
      nie wylazło??? Dajcie znać jak się ktoś dowie co to jest, bo umieram z
      ciekawości...
      • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 16:04
        Pytalam znajomego lekarza weterynarii i pasozyty wykluczyla. No, ale dzieci nie
        maja gruczolow lojowych, to te sie zatykaja np. na nosie i wychodzi bialy loj,
        a przez potowe wychodzi pot, ktory jest wodnisty i bezbarwny.
        Ja tez coraz bardziej sie sklaniam, ze to nie pasozyty, bo rzeczywiscie jak
        jedna forumowiczka zauwazyla, latwiej byloby im przez blony sluzowe wylezc, bo
        bardziej ukrwawione i ciensze, poza tym ruszalyby sie, chyba, ale z kolei nie
        wszystko co zyje musi sie ruszac.
          • karolina_xv Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:25
            "Miód zajmuje ważne miejsce w kosmetyce leczniczej. Dzięki wysokim wartościom
            odżywczym wzbogaca on skórę w substancje biologicznie aktywne, m.in. w
            glikogen. Podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką. Ze względu na
            właściwości higroskopijne wchłania substancje wydzielane przez skórę. Wykazuje
            działanie odkażające. Na drodze osmozy powoduje wzmożenie przepływu krwi w
            tkance skórnej, polepszając jej odżywianie. Skóra nabywa w ten sposób
            elastyczności, zmarszczki ulegają wygładzeniu. Miód usuwa złuszczony naskórek,
            działa oczyszczająco i leczniczo, szczególnie w przypadku skóry źle ukrwionej i
            o rozszerzonych porach."
            • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:39

              nie wiem czy czytałaś cały wątek czy skubiesz po kawałku.
              nie przekonasz mnie, ze to nie pasożyty, przekonać mnie może jedynie wynik
              laboratoryjny.
              a co do dzieci; jakby Twojemu dziecku nic nie pomagało w ciągłych chorobach, to
              może też spróbowałabyś metod niekonwencjonalnych czy po prostu dziwnych/
              śmiesznych/ sredniowiecznych. robię to z bezsilności, a jeśli pomoze, to super.
            • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:47
              A przeciez to nie tylko miod, ale jeszcze maka (skrobia) - pytanie jak reaguje
              skrobia (cukier slozony) z poszczegolnymi skladnikami miodu.

              A duzo niekonwencjonalnych metod leczenia ma swoje racjonalne wytlumaczenie,
              tylko lekarze czesto nie sa przekonani co do ich skutecznosci - wiec nie tyle
              chodzi tutaj o zasadność stosowania metod niekonwencjonalnych, co raczej o
              tlumaczenie ich dzialania...
                    • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 04:09
                      Karolina-xv, glikogen nie jest substancja biologicznie czynna, tylko zapasowa,
                      to skrobia zwierzeca gromadzona w watrobie i miesniach. No pewnie, ze bedzie
                      wzmacnial synteze glikogenu, bo jak sie go nazre to gdzies musi te cukry proste,
                      ktore go buduja musza byc zebrane, bo tak od razu sie nie spali, wiec jest
                      dolaczany do glikogenu, zeby nie zaburzac gospodarki osmolitycznej i zebysmy nie
                      puchli z wchlaniania wody.
                        • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 08:36

                          po 15 minutach u nas też nie było widać za pierwszym razem smile
                          jak poczytasz wcześniejsze moje posty, to tam mniej więcej określiłam czas jaki
                          my spędzaliśmy w wannie. ale jeśli to się jednak okaże pasożytem, to może nie
                          wszyscy to mamy.
                          dzisiaj spróbuję oddać połapane "cosie" do laboratorium. zobaczę czy w ogóle mi
                          przyjmą materiał do badania smile
                          • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 08:55
                            no tak, Ty pisałaś o 20 minutach, ja mniej więcej też tak siedziałam 15-20
                            minut i NIC, zero, nawet jeden nie wylazł. Wczesniej kaka pisała ze z niej tez
                            nic nie wylazło. Ja mysle ze to moze byc cos, co zyje w mące albo własnie coś w
                            rodzaju wągrów. Nie jest mozliwe, zeby pasozyty wychodziły przez skórę.
                          • koral777 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:28
                            a ja z zaciekawienia i przypominając sobie też że maseczki moja twarz nie
                            widziała wieki nałozyłam sobie te papke po gorącej kapieli na twarz i szyje
                            czyli tamn gdzie mam najbardziej zanieczyszczoną skórę jesli i mi to wyjdzie to
                            na pewno będą to zatkane pory!!!!! a ja bęę wtedy gładziutka jak pupcia
                            niemowlaczka. Bardzo mi sie tęskni dotakich pasków na nos i brodę już ich nie
                            ma w sprzedaży a mi bardzo podchodziły.
                              • renste Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:43
                                No,no dyskusja rozgorzała na kilku forach.Juz nie nadążam z czytaniemsmile)))).
                                A na Homeopatii Apotheker napisał/a:

                                JA wiem co wychodzi !!!

                                to zalezy od maki - w mące sa czesto pasozyty zbozowe i sami o tym nie wiecie.
                                Wystarczy potrzymac mąkę w wilgotnym pomieszczeniu kilka miesiecy i zobaczycie
                                ze sama zacznie sie ruszac! smile

                                Prawda jest taka ze sposob ten dziala na podobnej zasadzie jak uzdrowiciele
                                Filipinscy - operujacy bezkrwawo.

                                Efekt ten sam - efekt placebo !
                                A jak wiadomo wiara czyni cuda wink)
                                --

                                korzystalas widocznie z dobrej maki bez pasozytow zbozowych ewentualnie z
                                takiej w ktorej byly nie dosc rozwiniete albo ich nie zauwazylas.

                                Wszystkim proponuje zrobic to doswiadczenie ponownie ale bez maki - zamiast
                                maki uzyjcie zincum oxydatum i talcum po polowie wagowo do tego miodu ile dusza
                                zapragnie.

                                I ZAPEWNIAM WAS ZE NIC NIE WYJDZIE !!!

                                big_grinDDD
                            • alfa-66-66 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 06.11.06, 16:13
                              Bardzo sceptycznie podeszłam do rozpętanego tematu....ale mnie on
                              nurtował.Postanowiłam spróbowac....Pomyslalam, co mi szkodzi? Jesli mam to
                              dziadostwo w sobie-co by to nie było-to niech wyjdzie, jesli nie-to tez
                              dobrze.No i wylazło!Nie dałabym wiary, ale COŚ wyszło! Sama sobie mogłam
                              zobaczyc tylko pod pachami, tam wyszły najszybciej.Nie wiem co to, ale raczej
                              nie robale, nie wszystkie jednakowej wielkości i kształtu, jedne podłuzne, inne
                              bardziej wrzecionowate, a jeszcze inne owalne.Po mojemu to cos, co zalega
                              pory.I tak naprawde, to stwierdzam,ze nie jest wazne , co to było, ważne,ze sie
                              czegos pozbyłam i o to chodzi. za jakis czas powtórzę kuracje i zastosuje to
                              swoim dzieciom.P.S. Rozmawiałam z moja babcia o tym (92)-bardzo trzeźwa na
                              umysle kobieta, powiedziała, ze 70 lat temu tez stosowano te mwtode, z tym,ze
                              wówczas uważano,ze to robale.....pozdrawiam i namawiam-co Wam szkodzi? ; )
                          • kasia_ol1 do jonki7 03.11.05, 09:50

                            nalewam tyle wody, zeby pupę na siedząco przykryła, trochę cieplejszą niż
                            normalnie na kąpiel, ale żeby nie parzyła. w łazience robi się cieplutko, a jak
                            woda przestygnie, to dolewam cieplejszej. tak to wygląda u nas smile
                    • doktus Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 09.01.08, 17:57
                      Wczoraj byłam w Instytucie Medycyny Holistycznej w Warszawie. Od lat
                      mam problemy ze zdrowiem, ktoś mi polecił ten instytut. Zajmują się
                      tam rozpoznaniem i leczeniem pasożytów i toksyn u człowieka. To, co
                      usłyszałam przeraziło mnie. Jak z karty czytano mi problemy ze
                      zdrowiem. Doktor wspomniała, że jestem nosicielką włosogłówki.
                      Zaleciła mi kąpiele w ziołach, tam kupionych, i papkę z miodu i
                      mąki. Mam prawie 30 lat, podchodzę do tego sceptycznie, ale dziś
                      wypróbuję ten zabieg. Włosogłówkę mam od dzieciństwa, nikt tego nie
                      leczył, a z tego co usłyszałam, to ona, i jej toksyny, sieją
                      spustoszenie w organizmie. Na 24 godziny przed kuracją, których jest
                      kilka, nie wolno jeść słodyczy. Włosogłówka i inne pasożyty
                      odżywiają się słodyczami i dlatego tak ważne jest, by ograniczyć ich
                      spożycie. Wychodzą przez skórę, bo chcą się dostać do słodkiego. Ile
                      w tym prawdy? - zobaczymy. Do pomocy w zabiegu potrzebna jest druga
                      osoba, która smaruje plecy. Jeśli się zabieg uda, to dam znać.
        • magnuovo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 18.02.06, 03:15
          Wlasnie to zrobilam i w kapieli stwierdzilam, ze chyba wariuje z nudow.
          Wymoczylam sie za wszystkie czasy, obficie posmarowalam miodem i posypalam
          maka. Przejrzalam sie w lustrze, odczekalam 3 minuty. Nic ze mnie nie wyszlo.
          Czy cos zrobilam nie tak? Chce zeby cos wyszlo!
    • nataszkam Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:41
      Smarowanie skóry miodem i ew, maką podczas ciepłej kapieli to stary zwyczaj
      pozbywania się włosogłówek. Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach- przeciez u
      części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób powoduja
      uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w robaczycach. A
      skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka glukozą, która
      jest najlepszym źródłem energii, także wylezą. Mąka jest po to, by je po prostu
      zatjkać czy zalepic- stąd najczęściej juz się nie ruszają po przedarciu się
      przez skórę. Jesli uzywa się tylko miodu, to mozna zaobserwować jak się ruszają-
      widziałam na własne oczy podczas takiego "leczenia". Gdyby to była wydzielina
      z gruczołów łojowych czy toksyny, to wystapiłyby u KAŻDEGO, a nie tylko u
      części korzystających z tego sposobu. Wg starych zwyczajów nie smarowało się
      skóry miodem w okolicy serca i krtani, aby przełażące robale nie uszkodziły
      tych ważnych narządów.
      PS Taki sposób leczenia robaczyc mozna wyczytać w starych przedwojennych
      podręcznikach do medycyny. Mozna sprawdzić w bibliotekach.
      Przyjemnej lektury.
      • airebea Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:45
        Dla mnie to dalej nie przekonujące.Przypomina mi opowieści ,ktore krązyły wśrod
        dzieci za czasów mojego dzieciństwa ,że po nachyleniu sie nad garnkiem z
        gorącym mlekiem z miodem z otwartych ust wychodzi tasiemiec.Ale śledzę watek i
        być może jeszcze zmnienie zdanie.
          • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:20
            jeszcze jedno pytanko - czy najpierw mieszacie miór z mąką na papke i to na
            skórę? Czy osobno - najpierw smarujecie sie miodem a na to mąkę. Niby nie
            powinno mieć znaczenia, bo i tak tworzy się ciasto, ale zastanawia mnie czy
            wszystko dobrze zrobiłam. Ja najpierw posmarowałam sie miodem i na to dopiero
            mąkę. Moze cos źle zrobiłam i dlatego TO COS ze mnei nie wylazło, a moze nie
            mam TEGO CZEGOS? Kurcze, przyznam ze strasznie mnie to intryguje.
            • kasia_ol1 dorfy 03.11.05, 11:30
              ja zmiksowałam na gładką masę mąkę z miodem, bo wydawało mi się to łatwiejsze w
              smarowaniu. gdzieś czytałam o konsystencji ciasta jak na naleśniki.
      • xxxinkaxxx Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 08.11.05, 13:12
        Hej,

        watek jest niesamowicie dlugi i wzbudzil wiele kontrowersji- dodam to co ja sie
        kiedys dowiedzialam:

        to stara, bardzo znana, przedwojenna metoda leczenia (podobno stosowala ja
        glownie ludnosc pochodznia zydowskiego)

        powinno sie ja stosowac glownie u dzieci- skora doroslego czlowieka jest
        niekiedy zju zbyt gruba

        co co "wylazi" to wlasnie wlosowka plus toksyny wytwarzane przez inne pasozyty

        ponoc pomaga glownie na schorzenia typu astma i inne infekcje ukl oddechowego

        przed wojna byla bardzo popularna

        wiem to od znachorki leczacej od wielu lat dzieci (naprawde na zapadlej wsi)

        w jej miksturze dodatkowo byly zmieloneskorupki orzecha (czyli taki peeling)

        znam "udokumentowany" przypadek kkiedy kuracja (powtorzona 4 x) wyleczyla astme
        u dziecka mojej kolezanki

        ale mojemu dziecku nie pomoglo (ale tez jego problem zdrowotny byl inny)

        pozdr
      • eptesicus TO NIE SĄ WŁOSOGŁÓWKI 17.02.06, 16:53
        >>Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach- przeciez u
        części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób powoduja
        uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w robaczycach. A
        skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka glukozą, która
        jest najlepszym źródłem energii, także wylezą

        1. Włosogłówki maja minimalnie 3 cm
        2. Nie zmieszcza sie w porach skory!
        3. Do krtani mozna dojsc migrujac przez uklad pokarmowy, wiec nie jest to dowod
        na przenikanie owych obleńców przez skórę
        4. Pomieszałaś coś z tą krtanią. To NIE WŁOSOGŁÓWKA ale larwy glist ludzkich
        wnikają z układu pokarmowego do naczyń krwionośnych, wchodza następnie przez
        płuca do drog oddechowych i wracaja przez krtań i gardło (tu właśnie owo
        charakterystyczne kasłanie - objaw robaczycy) do układu pokarmowego (dorosle
        zyja w jelicie).
        5. Pasożytnicze obleńce nie szukają aktywnie pokarmu, ale siedza sobie w
        mleczku pokarmowym jakie wypelnia nasze jelita i wchłaniają go. Na pewno nie
        szukają "najlepszego źródła energii", typu "tam za rogiem jest glukoza, wiec
        tam ide" smile)
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:27
        dorota, ja mam ten sam problem tylko podwójnie, u obu synków. mam tubę i leki
        wziewne, ale testy u starszego nie wykazały skłonności do alergii wziewnej. stąd
        podejrzenie o pasożyty.
        ponieważ w różnych odstępach czasu przeczytałam o kąpielach, postanowiłam
        wypróbować, ale czy to faktycznie pasożyty? jak widzisz opinie są podzielone, a
        ja nie potrafię udowodnić co z nas wyszło, sama się na tym nie znam.
            • martad73 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 12:15
              Witam,
              wiecie ja kapiel zrobiłam synkowi i chyba byłam osoba, która niechcący namówiła
              do prób i rozpętałam tę dyskusję. Sama nie wierzyłam, kiedy czytałam o
              tych "robakach" w necie, ale spróbowałam. To coś wychodziło, jak już wcześniej
              opisywałam. Co najciekawsze, kapiel była w piątek wieczorem, w nocy i w sobotę
              rano było koszmarnie (ostry kaszel, nos zalany katarem). Późnym popołudniem w
              sobotę rewelacyjna poprawa??, kaszel rzadko i widac, że dobrze odkasłuje ,
              kataru brka. Wiem, ze część osób uważa to za jakąś bzdurę (sama tak na początku
              myslałam), mój mąż mimo, że przez chwilę przyglądał się moim "czarom" , mówi,
              że to włosy, lub łój z zatkanych gruczołów, ale ja uwierzyłam, że moze to choć
              troszke pomóc to czemu nie, swojemu synkowi nie zaszkodziłam a wręcz
              przeciwnie. dziś przymierzam się do kapieli 2 i pół letniej córeczki, kaszle
              okropnie i ma ostry katar. O wynikach niezwłocznie poinformujęsmile)
              Marta
              • kasia_ol1 samopoczucie po kąpieli 03.11.05, 12:36
                starszemu synkowi nic nie jest, ale młodszy dostał ataku kaszlu i katar,
                podobnie jak dziecko Marty. prawdę mówiąc nie pisałam o tym na forum z obawy
                przed linczem, a tak sama przed sobą miałam wyrzuty sumienia, że przeziębiłam w
                kąpieli dzieciaka (dodam, że pilnowałam temperatury wody i w chłodnej nie
                siedział). ale myślałam tak do dzisiaj, bo nawet na priva dostałam informację od
                kogoś kto spróbował i objawy były identyczne.
                teraz to sama czuję się jak czarownica wink
      • kasia_ol1 iwciad 03.11.05, 12:40

        ja kąpałam w zwykłej ciepłej wodzie i nakładałam kilkukrotnie "maseczkę". z
        założenia jest to kuracja przeciwko "pasożytom". piszę w cudzysłowie, bo nikt z
        nas na tym forum tak na prawdę nie wie co to niektórym wychodziło a innym nie.
        • ona-25 Re: iwciad 03.11.05, 12:46
          Pani Kufel z Chrzanowa, ktora sie ta metoda zajmuje ma swoj zestaw ziol,
          wiem,ze niektore osoby, ktore u niej byly kupily te ziola, ale nie wiem jakie ?