Jak podać lek - pomocy!!!

11.02.06, 21:01
Moja 14-miesięczna córka jest chora i musi brać okropny lek - Zinnat. Jestem
bezradna, bo nie mogę jej tego w żaden sposób podać. Strzykawką do buzi -
wymiotuje, w jedzeniu - całe jedzenie jest ohydne i nic nie chce jeść. Może
ktoś zna jakiś patent... Błagam, pomóżcie!
    • 1jagienka Re: Jak podać lek - pomocy!!! 11.02.06, 21:48
      Chyba większość dzieci tak reaguje na Zinnat. Ja po prostu poprosiłam o
      wypisanie innego antybiotyku. Moja lekarka upierała się, że nie ma dla takiego
      malucha zamiennika. Pojechałam wieczorem na pogotowie i dostałam inny. Bartkowi
      (4,5) dawałam do zapicia colę - dla niej zrobi wszystko. Agatce próbowałam
      strzykawką i też wymiotowała. Mieszałam z vit C i du... .
      Nie doradzę Ci, pamiętaj tylko, żeby następnym razem poprosić o inny lek/
    • jaha_mama_magdy Re: Jak podać lek - pomocy!!! 11.02.06, 22:10
      Moj syn tez wymiotowal po Zinnacie. Lekarka zamienila na Augmentin, ale ogolnie
      z kazdym lekiem u nas jest niezla jazda. Jesli juz musi, a moge cos sugerowac
      to zawsze pytam czy moze byc sumamed. Podaje sie go krotko i bardzo malo.
    • agadzie1 Re: Jak podać lek - pomocy!!! 11.02.06, 22:20
      spróbuj może taką malusieńką buteleczką do podawania lekarstw Nuk lub Nuby
      mała nie poczuje zapachu lekarstwa
      u nas działało nawet mimo tego, że synek nigdy nie pił z butelki
      • monika450 Re: Jak podać lek - pomocy!!! 13.02.06, 00:13
        Ja podaje zakraplaczem po troszeczkę. najpierw wymieszam np. z wit c w miarce a
        póżniej do zakraplacza i powoli wkraplam czymś tam zajmując dziecko i jakoś
        idzie.
        Powodzenia
        • eu-iza Re: Jak podać lek - pomocy!!! 13.02.06, 11:23
          Ja sumamed (gorzkie obrzydliwie) - daję przez sen. I szybko woda do popicia.
    • bgolebio Re: Jak podać lek - pomocy!!! 13.02.06, 20:47
      Dziękuję za wszystkie rady! Przeczytałam je starannie, poszukałam w dawnych
      wątkach, skonsultowałam się ze znajomą farmaceutką i oto co wymyśliłam: mieszamy
      dawkę Zinnatu z bardzo małą ilością (ok. 2 łyżeczkami) owocków "Misiowego sadu',
      dodajemy 3-4 krople cytryny (mała zawsze lubiła kwaśne) i podajemy łyżeczką
      przed jedzeniem (tata trzyma na kolanach i ew. przytrzymuje rączki). Po każdej
      łyżeczce natychmiast popicie - z "dorosłego" kubka (to ważne, bo niekapek nie
      jest atrakcją, a to i owszem). Dajemy przed jedzeniem (aby w razie czego nie
      wymiotowała). Pierwsza łyżka była na siłę, a teraz... Wyobraźcie sobie, domaga
      się jeszcze i sama otwiera buzię! Sposób okazał sie skutaczny, więc go opisuję -
      może ktoś jeszcze skorzysta.
      Wydaje mi się, że najważniejsze jest natychmiastowe popicie - "przetestowaliśmy"
      ten Zinnat na sobie, i okazało się, że jest w pierwszej chwili słodki, a po
      jakiś 10 sekundach pojawia się dopiero ten obrzydliwy, gorzki smaczek.
      I jeszcze jedna pociecha - ohydztwo bo ohydztwo, ale działa. Mała po 3 dniach
      wyraźnie lepsza, mniej kaszle, odzyskała humor i apetyt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja