aneta_mil
17.02.06, 17:34
Małgosia (10,5 mies)dzisiaj zaczęła "wychodzić" z tej choroby, tzn. pojawiła
się wysypka i spadła temp. do 37. Ostatnie noce temp. dochodziła do 39,3, w
dzień 38 i dodatkowe objawy: zawalone, bolesne gardło, rozbicie, brak
apetytu, straszne marudzenie. Badanie moczu wykluczyło inne infekcje i dziś
lekarz potwierdził trzydniówkę. Dziecko bardzo się męczyło, ale lekarze
(wizyta domowa i badanie w szpitalu) zdecydowanie nie chcieli dać antybiotyku.
Czekali do tej magicznej 4 doby i wysypki. Teraz już to nie ma sensu i pewnie
mieli rację. Zastanawiam się, czy to norma bez antybiotyku i czy samo dziecko
powinno to zwalczać i tak się katować. Do tej pory słyszałam, że dają antyb.
bez opanowania, a tu zwrot w drugą stronę? Mała nigdy tak nie chorowała i
obyło się bez cięższych leków.