kiedy trzeba usunąć migdały?

16.11.05, 19:30
U mojego 4 letniego synka ostatnio zauważyłam powiększone migdałki i dziwne
mówienie tzn. rozmawia jakby przez nos. W nocy śpi z otwartą buzią i troszkę
czasami chrapie. I w związku z tym mam pytnie czy to już oznacza że będzie
trzeba mu usunąć migdałki. Dodam że nie choruję często, a raczej bardzo
rzadko, nawet odkąd zaczął chodzić do przedszkola. Byliśmy u laryngologa, ale
ta lekarka nic konkretnego nie powiedział, tylko przypisała lek IRS, który
trzeba pryskać do noska.Nie wiem czy to ma jakiś sens z tym lekiem, ale mamy
się zgłosić za dwa tygodnie. Trochę się boję że trzeba będzie usuwać te
migdały. Powiedzcie jak było u was, jak lekarz stwierdza że niezbędne jest
usuniecie.Dziękuję, Kamila
    • monika9920 Re: kiedy trzeba usunąć migdały? 17.11.05, 12:42
      Witam,

      My mamy już skierowanie do szpitala na wyciecie migdałkow.

      A stalo sie tak dlatego, ze moj syn poza non stop powiekszonyymi migdalkami,
      zatkanym nosem, chrapaniem w nocy ciagle choruje - najpierw podawaliśmy rózne
      leki uodparniajace - min. IRS potem bylismy u alregologa (ale wykluczono
      alergie), w koncu zaczelismy chodzic do laryngologa w CZD dziecko, ktora
      przepisywała ciagle jakies leki (np. 3 miesiace Eurespalu, miesiac Clarityne
      itd. )bo syn był za mały na zabieg - teraz skonczyl trzy lata, zrobilismy
      badanie trzeciego migdała,okazało się, że trzeci migdał zakrywa prawie całą
      przestrzen nosogardzieli no i stad decyzja o wycieciu....
      Myślę, że jeżeli dziecko nie choruje, nie ma bezdechów w nocy, niedosłuchu to
      narazie podawajcie IRS i inne rzeczy, które przepisze lekarz a trzecim
      migdałkiem się nie przejmujcie. Moim zdaniem zabieg to absolutna konieczność i
      gdyby nie to, że mi się dziecko praktycznie dusi każdej nocy to w życiu bysmy
      nie pomyśleli o wycinaniu migdałków.
      Pozdrawiam
      monika

      • kama801 Re: kiedy trzeba usunąć migdały? 17.11.05, 13:04
        Dziękuję za odpowiedz, trochę się uspokoiłam. Narazie laryngolog nic nie mówiła
        o jakimkolwiek zabiegu, ale ja chyba martwię się na zapas. Nie wiem czy ma
        trzeci migdał powiększony, tylko widzę że wielkie migdały jak otworzy buzię. A
        jakie trzeba zrobić badanie żeby wiedzieć o tym trzecim migdale, czy jest za
        duży. Czy te dwa migdały mogą z czasem się same zmniejszyć? Synek nie choruje,
        poza przeziębieniami. Śpi spokojnie tylko czasem pochrapuje.Najgorsze że nie
        chce tego leku IRS, broni się wszelkimi sposobami żebym mu nie pryskała do noska.
        • monika9920 Re: kiedy trzeba usunąć migdały? 17.11.05, 13:25
          My mielismy badanie fibroskopowe, tzn, taki drucik z kamerka wkladany na
          chwile do nosa (badanie calkowicie bezpobolesne, ale wytlumacz to
          trzylatkowi::smile) 3 osoby musiały go trzymac - srednia przyjemność ....
          A z tego co wiem to w szpitalu bedzie jeszcze rentgen i badanie słuchu.
          Podobno migdałki się zmniejszaja (a trzeci nawet zanika)z wiekiem (chyba do 10
          roku życia), ale znam osoby, które miały zabieg w wieku 13 czy 15 lat (moze
          trzeci zanika ale podcina sie te dwa pozostałe ??))pytałam o to wielu lekarzy
          ale za każdym razem jest inna odpowiedz...
          Pozdrawiam
          Monika
    • mami7 Re: kiedy trzeba usunąć migdały? 17.11.05, 13:38
      Byłam niedawno z synkiem u laryngologa i nie wyobrażam sobie, jak Tobie udalo
      się te migdały pooglądać wink U nas pediatra miała nawet problemy.
      Jeśli laryngolog ma problemy z "oceną" migdałów może zrobić badanie endoskopowe,
      albo RTG.
      A wycina się migdaly wtedy, przynajmniej tak mnie powiedziało kilku lekarzy, gdy
      dochodzi do bezdechów i niedosłuchu.
    • msto05 Re: kiedy trzeba usunąć migdały? 17.11.05, 13:54
      A jak tak trochę z innej beczki. Moja starsza córeczka dostała skierowanie na
      wycięcie trzeciego migdałka, jak miała 4,5 roku. Ale do zabiegu nie doszło, bo
      kiedy zrobiono jej podstawowe badania, okazało się, że ma niedobór czynnika VII
      we krwi i w szpitalu przestraszono się (że dostanie jakiegoś krwotoku podczas
      zabiegu) i zabieg odwołano. Z czego w sumie się cieszę, bo nie widzę żeby się
      jakoś pogarszało - choruje wcale nie więcej, robimy regularne badania słuchu
      (wszystko O.K.). Mam nadzieję, że będzie się on powoli zmniejszał.
Pełna wersja