stulejka u dwulatka

29.01.06, 10:25
nasz pediatra wysłał syna do chirurga w celu likwidacji stulejki. Czy to nie
za wczesnie?? słyszalam ze do 3roku zycia to normalne. Jak wygląda taki
zabieg??? moze ktos ma podobne doswiadczenia
    • aw271 Re: stulejka u dwulatka 29.01.06, 10:37
      Jesli chodzi Ci o odciagniecie napletka, to ma prawo nie schodzic do 11 lat!!!
      Mam dwoch synow. Zasada jest taka, jesli dziecko czesto ma stany zapalne pod
      napletkiem(puchnie siusiak), robi sie balonik przy sikaniu trzeba odciagnac
      napletek. Nie oznacza to od razu zabiegu sa specjalne masci ktorymi smaruje sie
      siusiaka. Jesli jest to wada wrodzona i napewno sam nie zejdzie nigdy to
      potrzebny jest zabieg. Jest jeszcze szkola mowiaca o odciaganiu napletka
      niemalze od urodzenia(po kapieli zazwyczaj), ale trzeba to umiec robic, zeby nie
      uszkodzic, niektorzy lekarze to polecaja.Moj akurat nie! O tym czy zabieg jest
      potrzebny nie decyduje pediatra tylko chirurg dzieciecy, jesli sie martwisz
      popros pediatre o skierowanie do chirurga dzieciecego, on zadecydujesmile)
    • aw271 Re: stulejka u dwulatka 29.01.06, 10:38
      Sorry, zapomnialam ze juz Cie wyslal do chirurgasmile)
    • monii_1 Re: stulejka u dwulatka 29.01.06, 11:16
      Mój syn miał rok jak miał zabieg pod narkozą. Chirurg zadecydował o zabiegu
      ponieważ właśnie robił się balonik podczas sikania, w pieluszcze było też
      czasami troszeczkę krwi (ale to z wysiłku podczas sikania) maści już nic by nie
      pomogły , można powiedziwć że nie było już prawie prześwitu aby mógł zrobić
      siusiu. Nawet nie wiedziałam kiedy to sie stało. Potem i tak powtarzały się
      jeszcze dwa zabiegi odklejenia prawie na "żywca" jak to się mówi .Płakałam
      razem z synkiem. Pytałam się lekarza czemu tak się dzieje, przecież codziennie
      dbam o jego higienę(po pierwszym zabiegu odciągałam mu napletek codziennie),
      stwierdził ze niektórzy chłopcy maja tendencję do ciągłego zarastania napletkasad

      by.lilypie.com/j8wwp1.png
      b2.lilypie.com/D3kwp1?r=98ec6f
      • robbi2 Re: stulejka u dwulatka 29.01.06, 17:14
        Mój prawie 3 latek też ma ten problem. Smaruję mu siusiaka 2 razy dziennie
        maścią przepisana przez chirurga dziecięcego. Widzę że bardzo pomaga. Mam
        nadzieje że wszelkie inne zabiegi nie będą już konieczne.
        • szlapus1 Re: stulejka u dwulatka 30.01.06, 17:07
          Hej a jaka to maść i co zawiera? dzieki kasia moj mały ma prawie dwa lata i
          sklejke moze ta maść by pomogla ...
          • bea-ta Re: stulejka u dwulatka 31.01.06, 10:29
            Maść zaw. steryd np. Diprolene. Beata
    • kasiaso22 Re: stulejka u dwulatka 31.01.06, 10:34
      Witaj! U nas mija już rok od zabiegu. Trafiliśmy na pediatrę która była
      zwolenniczką odciągania napletka ale robiła to tak nieumiejętnie (albo Kubuś za
      bardzo się kręcił) że napletek był ciąglę naderwany. Jak zarósł to blizna się
      skurczyła (tak to wyjaśniał chirurg) i został otworek ok 1,5 mm- nie było nawet
      widać cewki moczowej. Zasugerowałam wizytę u chirurga to dopiero usłyszałam że
      chcę dziecko ciąć od razu... Od innej pani doktor dostaliśmy skierowanie i
      chirurg powiedział nam że nie należy odciągać napletka i że przez te praktyki
      sytuacja wygląda nieciekawie. Stulejkę zlikwidowano i nagle zniknął permanentny
      stan zapalny i mały zaczął pięknie siuiać. Z pewnością po zabiegu dziecko jest
      obolałe ale w przypadku stulejki chyba nie ma innego wyjścia. Najdłużej goiły
      się rany na siusiaczku powstałe na skutek zalegania mastki- ok 3 tygodnie.
      Wybacz, trochę przydługie ale mam nadzieję że Ci jakoś pomoże.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja