dpaulinad
16.01.06, 15:14
Witam,
Chciałabym się Was zapytać o nocne karmienie. Mój synek ma już 19 miesięcy i
ciągle jeszcze budzi się w nocy (ok 4-5 rano na butlę). Przed snem (ok. 21)
zjada butelkę kaszki. Dostaje 250 ml, ale zjada z niej ok. 200 ml. Nad ranem
wypija ok 150 ml. Nie ma możliwości/nie umiemy go od tego odzwyczaić - b.
płacze, my później idziemy do pracy (i łatwiej nam stracić 10 min snu na
karmienie niż 3 godz...)
Jesteśmy pod opieką dwóch pediatrów - jedna twierdzi, że zdecydowanie nie
powinien jeść, a druga - że najnowsze badania pokazują, że może wołać i to aż
do 3 roku życia i że powinien wtedy dostać. Synek jest szczupły, w ciągu dnia
je, ale niedużo - nie wciskamy mu, je tylko tyle ile chce. Nie je słodyczy.
Jak uważacie? Powinniśmy dawać, czy przestać? Jakie są Wasze doświadczenia w
tym temacie? Jeśli nie dawać - co w zamian? Nie możemy mu podać nic innego
niż mleko po pierwsze dlatego, że tylko mleko pije z butelki, pozostałe
płyny - z kubeczka. Mleka z kubeczka nie chce (uczymy go tego). Będę
wdzięczna za wszelkie podpowiedzi z Waszej strony.
Pzdr
Paulina