oprawcy 4 letniego chlopczyka WOLNi

19.02.06, 02:48
Jak podaje super expres w jednym z lodzkich szpitali dla dzieci wyrostki,
przychodzacy do dziewczyny lezacej w tej samej sali co maly chlopczyk, bili 4
letniego chlopczyka i wkladali mu dlugopis do odbytu . Dziecko przezylo
horror a policja polska jak zwykle nie moze znalezc winnych. Przeciez znana
jest dziewczyna do ktorej oprawcy przychodzili i matka twierdzi, ze rozpozna
jednego z nich.
Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego matka nie byla z dzieckiem 24h na dobe.
To przeciez male dziecko.
    • lola211 Re: oprawcy 4 letniego chlopczyka WOLNi 19.02.06, 10:57
      Kurcze, a gdzie personel szpitala byl, ze nie słyszal, nie widzial?
      Nie kazdy rodzic moze byc z dzieckiem non stop - ludzie czasem mieszkaja
      daleko, pracuja, maja inne dzieci,roznie bywa.
      Moja córka wielokrotnie lezala w szpitalu, jak miala 4 lata to zostawialam ja
      na noc(bo nie ma lozek dla matek)i przyznam sie, ze mialam pietra, bo dziwne
      mysli chodzily mi po glowie.Ze np. ktos obcy wejdzie na oddzial i skrzywdzi
      dziecko, albo ze rodzic ktory zostaje na noc w sali moze byc niezrównowazony
      psychicznie i cos mu odbije..
    • gosiek70 Re: oprawcy 4 letniego chlopczyka WOLNi 19.02.06, 11:37
      po takich informacjach przychodzi mi do głowy pyt. co z tą Łodzią. Szokujące!
      Nie wiem co się tam dzieje w sprawach szpitali, leczenia, personelu i ogólnie
      co się dzieje z tymi ludźmi (oczywiście nie generalizuję - są też ludzie ok,
      sama znam wielu). Co za znieczulica! I te młode dziewczyny, które tolerują a
      może nawet prowokują chłopaków do takich zachowań. Trzeba mieć oczy wkoło
      głowy, żeby nie przeoczyć zagrożenia grożącego dziecku. A gdzie tu zaufanie do
      ludzi. Znika, niestety. G.
    • monia145 Re: oprawcy 4 letniego chlopczyka WOLNi 19.02.06, 16:01
      Nawet jeśli to prawda, to czy myślisz, że oni robili to na oczach pielęgniarek?
      Personel medyczny nie przebywa non stop na sali pacjentów, może nawet były
      szczęśliwe, że mały był w końcu cicho, bo się wystraszył?
      Poza tym nie w każdym szpitalu rodzice mogą pozostawać na noc z dziećmi, nie
      wszędzie są takie luksusy.
      • gosiek70 Re: oprawcy 4 letniego chlopczyka WOLNi 20.02.06, 10:06
        no tak, ale ja bardziej myślałam o tej dziewczynie, która to tolerowała (o tych
        wyrostkach nie wspomnę). Znieczulica i tyle. G.
Pełna wersja