stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe???

08.11.05, 10:38
sam już nie wiem co robić , w szpitalu mi powiedzieli że dają znieczulenie
miejscowe... gdzie indziej ze ogólne...
w zasadzie to boje sie że synek będzie sie wyrywał przy miejscowym - oj ma on
temperament... i bedzie sie na pewno bał... z drugiej strony starsznie sie
boje znieczulenia ogólnego... mam wizje typu ze sie nie wybudzi itd... sama
nie mogłam dojść do siebie po takim znieczuleniu 4 godz...
nie wiem co robić - doradźcie coś!!!

dzięki
    • nitka111 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 10:41
      Takim małym dzieciom dają ogólne, żeby nie miały urazu.
      • sowa_hu_hu Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 10:42
        synek ma 2,5 roku... sama już nie wiem...
        • nitka111 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 11:23
          Mój miał 3 latka i miał ogólne
    • ala67 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 10:49
      Myślę, że przy małym dziecku lepsze jest znieczulenie ogólne. Rozumiem Twój
      lęk, ale to zdecydowanie lepsze wyjście. Fakt, wybudzanie się takiego dziecka z
      narkozy do przyjemnych nie należy - wiem coś o tym, ale to i tak mniej
      stresująca opcja. Powikłania zdarzają się naprawdę rzadko.
      Zdrówka życzęsmile
    • kammik Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 18:26
      Jesli masz wybor, to wybierz ogolne. Synek sobie spokojnie zasnie (chociaz moj
      to sie glownie dziwil, ze nie ide razem z nim na sale operacyjna wink, nie bedzie
      sie stresowal, ze mu ktos obcy przy siusiaku gmera. Moj syn zabieg mial rano, a
      wieczorem juz bylismy w domu. Aha, przygotuj sobie zapas rumianku i ... o
      matko, jak sie ten żel nazywal? Dobra, zapytasz pielegniarek - przejrzysty, o
      dzialaniu chlodzacym i przeciwbolowym.
      • luxfera1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 19:03
        sowo...u nas robi sie to na tzw. chirurgii jednego dnia na tzw,"głupim jasiu".
        Wybudzanie nie jest dla dziecka przyjemne ale tym sie nie martw.Najbardziej
        przykre jest oddawanie małego w rece pielegniarek, chociaz fachowe przecie.

        Do worka dobrych rad dorzuce jeszcze jedna.Dla mojego synka najtrudniejsze było
        sikanie już po .Pomogło dopiero wstawienie go do wody po kolania i puszczenie
        wody z kranu.... szum zrobił swojesmileszkoda tylko że ja nie wiedziałam o tym
        dzień wczesniej sad
        • mufka51 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 20:08
          Sówko,niejednokrotnie znieczulałam dzieci do takich zabiegów.Polecam
          znieczulenie ogólne.Miejscowe nie znieczuli całkowicie,taka jest prawda.Jak sama
          wiesz okolica zabiegu jest bardzo wrażliwa.Do stulejki stosuje się
          tzw.Znieczulenie płytkie,nie wymagające w większości przypadków
          intubacji.Zastanawia mnie tylko jedna rzecz?Czemu tak małe dziecko skierowano na
          zabieg?Czy stulejka jest tak duza,ze utrudnia sikanie?
          • moofka Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 20:26
            mufka51 napisała:

            >Zastanawia mnie tylko jedna rzecz?Czemu tak małe dziecko skierowano n
            > a
            > zabieg?Czy stulejka jest tak duza,ze utrudnia sikanie?
            ______________________________
            o to samo chciałam zapytać
            czy mały męzczyzna nie moze miec w tym wieku jeszcze stulejki fizjologicznej?



            • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:09
              Sie przylaczam do zdziwienia. Wg opinii lekarzy, z ktorymi na ten temat
              rozmawialam, do piatego roku zycia nie ma sie co przejmowac sprawa stulejki -
              bo w 80% przypadkow sama zanika (bo jest to wlasnie stulejka fizjologiczna).
    • mamakevina1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 20:32
      Sowo, mam pytanie trochę odbiegające od Twojego tematu, ale... Synek ma 14 m-cy
      i nie do końca ta skórka schodzi przy kąpieli np. więc co z ta stulejką? kiedy
      wiadomo że jest a kiedy smo przechodzi?
      • joanna35 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 08.11.05, 22:16
        Sówko! Czy ta stulejka jest stwierdzona na 100%? Pytam, bo mam syna, u którego
        podobny problem wystapił w tym roku, tyle, że on ma 7 lat. Podczas siusiania
        robił mu się pod napletkiem balonik(banieczka - jak zwał tak zwał), poza tym
        nie było żadnych innych problemów, zaczerwienienia, bólu itp. Byłam przekonana,
        że to kwalifikuje się już tylko i wyłącznie "do cięcia" i jakież było moje
        zdziwienie kiedy chirurg dziecięcy po zbadaniu zapisał mi maść - Diprolene i
        polecił powoli przesuwać napletek i po odsunięciu smarować go - na zewnątrz ww.
        maścią. Nie mogłam znaleźć bliższych informacji na temat tej maści, ale na moim
        dziecku sprawdzała się dobrze, napletek odklejał się z każdym kolejnym dniem
        (smarowanie 3xdziennie)bardziej. Pozdrawiam serdecznie
        • sowa_hu_hu Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:03
          no to teraz to już zupelnie nie wiem co robić...
          lekarz ogólny stwierdził stulejke , w szpitalu również...
          jesli sie zdecyduje to jednak na znieczulenie ogólne - mam rozumieć że dziecko
          musi leżec w szpitalu po takim zabiegu??? jak długo??? jesli będziemy to robić w
          prywatnej klinice to tez tam sie zostaje czy wraca sie do domu?
          mój synek pare razy pokazywał mi na siusiaka i mówił ałaaaa , więc podejrzewam
          ze coś moze go tam boleć sad
          jemu skórka w wogole nie schodzi , ma tylko malą dziurke do sikania , ale jak na
          razie sika bez problemu... nie chciałabym czekac do momentu aż na stapi problem
          z sikaniem...
          • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:11
            Sowo, ja rozmawialam na temat stulejki z paroma lekarzami i wszyscy byli
            zgodni - poki nie ma problemu z siusianiem, albo z jakimis
            zakazeniami/zapaleniami, nie ma co sie w ogole ta nieschodzaca skorka
            przejmowac.
            • sowa_hu_hu Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:12
              no ale jak mały sika to mu ten siusiak tak pęcznieje - jemu naprawde nic nie
              schodzi ani troszeczke sad

              to co mam czekac az dostanie jakiegoś zapalenia???
              • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:14
                sowa_hu_hu napisała:

                > to co mam czekac az dostanie jakiegoś zapalenia???

                Ja Ci na to pytanie nie odpowiem. Ale skonsultowalabym sprawe jeszcze z paroma
                lekarzami.
              • mufka51 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:45
                Metoda wspaniała,współczuję synkowi.
    • katrinc1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 10:39
      Witam, podobny problem miałam tydzień temu tak więc na świeżo mogę doradzić!!!
      Mam synka ma 20 m-cy. juz od początku pediatra zauważyła, ze ma stulejkę, czy
      tez przyklejony napletek. W kazdym razie skórka nie zchodzi widac tylko mały
      otworek-kazała obserwować jak będzie czerwone to szybko przyjeżdzać,
      skierowanko na zabieg itd. Więc obserwowałam... Synek juz potrafi mówić i od
      Wszystkich Świętych wołał co jakiś czas "Mama siusiak boli" -patrze nic nie
      jest czerwone ale sprawdzić trzeba!! 3 listopada szybko pojechałm do MATOPAT-u
      (szpital prywatny z bardzo dobrymi specjalistami w Toruniu) dostałm się do dr.
      Stanisława Kęsego-poleconego przez znajomego!mówię o problemie (chodziło o
      sprawdzenie) -tem małego na kozetkę ja obok, mały spokojny i się zaczęło!
      jądedka w porzadku...złapał za siusiaka i ściągnął szybko skórkę! Mały wrzask,
      ja szok -oczyścił, kazał włożyć do ciepłej kąpieli dał antybiotyk (delikatny)
      młody tylko nastepnego dnia trochę płakał jak siusiał -i nie mam problemu!!!
      Polecam pójście do dobrego lekarza, który w umiejętny sposób naturalnie
      przerwie skórkę lub będzie w stanie odpowiedzić na twoje pytanko! Moze wcale
      nie będzie potrzebny zabieg !!! Pozdrawiam Kasia
      • sowa_hu_hu katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgodziła 09.11.05, 10:44
        dla mnie to jest drastyczny sposób... nigdy bym nie pozwoliła aby lekarz zrobił
        to mojemu dziecku w taki sposób!!! i to jeszcze nie uprzedzając mnie... jak dla
        mnie to jest totalny brak kompetencji ze strony lekarza...
        super że twój synek nie ma juz problemu... ale sposób wykonania jak dla mnie
        szokujący...
        kiedyś już słyszałam ze lekarz bez uprzedzenia rodziców zrobił coś takiego i jak
        teraz ja pójde z moim dzieckiem do lekarza to od razu na wejściu zastrzege sobie
        ze nie zycze sobie takich numerów...
        • katrinc1 Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 11:34
          Ja też byłam w szoku i wyzywałam w myślach lekarza od najgorszych ale moim
          zdaniem to lepsze od strachu wybudzi sie czy nie?? W domu po przyjeździe od
          lekarza mały jeszcze płakał ale zobacz co jest lepsze lekarz który mówi a teraz
          bedzie bolało, niech Pani przytrzyma dziecko sądzę , ze pewnie też bym na to
          nie pozwoliła a i tak po zabiegu będzie tak samo bolało go jak po tym co zrobił
          dr. Kesy. Ten sam ból i to samo ryzyko.
          • sowa_hu_hu Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 11:39
            ale jaki szok dla dziecka! ja dlatego miałam opory przed znieczuleniem
            miejscowym bo nie chciałam żeby mały na to patrzył , żeby to przezywał... a co
            dopiero takie coś i to bez znieczulenia... moze na twoim dziecku sie to nie
            odbiło w negatywny sposób ale myśle że na wielu innych dzieciach mogłoby...
            zdecydowanie jestem przeciwna takiemu sposobowi...
          • cocollino1 Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 11:43
            nie znam się na tym, może to bez różnicy akurat w przypadku stulejki, ale
            argumentacja boskasmile)) Na tej zasadzie to po co w ogole usypiać do zabiegów,
            operacji, przecież i tak będzie bolalo posmile) i nie ma strachu czy się obudzi.
            • katrinc1 Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 13:13
              Przeczytaj mój pierwszy post to może zrozumiesz....
              • cocollino1 Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 13:20
                może..., będzie ciężko...
          • babka71 kartinc dokładnie popieram 09.11.05, 11:44
            U mnie było tak samo..
            Mama wynocha z gabinetu, bo gdybym tam była to rabanu bym narobiła więcej, niż
            trwał cały zabieg..., 5 minut i po strachu....
            Synek od razu do domu, a nie wybudzany po narkozie i cały dzień spędzony w
            szpitalu...
            Zabieg robił pułkownik w szpitalu wojskowym w Warszawie.
            Stulejki nie miał, ale miał przyklejony napletek synek 3latka
            pozdrawiam sowa i więcej spokoju polecam, mniej panikowania
            • sowa_hu_hu ja nie panikuje-nie chce tylko narażać dziecka... 09.11.05, 11:50
              ... na stres , na lęk... ja zastanawiam sie jakie rozwiązanie będzie najlepsze
              dla mojego dziecka. a uważam że takie rozwiązanie "na chama" jest beznadziejne -
              wg mnie oczywiście - mam prawo do swojej opinii i jej nie zmienie...
              nie wiem w którym miejscu jest tutaj panika...

              pozdrawiam
              • babka71 A czy uważasz, że znieczulenie ogólne dla dziecka 09.11.05, 11:57
                to nie jest stres?????
                mój syn miał operację i to taką prawdziwą i jak mi go przywieźli z sali
                operycyjnej to zapewniam Cię modliłam się do wszystkich świętych, żeby tylko
                się obudził i te rurki, kroplówki na rączce to BYŁ dopiero koszmar....
                Zrobisz jak uważasz najważniejsze jest jednak, to zeby wszysto dobrze się
                skończyło prawda??
              • katrinc1 Re: ja nie panikuje-nie chce tylko narażać dzieck 09.11.05, 13:04
                chyba się nie rozumiemy -jeszcze raz ja też chciałam ochronic dziecko nie
                wiedziałam co zrobi lekarz, gdyby mi powiedział w życiu bym na to nie poszła.
                teraz gdy widzę, że dziecku nic nie jest uważm , że zrobił dobrze, nie ma
                komplikacji dziecka nic juz nie boli, skórka schodzi, pani pytanie było o
                narkozę...ja sugeruję jakiegoś dobrego lekarza mozna znieczulic maścią
                przed "zdjęciem skórki" czego nie zrobił ten lekarz i tylko to mam mu za złe!
                poza tym uważam, że co niektóre Panie nie maja prawa osadzać mojej osoby!
                kazda "normalna" matka chce chronic swoje dziecko!!!
                • sowa_hu_hu ktrinc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.11.05, 17:21
                  a kto cie osądza??????? bo chyba nie ja smile

                  ja tylko wyraziłam opinie na temat tego sposobu pozbycia sie stulejki....

                  przecież nie uważam że jesteś BE bo takie rozwiązanie "wybrałaś" - trudno tu
                  mówić o wyborze z tego co piszesz... ale w kazdym razie uwazasz że bylo ok.
                  ja cie broń Boże nie osądzam!

                  pozdrawiam smile
                  • sewerynki Re: ktrinc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.11.05, 08:32
                    ja tylko do ognia dorzuce pytanka:
                    czy młody ma zapalenia - tzn. siusiak czerwony, cos mu sie tam gromadzi i
                    problemy z moczem (wyniki badan) - moze sprawdz najpierw to, jesli ma - to
                    zaczelabym sie zastanawiac nad zabiegiem

                    czy probowalas wszystkiego innego czy do tej pory nie tykalas sprawy - chodzi
                    mi o: odciaganie przy kapieli, smarowanie masciami (rozni lekarze rozne
                    sugeruja - ja przez dlugi czas robilam przymoczki z Rivanolu - lub smarowalam
                    Rivanol zelem, byl chyba tez Hydrocortizon (ale nie dam glowy uciac wiec nie
                    stosuj zanim nie sprawdzisz sensownosci) - w masciach chodzilo o rozmiekczenie
                    skorki chyba i pomoc naturze smile - jesli juz tego wszystkiego probowalas - to
                    znowu - myslalabym o zabiegu

                    sama nie wiem jaka jest linia graniczna, znasz dziecko - czasem wydaje mi sie
                    ze im wczesniej tym lepiej bo troszke mniejsza swiadomosc "siusiaka" a z
                    drugiej strony wiecej mozna starszemu wytlumaczyc

                    nam owa pani z Zeromskiego o ktorej gdzie indziej pisalas - kazala poczekac a
                    mial jakies 2,4mc - sciagac, obserwowac a jak beda stany zapalne robic zabieg,
                    co do znieczulenia to nie pomoge za bardzo, tez balabym sie ogolnego - moze
                    Emla + jakies przeciwbolowe?a z drugiej strony mase dzieci ma ogolne i jest ok

                    zycze madrej decyzji i zdrowia dla synka
          • e_r_i_n Re: katrinc ja bym sie na takie coś nigdy nie zgo 09.11.05, 12:15
            No coz, ja wiem na przyklad, ze po takim czyms moje dziecko nie pozwoliloby na
            dotkniecie go przez jakiegokolwiek lekarza.
            Ja nie panikuje, uwazam, ze sa zabiegi, ktore bolec musza (pobieranie krwi)
            i niestety trzeba sie im poddac. Ale jesli mozna bolu oszczedzic, to trzeba to
            robic.
            Ja na przyklad zawsze biore znieczulenie u dentysty - po co mam sie bolem
            stresowac?
            A jesli chodzi o narkoze, to teraz sa takie leki, ze juz po godzinie mozna
            wyjsc do domu - nawet po takiej narkozie z intubacja itd. Wiem, bo tydzien temu
            moj maz mial robiony zabieg wlasnie w narkozie i juz 45 minut po wybudzeniu
            jechalismy do domu. A 3 godziny pozniej czul sie on jak mlody bog.
            Oczywiscie z dziecmi moze byc inaczej - ale tez mysle, ze teraz nie jest to az
            takie ryzyko (chociaz zawsze jakies tam jest). Duzo gorszy jest bol
            przy 'majstrowaniu' na zywca.
    • j07222 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 11:09
      Mój miał coś około 2 lat jak lekarz zdecydował o odklejeniu (o ten zabieg Wam
      chodzi?). Był znieczulany miejscowo Emlą i ja się więcej strachu najadłam niż
      on. Niestety stało się tak, że sprawa się cofnęła i znowu ma tę stulejkę.
      Lekarz powiedział, że jeśli będą zkażenia, zastanowimy się co dalej. Jeśli nic
      się nie wydarzy do wieku dorosłego (stulejka cały czas będzie) chirurg
      sugerować będzie pozbycie się napletka...
      Więc poczekamy. Mi ten napletek nie jest do niczego potrzebny, ale może
      chłopakowi kiedyś będzie głupio, jak trafi na niefajną dziewczynę.
    • bartusia25 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 12:37
      Moj syn tez mial problemy ze stulejka. Trafilismy do super lekarza chirurga-
      urologa dr Gastoła, przyjmuje w Lux-med i CZD w Warszawie, który uwaza, ze
      zabieg jest ostatecznoscia. Zlecil ogólne badanie moczu i posiew, przepisał
      hydrocortison. Po ponad miesiacu juz nie mielismy tego problemu.
      • mufka51 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 12:40
        To jest właśnie rozsądne spojrzenie na problem.Trzeba wykorzystać wszystkie
        sposoby,zanim skiejuje się dziecko na zabieg.A odrywanie na siłę,to barbarzyństwo. b
        • katrinc1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:09
          tak racja odrywanie na zywca to barbarzyństwo ciekawe jak niespełna 2 latkowi
          wytłumaczysz , ze nie moze nic zjeść bo ma zabieg i nic wypić, ciekawe jak
          wytłumaczysz, wiszace rurki jak sie obudz, ból przy oddawaniu moczu itd....
          • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:10
            A po tym 'odrywaniu' nie bylo bolu?
            Poza tym jakos operacje u malych dzieci sa przeprowadzane - wiec mozna to
            zrobic.
            Ja na Twoim miejscu zrobilabym awanture lekarzowi - no ale na szczescie na nim
            nie jestem. Tak samo nie zostawilabym dziecka samego w gabinecie lekarskim.
            • katrinc1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:15
              przeczytaj prosze mój pierwszy post z godz. 10.39 dzieki....
              • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:17
                Przeczytałam. Bol był, prawda? Poza tym jest on niezalezny od tego, czy zabieg
                byl w znieczuleniu, czy bez - jak umiejetnie przeprowadzony, to nie bedzie
                bolało/czy bedzie bolało krotko tak czy siak.
                • katrinc1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:31
                  z obserwacji dziecka i z tego , ze nam jego zachowanie było dziwne! nawet nie
                  drgnął, to był krótki krzyk jak przy szczepionce -sadzę, ze większego szoku i
                  strachu doznałby przed i po zabiegu..pozdrawiam
                • luxfera1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:36
                  Jak zwykle uszarpałyście temat a sowa nadal nie wie co robić.

                  Ja znam takiego chłopaka co sie ożenił/w pradawnych czasach kiedy co niektóre
                  pary były wstrzemieźliwesmilea nie wiedział ze ma stulejkę.No i nocy poslubnej nie
                  było ino chirurg.
                  Szczesliwie nawet sie potomstwa doczekali.

                  Mój synek najstarszy miał taki zabieg barbarzyński jak mial pare miesiecy.Te
                  zbyłam głupia i pozwoliłam nie wiedzac na co .
                  A ten o którym pisałam wyzej ma 6 lat i lekarz twierdzi że to msie samo nie
                  zrobi.
                  Oczywiscie jak w każdej dziedzinie pogladów i sposobów jest mnóstwo.
                  • e_r_i_n Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:38
                    luxfera1 napisała:

                    > Jak zwykle uszarpałyście temat a sowa nadal nie wie co robić.

                    No ale my jej nie podpowiemy. Moja konkretna rada: skonsultowac koniecznosc
                    zabiegu z innym lekarzem. Dla pewnosci.
                    • katrinc1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 13:50
                      Popieram, skonsultować z innym lekarzem! A decyzja i tak do rodziców! Jednakże
                      sowa jest bogatsza o nasze doświadczenia, kazdy przypadek jest inny! xxx
    • sylka22 ja też mam podobny problem i nie wiem co robic 09.11.05, 13:45
      na bilansie 2-latka lekarz wypisał mojemu małemu skierowanie do chirurga-
      urologa, bo mały ma zrosty na siusiaku tzn. pod napletkiem
      (stulejka?) ...wogóle nie chce mu napletek schodzić - wyglada to tak jakby
      wszystko sie tam zarosło..nie daje sobie odciągac i widze że bardzo go boli jak
      próbuje. Siusiak oczywiście tam w środku jest czały czerwony.

      lekarz powiedział że lepiej zrobić to teraz niz później...
      a znów spotkałam znajomą pielegniarke i powiedziała że takim dzieciom małym się
      nie robi tych zabiegów...
      juz sama nie wiem..jechac na ten zabieg czy nie???
      • katrinc1 Re: ja też mam podobny problem i nie wiem co robi 09.11.05, 13:54
        jejku jejku, na co czekasz?? niech to osądzi dobry polecony lekarz specjalista
        urolog -wydasz 50zł. i będziesz wiedziała co robić, jeżeli jest zaczerwienienie
        to nie zwlekaj!nie słuchaj pielęgniarki od tego są specjaliści-przeczytaj mój
        pierwszy post proszę!-z 10.39. Pozdrawiam!!
        • sylka22 Re: ja też mam podobny problem i nie wiem co robi 09.11.05, 14:05
          zaraz zadzwonie do prywatnej przychodni..moze maja urologa-dziecięcego
    • addria Polecam stronę poświęconą temu problemowi 09.11.05, 15:39
      Dla zaintersowanych polecam link:

      www.stulejka.com/index.php3?strona=dzieci

      Dziewczyny, co innego stulejka, a co innego sklejenie napletka. Inaczej też do
      tych problemów się podchodzi.
      Generalnie, stulejkę u tak małych dzieci operuje się w znieczuleniu ogólnym.
      Przyklejony napletek można odkleić znieczulając miejscowo, ale poszukajcie
      koniecznie wprawionego, dobrego chirurga dziecięcego, który zrobi to szybko i
      bez zbędnych stresów. Ocena, czy należy to w danej chwili zrobić, czy też nie,
      powinna zależeć od lekarza, który m.in. może stwierdzić czy nie wytworzył się
      stan zapalny lub czy dziecko nie ma problemów z oddawaniem moczu (zarówno przy
      stulejca, jak i sklejonym naleptku o stan zapalny łatwo).

      Pozdrawiam
    • 6kinia6 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 09.11.05, 16:15
      A co ja mam powiedziec?Nie dosc,ze mojemu synowi 2 letniemu
      lekarz zerwal skorke bez uprzedzenia (maly wrzeszczal przerazliwie),
      to jeszcze po tych wielkich cierpieniach z sikaniem pozniej i gojeniem
      sie rany,wszystko po mesiacu sie zroslo znow.....
      A lekarz wezwany byl do domu kiedy maly byl chory.Spytalam przy okazji
      co z tym robic dalej....
      A on zrobil zabieg.....
      Teraz jest jeszcze gorzej,przy sikaniu
      robi sie balonik!I co ja mam robic?Nie chce skaywac dziecka
      na kolejne cierpienia!!!!Po tamtym i tak nie da sie nawet dotknac!
      Jestem wsciekla i rozzalona!
    • anies75 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 10.11.05, 09:25
      u nas skorka nie schodzi a mały ma 28 mcy
      oglądało go dwóch chirurgów i narazie mówia że jest ok

      natomiast mamy operacje wodniaka w znieczuleniu ogolnym , no ale tu inaczej sie
      juz nie da, bo to ciecie w brzuszku sad(
    • mgoszczynska1 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 10.11.05, 11:33
      Mój synek miał robiony ten zabieg w kwietniu, wtedy miał 2 i pół roku.
      Poszliśmy do prywatnej kliniki w Bydgoszczy bo w szpitalu się bałam
      (proponowano tylko znieczulenie miejscowe).
      1,5H Przed zabiegiem posmarowaliśmy "ptaszka" w środku maścią znieczulającą i
      tak poszliśmy na zabieg. Wesoło nie było; mąż, ja i p. doktor musieliśmy małego
      trzyma ale poszło ok. Cały tydzień miałam w domu szpital (smarowanie maścią
      itp) ale potem jak ręką odją i teraz jest SUPER !!!!
      • dd27 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 10.11.05, 14:21
        Znajomi ze swoim synem byli na odklejaniu w kilinice Novum (tak, tak tej od
        leczenia niepłodności w Wa-wie), u lekarza urologa. Lekarz przed odklejeniem
        smarował "ptaszka" jakąś maścią i w zasadzie napletek prawie sam się odlekił. W
        każdym bądź razie w czasie zabiegu chłopiec (6 lat) nie płakał !!
        Jak ktoś wyżej napisał inaczej może być ze stulejką.

    • iwek33 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 10.11.05, 16:19
      Ostatnio byłam z moim 2,5 latkiem u czterech lekarzy z powodu przyklejonego
      napletka, dlatego, ze podczas kąpieli mąż zbyt mocno chciał naciągnąć skórkę i
      w jednym miejscu napletek się odkleił i pękł. Ból dla małego przeogromny, nie
      chciał siusiać, krzyczał, lekarze ( wszyscy) mniej lub bardzie nas ochrzanili,
      że tak to możemy dziecku zrobić krzywdę i mamy juz wiecej nic na siłę nie
      robić. W miejscu gwałtownego odklejenia i peknięcia mogą powstać blizny, które
      w przyszłości doprowadzą do tego, że trzeba będzie dziecko obrzezać.
      Wiedzieliśmy o tym, ze przy siusiaku nie należy majstrować, bo mamy starszego
      syna, u którego teraz ( 6 lat) napletek jest już odklejony, a my nic mu w tym
      nie pomagaliśmy, to znaczy zawsze w czasie kąpieli trochę próbowaliśmy sciągać,
      ale tylko tyle ile się dało,żeby nie bolało. Te 6 lat wystarczyło, zeby było
      ok, bez żadnego zabiegu. Nasza pediatra ( wspaniały lekarz, który uratował
      życie naszemu starszemu synkowi) zawsze zwracała mi uwagę, zeby na siłę nic nie
      robić przy siusiaczku, bo tylko zaszkodzimy małemu. Mam nadzieję, ze z drugim
      synkiem będzie tak samo. Oglądało go w końcu ostatnio kilku lekarzy , w tym
      dwóch chirurgów dziecięcych i żadem nie wspominał o zabiegu, a u małego skórka
      odsuwa się tylko troszeczkę. Mamy dalej DELIKATNIE próbować po kąpieli.
      • anna-pia Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 21.11.05, 11:02
        Poszłam z synkiem (stwierdzona przez pediatrę stulejka) do lekarza poleconego
        przez babkę71 - wielkie dzięki jeszcze raz! - dał krem do smarowania 2x
        dziennie i powiedział, żeby przyjść za miesiąc, może samo przejdzie. Mamy tez
        DELIKATNIE naciagać skórkę przy smarowaniu. Krem nazywa się Kuterid.
        • przeciwcialo Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 21.11.05, 11:28
          Tez go stosowałam przy starszym synku. Efektów właściwie żadnych nie było. A
          synowi zrobił sie stan zapalny i w przychodni chirurg odkleił napletek niestety
          na zywca. Trwało to kilka sekund- takim przyrzadem podobnym do cążek. Potem
          przez dwa dni był płacz przy sikaniu i po każdym siusiu trzeba było myć syna.
          • nikas3 Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 19.12.05, 23:17
            znam ten problem i samą mnie dreszcze przechodzą na myśl o ponownym zabiegu w
            znieczuleniu miejscowym
            synek miał taki zabieg w wieku 3 lat teraz ma prawie 7 ale do tej pory
            dokładnie pamięta co się wtedy działo i jak strasznie płakał. lekarz po zabiegu
            kazał reguralnie odciągać skórkę aby ponownie nie przyrosła, ale jak to zrobić
            gdy dziecko nawet przy ściąganiu majteczek się zanosi. synek nie dał się
            dotknąć prawie przez rok tylko chlapaliśmy go wodą wszelkie próby
            dokładniejszego mycia skończyły się chisterią. Teraz nasza pani doktor na
            bilansie 6 latka znowu stwierdziła przyklejenie skórki i konieczny zbieg,
            jednak synek jak to usłyszał nie da się zciągnąć do lekarza. ja szczerze
            powiedziawszy terz raczej nie chcę z nim iść. nic się pozatym nie dzieje, nie
            czerwieni się i go nie boli i mam zamiar czekać aż sam się odklei, mąż mówił że
            on miał długo przyklejoną skór i nikt na to nie zwracał uwagi , sama się z
            czasem odkliła, wiec chba nie będę nara żać dziecka na stre. któras z dziewczyn
            napisała o maści Diplorene, czy ona działa znieczulająco czy jakoś zwiodcza
            naskórek jaki jest jej działanie . proszę o informacje.
            • madziulaw Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 20.12.05, 23:01
              o Diprolene Dziewczyny pisały tutaj, na forum refluxowym, poczytaj---
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=33305700
              Pozdrawiam
              • lizbetka Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 21.12.05, 14:04
                Dziewczyny stulejka a przyklejony napletek to dwie różne sprawy . Stulejkę leczy
                się zawsze operacyjnie , natomiast każdy mały mężczyzna ma przyklejony napletek
                i jest to fizjologia . Lekarze urolodzy zalecają delikatne odciąganie w kapieli
                , ale naprwdę niewiele i delikatnie . Napletek najczęściej odkleja się sam , w
                różnym wieku więc gdy nie ma stanów zapalenych , dziecko siusia bez problemów
                trzeba cierpliwie czekać .
                Sposoby opisywane przez Was - odrywanie na siłę przez lekarzy / ?!/ to naprawdę
                barbarzyństwo . Często jest tak że gdy na siłe odrywa się napletek on przykleja
                się na nowo , tworzą się zrosty i zbliznowacenia , powtarzają się stany zapalne .
                Ne pocieszenie dodam że znam chłopca , któremu napletek odkleił sie dopiero gdy
                miał 8 lat . Rodzice nie robili nic na siłe i po prostu czekali . Odkleił się
                bez interwencji chirurga , ktory kazał cirpliwie czekać . Mądry lekarz ! Oby i
                Wam się taki trafił .
                • rozmowy_kontrolowane Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 07.02.06, 09:09
                  Nie straszcie mnie, mój syna ma mieć zabieg chirurgiczny w szpitalu, bo podobno
                  już się nie da napletka odkleić, tylko trzeba ciąć.
                  Potomek ma niespełna 5 lat, potwornie się obawiam o niego, bo jest bardzo
                  wrażliwysad
                  • agaskup Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 07.02.06, 14:57
                    Mój syn za dwa miesiące skończy 3 latka. Przy domowej wizycie trzy miesiące
                    temu pani doktor zauważyła, że Filipek ma przyklejony napletek. Wczześniej
                    pediatrzy zalecali ściąganie skórki, niestety nie udawało mi się to za bardzo,
                    Filip strasznie się buntował, bo bolał go ptaszek. Wcześniej wspomniana Pani
                    doktor przepisała maść KUTERID. Efekt jest taki, że smarujemy codziennie a
                    Filipek sam sobie ściąga napletek (ja smaruję). Zauważyłam różnicę już po kilku
                    smarowaniach, obecnie jest naprawdę bardzo dobrze. Napletek ściąga się bez
                    większych problemów, a syn przy tym nie cierpi. Dziwi mnie to, że lekarz zaleca
                    zabieg chirurgiczny u tak małego dziecka. Oczywiście stulejka jest czymś innym
                    niż przyklejony napletek, ale u takiego maluszka, to wydaje mi się, że
                    wystarczy smarowanie maścią. Pozdrawiam.
                    • rozmowy_kontrolowane Re: stulejka-znieczulenie ogólne czy miejscowe??? 07.02.06, 16:20
                      Smarowanie maścią mamy za sobą, nie pomogło, bo Potomek nie dał sobie ściągać
                      skórysad
                      Teraz nie mam innego wyjścia, muszę iść do chirurga na zabiegsad
                      • madziulaw do rozmów kontrolowanych 07.02.06, 18:39
                        Wczoraj pisalam dłuuugiego maila do jednej z dziewczyn z forum z opisem
                        operacji.Jeśli chcesz - przeforłarduję do ciebie. Napisz na gazetową.

                        Mikołaj musiał być operowany bo ma reflux moczowy, a stulejka sprzyja, oj
                        sprzyja, zapaleniom moczowym. Operacja miała miejsce w grudniu. Mikołaj ma 2 lata.

                        Ciao
                        • rozmowy_kontrolowane zabieg 09.02.06, 11:01
                          Chirurg wyznaczył termin na 14 lutego. Trzymajcie kciuki. Opowiem, jak nam
                          poszłowink
                          • rozmowy_kontrolowane Re: zabieg 20.02.06, 06:27
                            Nie miałam czasu napisać wcześniej.
                            Zabieg się udał, nie mamy żadnych sensacji pozabiegowych, nie ma bólu przy
                            siusianiu, nic Potomka nie boli- goi się bardzo dobrze. 22.02 mamy kontrolę u
                            chirurga.
                            • madziulaw nie no - to super!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.06, 11:27
                              tak myślałam, ze pódzie dobrze.cieszę się bardzo. trzymajcie się
                              • rozmowy_kontrolowane Re: nie no - to super!!!!!!!!!!!!!!! 26.02.06, 06:16
                                Po kontroli u chirurga: wszystko wyśmieniciesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja