behemot79
12.12.05, 10:32
Mój sześciotygodniowy synek od czasu do czasu kicha i pokasłuje (a właściwie
odkasłuje - tak jakby coś go drapało w gardle, w każdym bądź razie nie jest
to przewlekły kaszel i nie wygląda na to, żeby go meczył). Wiem, że takie
maleńkie dzieci w ten właśnie sposób oczyszczają drogi oddechowe i nie jest
to powód do niepokoju. Zastanawia mnie jednak to, jak odróznić ten kaszel od
takiego zwiastującego (odpukać...)chorobę? Kubuś chętnie je, całkiem ładnie
spi, wygląda na zdrowego, ale ja trochę się martwię. Mamy, pomóżcie!
P.S. A przy okazji...czy pionizujecie swoje dzieci w nocy? Mój synek zawsze
zasypia wtedy przy piersi i próba odbicia go kończy sie rozbudzeniem,
marudzeniem a i tak mu sie nie odbija. Dodam, że małemu nie zdarzyło sie
ulewanie w nocy (bo w dzień niestety tak