Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki...:(

17.01.06, 18:05
W piatek mój synek miał zabieg przy którym konieczne było założenie na 1
godzine cewnika. Jesteśmy już w domu, ale pojawił się problem z siusiakim.
Wczoraj siusianie go bolało, po skończeniu siusiania pojawiały się 2-3 krople
krwi. Dzisiaj siusianie nie bolało rano, ale przed chwilą był siusiu i chyba
zrobił się strupek i zakleił ujście bo zaczął sikac i krzyczeć a siusiek mu
napuchł, aż mocz się przebił i zaczął normalnie sikać. Potem przymyłam mu
siuśka wodą przegotowana i wacikiem odkleiłam strupka. Krew nie poleciała.
Nie wiem czy powinnam naciagac skórkę, żeby się tam nie posklejało? Czy samo
mu to przejdzie czy powinnam z tym iść do lekarza? Może ktoś zna podobny
przypadek?

Dzisiaj już wtorek, krew nie leci, ale sikanie to dla niego taki ból jakby
sikła zyletkami - wrzeszczy, dzisiaj to trzymał siusiu cały dzień ze stresu.
Moczyłam w Rivanolu, próbowałam trochę naciągnąć skórkę. Mam wrażenie, że
siuśki mają gdzieś ujście jeszcze obok i to go tak boli.Aż cały drży z bólu i
ze strachu...sad Jutro rano jedziemy do szpitala do chirurga który go operował.
Miała któraś z Was taki problem ?
Proszę o odpowiedź.
    • syla113 Re: Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki 17.01.06, 18:08
      jakis patalach zakladal cewnik......mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze ,
      biedny chlopczyk , jedz jutro i ochrzan tego lekarza co za partacz.
    • gloria2 Re: Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki 17.01.06, 18:31
      Może to obrzydliwe, ale wsadź go do wanny z wodą i pozwól mu się wysikać w
      wodzie. Czasami woda potrafi odblokować, bo może to bardziej strach niż bariera
      fizyczna.
      • luxfera1 Re: Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki 17.01.06, 19:58
        Mtez wsadzic go po kolana do wody i puscić wode w kranie. Prawdopodobnie szum
        wody pomoze mu w siusianiu. U nas po zabiegu pomogło a sposób podpowiedziała
        pielegniarka z chirurgii dzieciecej.
        Trzymam kciuki za synka,biedny mały.
        • mufka51 Do Syla.... 17.01.06, 21:30
          Czemu z taką łatwością przychodzi Ci wystawianie złych opinii o lekarzu
          wykonującym cewnikowanie? Skąd masz pewność ,że to partacz? Nawet nie wiesz jaki
          zabieg był u dziecka robiony ,a już wydałaś osąd. A może to normalne zjawisko
          ?Pomyśl następnym razem.
          • kosheen4 Re: Do Syla.... 17.01.06, 21:51
            mufka51 napisała:

            > Czemu z taką łatwością przychodzi Ci wystawianie złych opinii o lekarzu
            > wykonującym cewnikowanie? Skąd masz pewność ,że to partacz? Nawet nie wiesz jak
            > i
            > zabieg był u dziecka robiony ,a już wydałaś osąd. A może to normalne zjawisko
            > ?Pomyśl następnym razem.

            patałach może i nie jest, ale - jeśli to nie jakaś nadzwyczajna komplikacja to
            mógł uprzedzić że coś takiego nastapić może. wyobrażam sobie co przeżyła matka
            kiedy synek nie mógł się wysiusiać.
            • camilcia Re: Do Syla.... 18.01.06, 11:19
              różne są reakcje na cewnik, nawet dobrze założony, mnie wkładanie, wyjmowanie i
              wogóle posiadanie strasznie bolało, do tej pory oddawanie moczu boli mniej lub
              bardziej (ponad 3 miesiące po) wszystkie badania dobrze, lekarz nie widzi
              problemu sad

              może ta śluzówka się musi zagoić?
              z wanną super pomysł, tylko trudno się kąpać parę razy dziennie...
      • kosheen4 Re: Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki 17.01.06, 21:49
        > wodzie. Czasami woda potrafi odblokować, bo może to bardziej strach niż bariera
        > fizyczna.

        no ja się nie dziwię traumie jak biedaczek nie mógł wysiusiać się przez strupka!
        przy okazji matce też się podżyło... z wanną dobry pomysł - i czy ja wiem czy
        obrzydliwy? to przecież nie kupa smile jak mały lubi się kąpać to niech siedzi w
        wannie do woli... aż odda co trzeba smile
        • mika2 Re: Cewnik u chłopca - help! Strach, ból, drgawki 19.01.06, 19:54
          Byliśmy w środę u lekarki, która go operowała. Jest już lepiej - naciągam skórkę
          i moczę w Rivanolu. Kąpiel niestety narazie odpada - miał zabieg chirurgiczny i
          szew na brzuszki i na jąderku - wskazanie lekarza - nie kąpać (zdjęcie szwów
          23.01.).
          Okazało się, że ten boł to przez to, że przy okazji nakozy i znieczulenia
          ściągnęli mu napletek, wyczyścili wszystko i naciągnęli spowrotem. Jest juz
          lepiej. Pozostał jedynie strach i na razie siusia w pieluchę, choć przed
          zabiegiem siusiał juz na kibelek. Ale poczekamy. Nic na siłę.
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja