sandra.w
04.03.06, 15:06
Moja córeczka wczoraj przez cały dzień była pogodna, ok 19 dałam jej kaszke
kuk. z owocami ( jak zawsze). Nie chciała, rozpłakała sie i zwymiotowała
wszystko z całego dnia. Strasznie dużo zwróciła, byłam w szoku ze tyle jej
sie w brzuszku zmieściło. O 2 w nocy zbudziłam sie bo poczułam ze dziecko
jest strasznie gorące (spimy razem). Gorączka 38.8. Pomyślałam ze ode mnie
sie zaraziła bo cały tydzień byłam chora. zawołałam pogotowie. powiedziałam o
mojej chorobie, wieczornych wymiotach. lekarz stwierdził ze to wirus, ze
pewnie ode mnie. Dziś dziecko jest raczej pogodne, gorączka 37.2. Nie kaszle
nie kicha. Wiec to nie ode mnie sie zaraziła. Mysle ze to od żołądka, bo jak
dawałam jej zupke, to przy pierwszej łyżeczce znów ją zbierało na wymioty.
Tak wiec oprócz mleka z piersi o 10 nic nie jadła jeszcze.
Co to może być?jakiś wirus zołądkowy? grypa żołądkowa?
czy waszym dzieciom przytrafiło sie coś takiego? co dać córeczce? jakieś
leki, herbatke? Poradzcie. prosze. bardzo sie martwie.