krtek7
01.01.06, 18:24
4 tyg. temu mój 4-latek uderzył się porządnie w dziąsło nad przednią jedynką.
Krew się lała, ząbek się ruszał nieznacznie i bolał przy dotykaniu. Nawet
dziąsło było przesunięte!
Zadzwoniliśmy do znajomego dentysty, który powiedział, że mamy nie
panikować, bo u dzieci to się zdaża i że wszystko wróci do normy. Po czym
wyjechał więc nie zdążył nawet tego ząbka zobaczyć.
Od tego czasu ząb faktycznie przestał się ruszać, ale bardzo pociemniał,
dziąsło nad nim też wygląda na ciemniejsze choć wróciło na swoje miejsce
(było przesunięte, "wgniecione"). Najpierw ząbek był brązowy później
jaśniejszy. Teraz jest fioletowy. Dziecko twierdzi że troche boli przy
szczotkowaniu i np. gryzieniu marchewki - raczej stara sie nie gryźć tym
ząbkiem.
Nie mamy zaufanego dentysty, ale to trochę już za długo trwa

I już
zaczynam się martwić.
Czy to możliwe, że ząb się go tak długo?
Jeżeli nie, to czy może czeka go jakis zabieg?
Już umówiliśmy sie do dentysty za 3 dni ( w środę).
Bardzo proszę o odpowiedź, jeżeli ktoś spotkał się z takim lub podobnym
przypadkiem.