gusianka
04.11.05, 12:17
Drogie e-mamy
Mój 6-letni syn co roku mam problemy z tzw. grypą jelitową. 2 razy leżeliśmy
w szpitalu jak jeszcze był mały i wydawało mi się ,ze z roku na rok jest
coraz lepiej.Dwa tygodnie temu po powrocie z przedszkola zaczął
wymiotować.Dzień później pojawiła się biegunka. Wyglądało to zupełnie
podobnie do poprzednich chorób,ale biegunka była wyjątkowo trudna do
zatrzymania .Zazwyczaj kuracja z węgla , smecty i Nifuroksazydu była
wystaczająca a tym razem szło bardzo opornie. Dbaliśmy żeby się nie odwodniłi
wyglądało na to ze wszystko po tygodniu było ok. gdyby nie śłuz w kupie i
praktycznie przy dużej ilośći jedzenia Maks praktycznie nie przybywa na
wadze.Budzi się rano i leci do kibelka na kupkę a potem ma mdłości i próbuje
wymiotować. Czy to ożliwe,zeby tak długo dochodził do siebie, czy może to coś
innego????Prosze bardzo o pomoc.