mika2
17.01.06, 18:05
W piatek mój synek miał zabieg przy którym konieczne było założenie na 1
godzine cewnika. Jesteśmy już w domu, ale pojawił się problem z siusiakim.
Wczoraj siusianie go bolało, po skończeniu siusiania pojawiały się 2-3 krople
krwi. Dzisiaj siusianie nie bolało rano, ale przed chwilą był siusiu i chyba
zrobił się strupek i zakleił ujście bo zaczął sikac i krzyczeć a siusiek mu
napuchł, aż mocz się przebił i zaczął normalnie sikać. Potem przymyłam mu
siuśka wodą przegotowana i wacikiem odkleiłam strupka. Krew nie poleciała.
Nie wiem czy powinnam naciagac skórkę, żeby się tam nie posklejało? Czy samo
mu to przejdzie czy powinnam z tym iść do lekarza? Może ktoś zna podobny
przypadek?
Dzisiaj już wtorek, krew nie leci, ale sikanie to dla niego taki ból jakby
sikła zyletkami - wrzeszczy, dzisiaj to trzymał siusiu cały dzień ze stresu.
Moczyłam w Rivanolu, próbowałam trochę naciągnąć skórkę. Mam wrażenie, że
siuśki mają gdzieś ujście jeszcze obok i to go tak boli.Aż cały drży z bólu i
ze strachu...

Jutro rano jedziemy do szpitala do chirurga który go operował.
Miała któraś z Was taki problem ?
Proszę o odpowiedź.