podcięte wędzidełka podjęzykowe

20.02.06, 08:59
Mam pytanie do Mam,których dzieciaczki miały podcinane wędzidełka podjęzykowe.
Otóż moje 3 miesięczne córcie miały ten zabieg w czwartek czyli cztery dni tem i:
1) od tamtej pory są strasznie marudne (może to przypadek),
2) jedna z nich pod języczkiem ma białe miejsce (nie wiem jak to nazwać), u
drugiej wygląda to normalnie, czyli jak przed podcięciem, tyle że skrócone
wędzidełko.
Może pisze zbyt chaotycznie, ale boję się czy tam się nic nie dzieje, czy to
nie jest ropa, czy lekarz nie podciął jej za mocno?
Rady doświadczonych mamuś sa zawsze bardzo cenne, a lekarzom jakoś ostatnio
nie ufam. Prosze o odpowiedzi.
    • tadziewczyna Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 09:35
      Moja corka tez miala podciete wedzidelko. I tez myslalam, ze w miejscu naciecia
      zbiera jej sie ropa, ale okazalo sie, ze tak na szczescie nie jest. Pytalam
      lekarza i powiedzial, ze to sa przeciete wlokna. Nie martw sie, na pewno jest
      wszystko ok. Dla spokoju mozesz jej w to miejsce przykladac kompres jalowy z
      rumiankiem.
      Moja corka miala zabieg miesiac temu. Dzis jest wszystko ok. Pozdrawiam
    • wika110 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 09:52
      Cześć. Mojej córeczce podcinali wędzidełko w drugiej dobie życia. Podobno wtedy
      wogóle nie boli i nie jest wymagane znieczulenie. Faktycznie nie płakała.
      Posmarowali jej potem miejsce nacięcia fioletem. Nic się nie działo
      niepokojącego. Teraz mała ma 2,5 m-ca; niedawno pediatra powiedział, że
      podcięte jest trochę za mało. Zmartwiło mnie to nie wiem co dalej, ale mam
      wrażenie że jej to nie przeszkadza. Dopisz czy dzieci miały jakieś
      znieczulenie. A tymi zmianami się nie przejmuj, bo pewnie same szybko znikną.
      Pozdrawiam
      • tadziewczyna Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 09:56
        Moja corka miala miejscowe znieczulenie. Wszystko razem z podcieciem trwalo ok
        10-15 minut tzn. znieczulenie + podciecie. Mala miala bardzo zrosniete
        wedzidelko, jak to okreslil lekarz az do dziasel. Mimo to radzila sobie ze
        ssaniem i ladnie przybierala. Zabieg miala przeprowadzony kiedy skonczyla 4
        miesiace. Liczylismy sie z tym, ze byc moze bedzie potrzeba ponownego
        podciecia, ala okazalo sie, ze tamten raz wystarczyl. Pozdrawiam
      • soul78 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:14
        Dzięki za odpowiedzi i słowa otuchy.Dziewczynki nie miały żadnego znieczulenia
        bo podobno to zabieg zupełnie bezbolesny i trwał może minutę. Potem lekko
        krwawiły przez parę minut i troche płakały. Od tamtej pory są marudne, ale nie
        wiem czy łączyć ich samopoczucie z zabiegiem, może to po prostu wstrętne kolki.
        Nie miały nigdy problemów ze ssaniem i teraz też jest ok. Przybieraja
        prawidłowo. Mając nieco ponad 3 miesiące ważą prawie po 6100 kg.Chodziło mi
        tylko o to,ażeby w przyszłości nie miały kłopotów z wymową.
        • soul78 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:15
          Tylko martwi mnie to białe miejsce, ale skoro mówicie że to prawdopodobnie
          włókna to chyba ok. A kiedy teo się zupełnie zagoi?
          • tadziewczyna Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:18
            Wiesz, to biale miejsce pokazalo sie na drugi dzien po podcieciu. I wtedy tez
            troche spanikowalam, bo myslalam, ze to ropa. Ale lekarz mnie uspokoil. Pytasz
            kiedy zniklo? Kilka dni po zabiegu. Tak wiec nie martw sie. Pozdrowienia
    • djenne Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:19
      nasz synek mial podciete jak mial miesiac-bez znieczulenia.i nie plakal, chyba w
      ogole nie zauwazyl. a teraz pediatra mowi-wedzidelko do podciecia, prosze
      spojrzec ma takie serduszko z jezyka. ja odparlam, ze juz mial podcinane!a ona
      ze moze za malo. wkurza mnie to, bo teraz on jest juz taki bystry i na pewno go
      to wkurzy. czy nie ma jakis norm- jakie to ma byc dlugie? mysle ze moze zaczekam
      juz do czasu, az bedzie mowil i sprawdze czy nie sepleni.bo wtedy nie mogl ssac
      nawet, teraz ssie i gada jak najety. ma 4 miesiace. a neurolog, ktora go badala,
      powiedziala, ze jej corka miala tak samo i tego w ogole nie ruszala i jest
      ok-wyrobila to sobie.
      • soul78 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:25
        W takim razie jestem trochę spokojniejsza. Wydaje mi się,że w dniu podcięcia nie
        było tego białego-wobec tego czegam cierpliwie na zniknięcie "tego czegoś"wink
        Ja z kolei boję się czy nie podcęła im za głęboko a tu widzę, niektóre
        dzieciaczki miały za mało podcięte. Też słyszałam,że im szybciej tym lepiej, bo
        im dziecko większe to trudniej tego dokonać. TRzymajcie kciuki,żeby wszystko
        było dobrze i żebyśmy z tym nie przedobrzyli i dzieczynki mówiły prawidłowo, bo
        czytałam żę mogą pojawić się blizny i zrosty i one mogą w przyszłości utrudniać
        wymowę. Od kiedy zostałam matką strasznie martwię się o moje maleństwa i tak
        bardzo je kocham...
    • radowinkaala Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:31
      Kurczę - to ja w takim razie jakaś dziwna jestem - bo nie narażałam dziecka na
      stres. Mimo, że zarówno położna środowiskowa jak i lekarka zwróciły uwagę na to
      iż wędzidełko jest przyrośnięte. Oczywiście wystraszyłam się bardzo, od razu
      skonsultowałam tryb postępowania z naszą pediatrą i zaczytałam się w
      literaturze n/t temat. Jak mała miała około 5 m-cy lekarka stwierdziła, że
      wędzidełko się wyciągnęło smile Samo wskutek ssania ponoć. Odetchnęłam z ulgą.
      Poza tym nasza lekarka stwierdziła, ze jeśli pojawią się problemy z jedzeniem
      (a takie były, bo mała źle ssała i okropnie cierpiałam przy karmieniu) i wymową
      wówczas można o podcinaniu pomyśleć. Jednak zostawiłam sprawę chwilowo swojemu
      biegowi i miałyśmy z małą dużo szczęścia.
    • alpepe Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:33
      moja miała chyba 9 dni, jak jej podcieto wędzidełko, tylko trochę krewki
      poleciało, oprócz tego nie działo się nic. To białe miejsce by mnie niepokoiło.
      Poszłabym do pediatry, bo na pewno nie do tego chirurga, co podciął. Taki
      chirurg by się nie przyznał, że coś zrobił źle, a pediatra spojrzy bardziej
      obiektywnie.
      • soul78 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:35
        Najgorsze jest to,że pediatrze też nie bardzo ufam. Nawet nie zna się na
        szczepionkach a jak ma jakiekolwiek wątpliwości ( a ma co do wielu rzeczy,
        zupełnie bez powodu moim zdaniem ) to daje skierowanie do wszystkich mozliwych
        specjalistów. Mogłabym ją zmienić napiszecie ale ja chodze państwowo i w mojej
        przychodni jest tylko jeden pediatrasad
        • alpepe Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:42
          taki pediatra, co cię kieruje do wszystkich możliwych specjalistów, to chyba
          młody jest, ale na wagę złota. Napędzi ci stracha, ale dziecko wybadane masz super.
          Ja chodziłam z dzieckiem do takiej pediatry, co doprowadziła ponoć do śmierci
          dziecka, a i teraz znów nie ma jej do odwołania. Ja się jednak tej pediatry nie
          bałam, bo po pierwsze, dziecko raczej zdrowe, po drugie zawsze patrzę w
          internet, co małej może dolegać i podsuwam diagnozę lekarce smile.
          A co do szczepionek, to jak lekarz repów nie przyjmuje, aby mieć więcej czasu
          dla pacjentów, to trudno mu się orientować we wszystkich nowościach smile
          • soul78 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 10:50
            Pediatra do łodzików nienależy wręcz przeciwnie. I np. pielęgniarka zwróciła jej
            uwagę,że dzieci maja marmurkową skórkę (choć myslę że taka ich uroda i maja to
            po mnie a zresztą były przy badaniu rozebrane do naga, więc mogło być im po
            prostu zimno) a ona dała skierowanie do kardiologa. Ja też jej podsuwam różne
            pytania, np. jednej dzidzi nieco ropiały oczko i łzawiło, naszczęscie parę razy
            przemyłam je rumiankiem i jest ok, no i dostałam skierowanie do okulisty. Nie
            chę dzieci bez powodu ciągać po lekarzach. Bardzo mi ich szkoda.
            • efka30 Re: podcięte wędzidełka podjęzykowe 20.02.06, 16:30
              Synek miał podcinane wędzidelko w znieczuleniu w wieku 2,5 m-ca.Też mial takie
              biale pod języczkiem.Dzwoniłam wtej sprawie do laryngolog,ktora zabieg
              robila.Stwierdzila że to normalna ranka i tak właśnie się goi.Powiedziała ,że
              gdyby synek nie chcial ssac tak by go bolało/bo to w końcu rana" to żeby
              zasmarowa mu piochtaniną /kupuje się w aptece/, ale ślina najszybciej
              goi.Rzeczywiście tak było.Na drugi dzień bylo wszystko ok.W sumie cały proces
              marudzenia-gojenia trwał 6 dni.
              Pozdr.
              Ewa i Kubuś 5 m-cy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja