asia1108
24.11.05, 17:11
Dziewczyny pomóżcie, Otóż moja 4-ro tygodniowa córeczka w 2 dobie życia
dostała żółtaczkę, która utrzymuje się do dnia dzisiejszego.
Badania krwi wykazały m.in. ,że poziom bilirubiny wynosi 11,8%, (norma to od
0-2%).
Pediatra stwierdził, że za taki stan rzeczy odpowiada mój pokarm i zalecił
abym 2 razy w ciągu dnia podawała małej swój pokarm po wcześniejszym jego
przegotowaniu (muszę go odciągać), oraz raz na dobę przepajać dziecko
glukozą. Pozostałe posiłki to jak zwykle – karmienie piersią.
Skontaktowałam się z innym pediatrą i ten z kolei stwierdził abym darowała
sobie te praktyki i poczekała do 6 tygodni życia dziecka gdyż na dzień
dzisiejszy wszystko mieści się w normie.
Proszę pomóżcie mi gdyż sama nie wiem co mam robić. Może któraś z Was była w
podobnej sytuacji. Jak wysoki musi być poziom bilirubiny aby „groził” szpital?
I jakie konsekwencje dla dziecka może nieść zer sobą taka żółtaczka? Do tej
pory sądziłam, że pokarm matki to najlepsze co może być dla dziecka a tu się
okazuje, że pośrednio odpowiadam za ten stan rzeczy .Będę bardzo wdzięczna za
każdą wskazówkę. Pozdrawiam serdecznie Wszystkie mamy!