aniolek105
26.12.05, 13:15
Wiem,ze wątek o wit.D3 ciągle sie przewija,ale nigdzie nie znalazłam
odpowiedzi.Podawanie wit.D3 to koszmar.Mój syn ma 1,5 miesiąca i jest bardzo
ruchliwy,podaje mu witamine to zmyka buzke,odwraca główkę,a jak na złośc
kiedy otworzy to z tej butelki nie chce lecieć.W rezultacie albo kapnie mu na
buźkę albo do buzi trafi nie jedna a kilka kropel bo jak zaczyna leciec to
ciurkiem.Próbowałam na pierś ale jet to tłusty preparat(Vigantol) i rozmazuje
się na piersi i buzi dziecka,nie wiem moze na smoczek,albo na lyzeczkę z
niewielka ilościa wody przegotowanej?W rezultacie nie wiem czy nie podaje tej
witaminy za malo lub za dużo.Jakie sa objawy przedawkowania lub niedoboru?
Jakie mogą być tego konsekwencje.Proszę doświadczone mamy o pomoc.Pozdrawiam
Agnieszka Ps.Moja lekarka była bardzo zdziwiona,ze nie udaje mi sie podać
bezpośrednio do buzi.Może coś jest ze mna nie tak?Powiem tylko,że właśnie ma
katarek i tez bardzo nie lubi jak mu sie oczyszcza nos,o gruszce mogę
zapomnieć,bo tylko krzywdę bym mu kiedys nichcący zrobiła.a co do gruszki to
są różne teorie jej stosowania-wkłada sie do środka czy nie?
Powiedzcie.Dziękuje z góry za pomoc.