zgrzytanie zebami

14.11.05, 22:19
Moja roczna coreczka czesto w nocy, w dzien rzadziej, zgrzyta zebami. Czy to
normalne a jak nie to co moze byc tego przyczyna?
    • iwq Re: zgrzytanie zebami 14.11.05, 22:28
      Czytałam gdzieś ,że jak dziecko zgrzyta zębami , to znaczy że ma owsiki .
    • iwonkafi Re: zgrzytanie zebami 14.11.05, 22:44
      Witaj.Moja mala tez zgrzyta zebami i jest w wieku twojej corci.Ja juz
      poruszalam ten temat dzieci poprostu tak maja podobno to mija a co do owsikow
      nasz pedjatra powiedzial ze to nie mozliwe ze u tak malych dzieci nie
      wystepuja.Oczywiscie przy najblizszej okazji obejrzyj kupke ale mysle ze nie
      masz o co sie martwic.Pozdrawiam
    • delilian Re: zgrzytanie zebami 15.11.05, 00:45
      mozesz zrobic posiew na owsiki, dla spokoju sumienia (latwe badanie - dostajesz
      szkielko mikroskopowe i przykladasz rano do odbytu dziecka, po zabezpieczeniu
      folia oddajesz do laboratorium.

      Moj synek tez zgrzyta od ok. 2 roku zycia (teraz ma 4 latka), ale tylko w nocy.
      Dentysta orzekl ze to ze stresu - takie male dzieci tez maja swoje stresy.
      Pediatra poradzil syrop Melisal przed snem, ktory ma troche wyciszyc synka, i
      zapobiec ew. zniszczeniu szkliwa zebow.
      Ale nie wiem czy tak malemu dziecku mozna podawac Melisal... raczej nie.
    • madziulaw Re: zgrzytanie zebami 15.11.05, 10:20
      Moga być owsiki, wiek tu nie ma znaczenia, bo zadarzją się naprawdę u małych
      dzieci (więcej na forum alergie), a moze być tzw. bruksizm. Jest tow ada, która
      polega na zgrzytaniu w nocy zebami np. z powodu nadmiaru emocji, jeśli dziecko
      jest wrażliwe. Pisze to bo sama jestem "bruksistą" od dziecka, zgrzytam zebami
      lub je zaciskam. Mam po prostu aparat ruchomy na zeby i w nim śpię. Kwestia
      przyzwyczajenia.

      Pozdrawiam
    • d.wludyka Re: zgrzytanie zebami 17.11.05, 13:18
      Moja 7-letnia też zgrzyta. Kiedyś zgrzytała często po wyleczeniu lambli tylko
      bardzo sporadycznie. Nie jest prawdą, że rok to za wcześnie na pasożyty, też
      odsyłam do forum alergie. Moja córa męczyła się z tym dziadostwem ponad 2 lata
      (zgrzytanie było tylko jednym z wielu objawów) i nikt nie wiedział co jej
      dolega. W tym czasie robiłyśmy kilkakrotnie badania kału i nic nie wyszło -
      widać nie trafiliśmy w w odpowiedni moment cyklu rozwojowego albo lab. było
      słabe. Wyszło dopiero gdy zrobiłyśmy badanie w czasie wakacji u babci - jest
      tam b. dobre laboratorium. Okazało się, że chorzy byliśmy wszyscy, tylko my z
      mężem nie mieliśmy objawów. Po wyleczeniu większość problemów wreszcie zniknęła.
      Pewnie, że nie za wszystkie problemy na świecie odpowiedzialne są pasożyty ale
      na podstawie własnych doświadczeń radziłabym jednak poczytać trochę o
      pasożytach, szczególnie jeżeli dziecko chodzi do żłobka.
Pełna wersja