karanissa
21.02.06, 13:10
Witam,
Synek od wrzesnia chodzi do zlobka. Choruje przecietnie - raz we wrzesniu
infekcja wirusowa, raz w pazdzierniku zapalenie oskrzeli, potem kilka razy
katar/kaszel no i teraz - od piatku infekcja wirusowa.
Za kazdym razem ja od niego lapie chorobe. I tak jak synek przechodzi to w
miare lagodnie (pare dni i po chorobie), tak mnie za kazdym razem trzyma
jakies dwa tygodnie. Okropnosc: katar zatokowy, gruzlicze kaslanie... a do
pracy trzeba chodzic.
Znowu czuje, ze mnie rozklada: drapanie w gardle i lamanie w kosciach. Nigdy
tak nie chorowalam - no chyba, ze w dziecinstwie.
Macie jakies sprawdzone sposoby, jak zaradzic "u zarania choroby"? No
przeciez to szalu mozna dostac, ledwo wygrzebalam sie z dwutygodniowego mega-
kataru (Ibuprom Zatoki moj przyjaciel codzienny), a tu juz czuje kolejna
chorobe.
Poradzcie cos - co Wy robicie?