Lekarze zwlekają - dlaczego?

15.11.05, 08:36
Hej.Wczoraj pisałam na forum o przypadku mojej siostry , która tydzień temu
urodziła córeczkę, a jak się okazuje wcześniej w szpitalu została zarazona
paciorkowcem.dostała zakazenia organizmu i w sobotę ledwo uszła z zyciem.Nikt
nie wiedział co się dzieje.Dopiero wczoraj wyniki wykazały tego
paciorkowca.Dziecko po urodzeniu miało podwyższone białko CRP (które wskazuje
jakiś stan zapalny, bakteryjny) i wzmożoną żółtaczkę, którą obniżyło
naświetlanie.CRP u dziecka po dwóch dniach obnizyło się.Siostra dostaje 6
antybiotyków i jest troszkę lepiej.Natomiast przeraża mnie, ze lakarze
zwlekaja z przebadaniem małej.Powiedzieli, że ją obsewują.I Tyle.Że posiewy
zrobią za kilka dni.Czy mozna czekać?Przeciez to jest bardzo niebezpieczne
dla noworodka! Na co czekają, aż dostanie posocznicy?Przecież na wyniki
posiewów i tak czeka się kilka dni...Mam przed oczami widok nieprzytomnej
siostry z 41 stopniami gorączki, jaki miał miejsce w sobotę i gdyby tak
dziecko miało...to by prawdopodobnie nie przeżyło...Czy ja panikuję, czy oni
mają rację, zachowując spokój w tym przypadku?


    • maladorotka Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:03
      Mysle, ze oni posiew zrobili, tylko nic nie mowia. Nie martw sie na pewno maly
      nie bedzie mial posocznicy. Jak moj synek mial zakazenie po urodzeniu tez mi nie
      powiedzieli, ze mial posiew krw.
      • demonique2 Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:07
        Naprawdę nia robili posiewu jeszcze! wczoraj dopiero zorientowali się że
        siostra ma paciorkowca.Mówią, ze poczekają kilka dni, żeby bakteria urosła u
        dziecka to łatwiej ja wykryć.Czy ja jestem nienormalna, czy ...oni? Czy Twoje
        dziecko miało paciorkowca jako noworodek?
    • maladorotka Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:19
      nie na szczescie nie, ale posiew zrobili, bo przy wypisie bylo napisane. Mieli
      takie podejrzenie. Ale mysle, ze oni sie troche boja, wiec nie sadze, ze cos
      przeocza. Nie martw sie, czy malenstwo jest w dobrej kondycji i ladnie je, nie
      jest ospale? jesli tak tzn, ze maly jest zdrowy i pediatrzy o tym wiedza. twoja
      sieostra zajmowali sie ginekolodzy, a malenstwo badane jest przez neonatologow.
      • demonique2 Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:20
        dziecko włąśnie prawie cały czas śpi.Je dużo i śpi.jakie nastepstwa ma dla
        noworodka paciorkowiec?
        • maladorotka Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:38
          ONO NIE MA PACIORKOWCA, ZROZUM!!1 MUSISZ W TO UWIERZYC I NIE SZUKAC
          NASTEPSTW!!!!!! . Czy ty myslisz, ze oni by czekali az sie pojawi, no zastanow
          siesmile ja wiem, ze strasznie sie boisz, ale wiem, ze wszystko jest ok. Jestem
          pewna. Sluchaj gdyby mama nie miala paciorkowca to mozna by sie martwic, bo moze
          by nie wpadli, ze cos nie tak u dziecka, ale jesli mama ma to juz go bacznie
          obserwuja. Uspokoj sie i uspokoj mame. To jest jej teraz bardzo potzrbne
          • demonique2 Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:44
            Wiem, wiem, wiem...i dziękuję za słowa otuchy ale wiesz jak to jest...znajoma
            położna z patologii noworodka w Warszawie z kilkunastoletnim stazem,
            nastraszyła mnie wczoraj, ze jest b.duze pradopodobieństwo, ze malutka włąsnie
            to ma...Siostra leży w szpitalu na prowincji i jakoś tak powątpiewam trochę w
            doświadczenie tamtejszych lekarzy...Moze to błąd, ale przecież warszawska
            służba zdrowia ma pewnie wieksze doświadczenie, bo tutaj sa różne przypadki, a
            tam traktują siostrę jak dziwaczny, odosobniony prayzpadek...
          • maladorotka Re: Lekarze zwlekają - dlaczego? 15.11.05, 09:51
            Wiem - poroscie lekarzy o prywatne badanie posiewu krwi, jesli to ma was uspokoic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja