Utyka, nie płacze - co robić?

05.11.05, 08:31
Moja 19-sto miesięczna córcia 4 dni temu zaczęła utykać. Nie uderzyła się ani
nic w tym rodzaju, a jednak wyraźnie chodzi i naczej niż wcześniej. Nie
skarży się, jej samopoczucie się nie zmieniło (a podkreślam, że jest
niezwykle pogodnym dzieckiem). Wczoraj dzwoniłam do rehabilitanta, poradził
wizytę u ortopedy. pół dnia próbowałam się dodzwonić i ją zapisać, ale się
nie udało. Iteraz nie wiem, czy przyjmą nas z takim problemem na ostrym
dyżurze? Czy może poczekać do poniedziałku i zapisać do zwykłego lekarza. Nie
chciałabym, żeby przez ten czas coś się stało.
Proszę o radę i pozdrawiam
    • matiuszka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 09:24
      Jeśli nie dostaniesz się do lekarza (nie wiem, czy jest sens jechać na ostry
      dyżur, tu trzeba porządnej diagnozy a takiej tam raczej nie dostaniesz) połóż
      małą na weekend do łóżka, niech chodzi jak najmniej. To bardzo ważne. Niektórzy
      zalecają podanie leku przeciwzapalnego (np. Nurofen dla dzieci) ale nie rób
      tego na własną rękę.
      W przyszłym tygodniu idź od razu do ortopedy, zwykły lekarz nic Ci nie pomoże.
      Możliwe, że będziesz musiała wykonać RTG lub USG stawu.
      Czy Twoje dziecko jest alergikiem albo miało ostatnio katar? W takich
      przypadkach czasem są powikłania w stawach, ale nic się z nimi nie robi.
      I jeszcze sprawdź małej dokladnie stópki, czy nic się nie wbiło.
      Pozdrawiam smile
      • magdan_23 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 09:45
        Katar miała, ale ponad miesiąc temu. Nie jest alergikiem, a co do leżenia w
        łóżku, to postaram się, ale to nie będzie proste w jej przypadku. Odkąd
        nauczyła się poruszać, nie posiedzi w miejscu dłużej niż kilka sekund (chyba że
        rysuje albo ktoś jej czyta.
        dziękuję za szybką odp.
        • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 09:58
          No cóz, moje dziecko tez tak utykało - potem 3 tygodnie spedzilo w lozku
          z zapaleniem stawu biodrowego. Dwa tygodnie wczesniej wyleczylismy go
          z przeziebienia.
          Mysle, ze nmie ma co czekac - jedz do szpitala, gdzie jest dyzur chirurgiczny
          dla dzieci. Do diagnozy wystarczy badanie + USG.
          Samo leczenie u nas to było podawanie Ibufenu, rutinoscorbinu i witaminy C.
          No i całkowity zakaz chodzenia.
    • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 09:59
      magdan_23 napisała:

      > Iteraz nie wiem, czy przyjmą nas z takim problemem na ostrym dyżurze?

      Na pewno przyjma. Jesli jestes z Warszawy, polecam szpital na Niekłańskiej -
      my tam leczylismy naszego synka.
    • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 14:17
      Mam to samo z moim ponad 2 letnim synem. Wczoraj po południu też tak nagle, bez
      jakiegokolwiek stłuczenia nogi, zaczął mieć problem z chodzeniem, zaczął
      utykać, a wręcz sam w ogóle boi się chodzić. Na pytanie czy go boli nóżka
      pokazuje że boli go w kolanie. Ale co dziwne, na kolanach (czyli na czterech
      zasuwa po całym mieszkaniu), na dodatek jeździ też rowerem, a chodzić nie chce.
      Poza tym nie ma gorączki a jego samopoczucie jest też bez zarzutu.
      Pełna przerażenia poszłam dziś do przychodni,lekarka poradziła podawać 3 razy
      dziennie Nurofen + multiwitaminy, jej zdaniem jest to działanie jakichś
      bakterii. Jeśli się nie polepszy do poniedziałku, albo broń Boże pogorszy od
      razu mamy jechać do szpitala. Nadal byłam jednak pełna obaw, trochę uspokoiła
      mnie rozmowa z koleżanką, która mi powiedziała że u niej w pracy chyba z trzy
      przypadki były podobne, problem z chodzeniem kończył się po około dwóch
      dniach,w tym czasie oczywiście trzeba było wypoczywać, lekarze diagnozowali to
      jako wirusowe zapalenie stawu biodrowego.
      J ana razie obserwuję mojego malca i zobaczę co się będzie działo do
      poniedziałku. Coś chyba jednak jest z tym wirusem, bo jak widać problem nie
      jest odosobniony.
      Jak zdecydujesz się na wizytę u lekarza to napisz prosze o jej efekcie,
      Pozdrawiam
      • emilatys Re: Utyka, nie płacze - co robić? 05.11.05, 17:49
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=19432246&v=2&s=0
        ból nóżek u dzieci to sprawa którą koniecznie trzeba wyjaśnić!!!
        Mój synek miał 2 lata i 9 miesięcy jak tylko utykał i okazało się, że to
        choroba perthesa. Obecnie ma 4 lata i 2 miesiące i cały czas walczymy z
        chorobą. Ból kolanka też może promieniowac od biodra. Równie dobrze mogą to być
        bóle wzrostowe. Poszukajcie dobrego ortopedy i zróbcie usg mioder.
      • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 10:48
        dd27 napisała:

        > Nadal byłam jednak pełna obaw, trochę uspokoiła mnie rozmowa z koleżanką,
        > która mi powiedziała że u niej w pracy chyba z trzy przypadki były podobne,
        > problem z chodzeniem kończył się po około dwóch dniach,w tym czasie
        > oczywiście trzeba było wypoczywać, lekarze diagnozowali to jako wirusowe
        > zapalenie stawu biodrowego.

        Zapalenie stawu biodrowego leczy sie CO NAJMNIEJ tydzien - wiem, bo wiosna
        to przetrenowalismy (tyle, ze u nas w zwiazku ze sklonnosciami alergicznymi
        trwało to prawie miesiac).
        I naprawde nie ma co bagatelizować sprawy - bo 'przechodzenie' tej choroby moze
        miec straszne konsekwencje w przyszlosci.
        Dziwie sie reakcji pediatry - nasza, gdy z podobnymni objawami pojawilismy sie
        u niej, od razu wypisała nam skierowanie do chirurga.
        • magdan_23 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 11:19
          Jeszcze nie byliśmy u lekarza, ale może rzeczywiście musimy się wybrać. Mam
          tylko jeszcze pytanie. Z tego co czytam wasze dzieci skarżyły się na ból w
          nodze, a moja nic. Potrafi już całkiem nieźle mówić i gdy ją coś boli zawsze
          się skarży. I może macie jakieś sposoby żeby utrzymać dziecko w łóżku?
          Acha i czy do ortopedy zawsze potrzebuję skierowania?
          • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 11:34
            Powiem tak - mojed izecko skarzyło sie na bol po dłuzszym siedzeniu/spaniu.
            A gdy troche rzochodziło noge, było ok.
            Do ortopedy jest potrzebne skierowanie, ale jesli jedziesz na ostry dyżur dyzur
            chirurgiczny, to nie jest ono niezbedne.
            • emilatys Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 12:55
              Mojego synka nic nie bolało - tylko utykał. A o dolegliwościach bólowych
              napisałam, że mogą być ale nie zawsze i że może boleć bioderko albo kolanko.
              Różnie bywa
          • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 14:03
            To nie jest tak, że moje dziecko sięskarzy na ból, tylko jak się go pytam w
            ktorym miejscu go boli to pokazuje na dół kolana. Dzisiaj jest już znacznie
            lepiej, rano trochę utykał, ale jak się później rozchodził i trochę zapomniał
            (zaaferowany goscimi) to juz w ogóle przestał utykać. Teraz spi, ciekawa jestem
            jak będzie po spaniu. Do lekarza niezależnie od sytuacji jutro się wybierzemy i
            będę się starała wyciągnąć skierowanie na usg.
            Co do trzymania w łóżku sposobów nie mam, ale teraz jak miał ten problem to sam
            chętniej w nim przebywał, chciał żeby mu czytać, no i w tym czasie pozwlałam mu
            na znacznie dłuuuższe oglądanie bajek, aby tylko za dużo się nie ruszał.
            • matiuszka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 14:21
              Moja młoda generalnie nie skarżyła się na ból, czasem tylko pokazywała że boi
              ją pupka (czyli bioderko). Po rozchodzeniu nie już jej nie bolało.
              Najważniejszy jest całkowity zakaz chodzenia, najlepiej nogi wygrzać w ciepłym
              łóżku. U nas sprawdzały się bajki w tv, czytanie książek. Jak chciała gdzieś
              przejść to niosłam ją na rękach.
      • magdan_23 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 09:44
        Przez sobotę i niedzielę mała chodziła jak naj mniej (całkowity zakaz to zbyt
        trudne do wykonania). Do pediatry, po skierowanie, wczoraj się nie dopchałam.
        Idę jutro, a póxniej do ortopedy się postaramy wybrać. Byliśmy za to wczoraj na
        ostrym dyżurze w szpitalu dziecięcym. Gabryśkę bejrzał lekarz, powyginał jej
        nogi we wszystkie strony, a ona zadowolona. Kazał jej pochodzić i stwierdził,
        że jedyne co widzi, to to że trochę koślawi stopy (stawia na zew. krawędziach).
        Zasugerował z tego powodu wizytę u ortopedy. Nie zrobili żadnych badań, bo
        lekarz nie widział wskazań. Zasugerowaliśmy wtedy, że może to być zapalenie
        stawu, ale ta diagnoza upadła (mimo, że jak sam lekarz powiedział, podczas
        jesieni zdarza się to często). Pytam się więc, czemu moje dziecko ma lekko
        spuchnięty bok nad biodrem, a on na to że może ona po prostu jest trochę
        asymetryczna. Może i jest a ja zauważyłam dopiero teraz. Ale pytam czemu od
        paru dni utyka, skoro nic jej nie jest. Nie potrafił odp. na to pytanie. No i
        jestem zła. Bo nie dość, że ciągnęliśmy dzieciaka, niczego się nie
        dowiedzieliśmy, to jeszcze po drodze, facet busem wjechał nam w bok.... Wrrrr...
        Na szczęście nic poważnego się nie stało, tylko samochód trochę ucierpiał.
        A jak już będziemy po wizycie u ortopedy, to dam zanć co stwierdzili.
        Myślicie, że jestem nadwrażliwa?
        pozdrawiam
        • matiuszka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 09:56
          Magdan23 - dlatego właśnie odradzałam Ci ostry dyżur. To, co tam wyprawiają to
          jest skandal.
        • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 10:09
          Ja wczoraj ze swoim synkiem byłam u naszego pediatry. Pani stwierdziła że
          należy do czwartku kontynuowac podawanie nurofenu i przyjść na kontrolę.
          Skierowanie do ortopedy chciała nam dać, ale i tak w najbliższych terminach się
          nie do staniemy.
          Wczoraj synek już dobrze chodził, a nawet awanturował się bo chciał skakać z
          łóżka na podłogę, czasami tylko mam wrażenie że trochę tak "zamiata" nóżką, no
          i coś czasami mu "strzela" w stawie biodrowy (dodatkowo bolały go oczy, ale to
          chyna od tego ciągłego oglądania bajek na komputerze, które mu serwowałam żeby
          mało chodził)
          I dlatego dziś po południu postanowiłamm iść z synkiem do ortopedy prywatnie.
          Na przyszłość zalecała nam jechać od razu do szpitala, bo tak mogą zrobić od
          razu badania, ale co jak widać na przykłądzie Magdan_23 nie zawsze się sprawdza.
          Magdan_23 dam znać jak po wizycie u ortopedy, a swoją drogą jestem ciekawa w
          któym byliście szpitalu, jeśli to jest w Warszawie.
          • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 10:28
            W Warszawie polecam szpital na Nieklanskiej. My bylismy tam i na ostrym
            dyzurze, i w poradni ortopedycznej - wlasnie z zapaleniem stawu - i bylismy
            bardzo zadowoleni z 'obslugi'.
        • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 10:29
          magdan_23 napisała:

          > Zasugerowaliśmy wtedy, że może to być zapalenie stawu, ale ta diagnoza upadła
          > (mimo, że jak sam lekarz powiedział, podczas jesieni zdarza się to często).

          Nie dziwie sie, ze upadla - przy zapaleniu stawu jest ograniczone odwodzenie
          w stawie i dziecko na pewno nie pozwoliloby 'powyginac nogi' we wszystkie
          strony.
          • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 11:49
            Mojemu dziecku również pani doktor wyginala nóżkę we wszystkie strony, a on z
            usmiechem mówił że nie boli i w kolejna stronę "tak tez nie boli".
            To w takim razie co tym naszym dzieciom było, skoro utykały?!
            Przestaje pojmować.
            • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 11:58
              Nie wiem uncertain Ale przy zapaleniu stawu po prostu niemozliwe jest 'wyginanie
              bez bolu' - z powodu istoty tej choroby. Blokada odwodzenia (tak to chyba
              fachowo sie nazywa) to jeden z podstawowych objawow.
              A moze to jakis uraz? Zle dziecko stanelo? Sama nie wiem...
              No i jeszcze jedno - ktos pisal o opuchliznie wokol stawu - tak czesto objawia
              sie reumatoidalne zapalenie stawow, powodowane przez gronkowca (sprawdzalam to
              po wysokim ASO mojego dziecka).
              • matiuszka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 12:28
                To rzeczywiście dziwne... moja córka miała wirusowe zapalenie stawu a przy
                badaniu nie bolało ją nic a nic. Badanie wykonywało dwóch ortopedów, obaj
                postawili taką samą diagnozę.
                • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 12:30
                  Ja oczywiscie nie jestem specjalista w tej dziedzinie - pisze to, co uslyszalam
                  od lekarzy i co wyczytalam na ten temat w necie.
                  Moje dziecko mialo wysiekowe wirusowe zapalenie stawu - byc moze to ograniczone
                  odwodzenie to cecha charakterystyczna wlasnie tego typu zapalenia?
                  A USG Twoje dziecko mialo robione? Miało płyn w torebce stawowej?
                  • matiuszka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 16:06
                    Moje miało robione zdjęcie rtg. Nic nie wiem o płynie w torebce stawowej... ale
                    ortopedzi, u których byłam, nie byli zbyt rozmowni. Powiedzieli tylko że to nic
                    poważnego, pytali, czy dziecko jest alergikiem lub miało ostatnio katar - bo to
                    podobno typowe powikłania w takich przypadkach.
                    • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 12:31
                      matiuszka napisała:

                      > pytali, czy dziecko jest alergikiem lub miało ostatnio katar - bo to
                      > podobno typowe powikłania w takich przypadkach.

                      No tak - zapalenie stawu jest powiklaniem po przeziebieniu bardzo czesto.
                      A u alergikow trwa ono zazwyczaj sporo dłuzej (co odczulismy na wlasnej skorze -
                      zamiast tygodnia kurowalismy sie prawie miesiac).
    • kasiam12 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 16:12
      nasz wiktorek [2latka] ma to samo sad
      najpierw zaczal utykac po dluzszym siedzeniu, myslelismy ze to mu przejdzie
      zwlaszcza ze nic go nie bolalo tylko sie smial przy tej okazji.
      po 2 dniach, po dluzszym siedzeniu zaczal upadac a potem chodzil utykajac az
      sobie rozruszal noge, ale rowniez wogole nie plakal tylko sie smial, mimo to i
      tak pojechalismy do szpitala do ambulatorium, tam zrobili mu przeswietlenie i
      DEBIL ORTOPEDA powiedzial ze on tu nic nie widzi i jemu sie wydaje ze dziecko
      udaje.
      pojechalismy z tym samym zdjeciem do innego lekarza.
      okazalo sie ze to zapalenie stawow biodrowych
      maly od razu dostal antybiotyk i zakaz chodzenia

      dwie drastycznie rozne interpretacje teego samego zdjecia
      wg mnie skandal.
      • magdan_23 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 06.11.05, 19:00
        Jutro pójdę po skierowanie i może uda się szybko załatwić ortopedę. Bardzo Wam
        dziękuję za odpowiedzi.
        A co do
        > dwie drastycznie rozne interpretacje teego samego zdjecia
        > wg mnie skandal.
        Mnie się też to zdarzyło coś podobnego,tyle że u nas różne diagnozy podawały
        trzy panie neurolog.
        • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 08.11.05, 20:22
          My już jesteśmy po wizycie u ortopedy. Pan stwierdził że to bóle po
          przeciążeniu nóg, i najprawdopodobnie bolały go łydki (dlatego jeździł bez
          problemu na rowerze i chodził na czworaka) i następnym razem brać Polopoirynę
          S, która zawiera składnik, który powoduje usuwanie jakiejś tam substancji
          powodującej tego typu ból. Także na razie jestem uspokojona.
          Pozdrawiam
          • maladorotka Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 11:24
            no to gratuluje ortopedy, ktory kaze dziecku dac polopiryne S. Salicylany sa
            bezwzglednie zakazane u dzieci do 12 roku zycia!!!! Powoduja potezne reakcje
            alergiczne, lacznie ze wstrzasem i smiercia.
            • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 12:30
              No wlasnie - z tego, co mi wiadomo, dzieciom do 12 roku zycia nie mozna podawac
              polopiryny, scorbolamidu itd.
              • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 15:32
                Przyznam że tez mnie to zdziwiło, ale diagnoza jaka taka na razie wydaje mi się
                słuszna (synka bolało pod kolanem, chodził na czworaka, jeździł na rowerze,
                tylko ciężko mu było stanąć na nóżkę).
                Co do ortopedy to jest to lekarz często polecany na tym forum, ja jego
                wielbicielką nie będę, po zalecanym leku oraz bo po krzyku pacjenta przed nami.
                Oceniam jego metody za przestarzałe i do dziś żal mi tego chłopca, ale to
                jeszcze inna sprawa.
                • e_r_i_n Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 15:38
                  Diagnoza moze i sluszna - gorzej z leczeniem. Moze przed podaniem tej
                  polopiryny podpytaj jakiegos lekarza o to, czy cos innego dziecku mozna dac?
                  • dd27 Re: Utyka, nie płacze - co robić? 09.11.05, 16:27
                    No właśnie, na podstawie moim i pacjenta przed nami mam takie same
                    spostrzeżenia. Lekarz doświadczony, daje dobre diagnozy, ale leczenie trochę do
                    tyłu. Poloporyny nie daję i nei dawałam, bo małemu na szczeście przeszło po
                    nurofenie i witaminach. Zamiast polopiryny sugerował też jakieś środki
                    witaminowe, w których jest właśnie ta substancja zawarta w polopirynie, ale
                    niestety nie pamiętam jej nazwy, chyba właśnie te salic.....

Inne wątki na temat:
Pełna wersja