lidkakn
03.12.05, 21:57
Nigdy bym nie przypuszczała, że moje dziecko będzie miało wadę wzroku. A
jednak. Coś osatatnio mi się nie podobało, mała skarżyła się,że bolą ją oczka
przy czytaniu, ćżasem się jej "rozmazuje" napis na tablicy (chodzi do
pirwszej klasy). By rozwiać wątpliwości, umówiłąm ją na wizytę u okulisty.
Okazało się... Boże astygmatzm i nadwzroczność. Okulary na całe życie. Szok,
(głównie mój), bo dziecko przyjęło wiadomośc spokojnie. Jak to będzie dalej,
czy któraś z was ma taką sytuację, czy wada może się pogłębiać, pomóżcie,
poradźcie, pocieszcie. Lidka