Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne?

02.04.06, 21:16
Za kilka dni mamy pierwsze szczepienie. Większość znajomych stosowało
szczepionki skojarzone i my planowaliśmy to samo. Jednak dzisiaj przypadkiem
dowiedzieliśmy się od lekarza, że choć nie jest to udowodnione naukowo to
szczepienia te powodują skutki uboczne - m.inn. autyzm. Trochę nas to
przeraziło i chyba pozostaniemy przy planowych szczepionkach, ale czy warto?
    • happiest1 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 02.04.06, 22:20
      Duzo juz bylo o szczepionkach, poszukaj w wyszukiwarce!
      kazde szczepienie niesie ze soba ryzyko, dlatego jesli mozesz to podawaj je
      osobno w wiekszych odstepach czasu. My np wogole nie szczepimy ale nie mieszkamy
      w Polsce i tu szczepienia nie sa obowiazkowe.
      • kamyk4 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 02.04.06, 22:45
        U igora zadnych i dlatego nasza pani doktor je poleca bo mowi ze to bardzo popularne zadnych skutkow ubocznych w przeciwienstwie do starych szczepionek.
        • iwonagos Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 02.04.06, 23:17
          czy przypadkiem autyzm nie jest chorob gebetyczną? wątpię, żeby ta choroba
          mogła być skutkiem ubocznym szczepień...
          • agastrusia Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 17:08
            Chyba nie ale może go spowodować cyto lub tokso - nie pamiętam w tej chwili
    • niusia77 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 07:33
      nie jest to udowodnione naukowo to
      szczepienia te powodują skutki uboczne - m.inn. autyzm.
      Skoro nie jest udowodnione to skad to wiadomo? Bo niby metale ciezkie,
      teoretycznie wtedy wszytskie dzieci szczepione tymi szczepionkami powinny miec
      autyzm. Rob jak uwazasz, bo to Twoje dziecko, ale ja bym nie przesadzala i
      swojego szczepilam wlasnie taka szczepionka. pozdrawiam
    • agastrusia Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 11:45
      Kacperek miał już trzy skojażone i nie miał żadnych skutków ubocznych. Ale może
      to być też kwestia indywidualna
      • aamama Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 13:21
        Mój syncio miał już 2 razy skojarzoną 6 w 1 Hexa i tylko trochę marudził- o ile
        to można nazwać skutkiem ubocznym smile
      • annija90 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 02.04.15, 21:10
        Szczepiłam swoja córkę 6w1 i nic się nie działo i nie dzieje do tej pory. Siostra swoje dzieci szczepiła tym samym i też się nic nie działo. Za 2 miesiące rodzę synka i tez pewnie zdecyduję się na takie samo szczepienie. A niezdecydowanym polecam tygrysiaki.pl/szczepienia-kojarzysz-czy-unikasz/ Ten artykuł rozwiał moje ostatnie wątpliwości.
    • visenna2 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 14:17
      Nam pediatra powiedziała że skojarzone są lepiej oczyszczone i nie powodują
      skutków ubocznych.
      • patipomoz Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 18:20
        a jakie masz wyjście? Jesli skojarzone powodują skutki uboczne, to pomysl jakie
        skutki mają te szczepionki darmowe, przedpotopowe, nie stosowanie w żadnym
        zachodnim kraju. mój pediatra nazywa je szczepieniowymi "trabantami". kazdy lek
        ma skutki uboczne. przeczytaj sobie ulotkę od antybiotyku, lub chocby tabletek
        antykoncepcyjnych. nie popadajmy w paranoję! pozdrawiam smile
    • mika_007 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 03.04.06, 23:57
      podstawowym moze być szok organizmu iupośledzenie/zwolnienie/cofnięcie w rozwoju
      dlatego często dobrzy lekarze radzą odczekać co najmniej rok,a najlepiej do
      momentu jak dziecko zacznie mówić

      ja tego nie widziałam i niestety na mojego syna podziałała źle-przestał w ogóle
      mówić na 2lata,teraz mając 4 zaczyna mówić bardziej zrozumiale dla
      otoczenia,ale na poziomie 3latkasad
      zrobię wszystko żeby jak najdalej w czasie odwlec te cholerne potrójne,bo tych
      5w1 czy 6w1 tym bardziej nie miałabym odwagi podać
      • happiest1 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 05:39
        Bardzo dobrzy lekarze to zalecaja szczepienie po 2 roku zycia bo wtedy uklad
        odpornosciowy jest juz bardziej dojrzaly podobnie jak mozg i mniejsze ryzyko reakcji
    • mama_helenki Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 09:16
      W naszym przypadku skutki uboczne pojawiły się dopiero po 2 dawce szczepionki
      skojarzonej i był to zespół hipotoniczno-hiporeaktywny, o którym możesz
      przeczytać w artykule (dostępnym po zarejestrowaniu) na stronie wydawnictwa
      naukowego Termedia. Artykuł jest o ciężkim zespole poszczepiennym po
      zastosowaniu szczepionki DTPw (refundowanej, starego typu), a u nas była to
      szczepionka DTPa, po której zespół h.-h. zdarza się bardzo rzadko. U nas
      niestety sie zdarzył, co potwierdził profesor który robił opisane w w artykule
      badania. Teraz żyję w strachu, czy oprócz tego co już przeszliśmy z czasem nie
      pojawią się jeszcze jakieś skutki (w rodzaju opóźnienia w rozwoju).

      Co do związku szczepionek (a konkretnie zawartych w nich związków rtęci) z
      autyzmem - w Polsce coraz więcej o tym się mówi, bez problemu znajdziesz
      mnóstwo mrożących krew w żyłach informacji. Żeby nie zwariować proponuję
      dystans i przesiewanie tych informacji. Wiarygodne wydaje mi się to, co
      napisano w zimowym (jeszcze dostępnym) biuletynie LuxMedu. W następnym,
      wiosennym numerze mają podać listę szczepionek nie zawierających potencjalnie
      niebezpiecznego związku rtęci. Jeśli jesteś bardzo zdeterminowana możesz też
      skontaktować się z pracownikami Fundacji Synapsis (zajmującej się dziećmi
      autystycznymi) i spytać o np korelacje wzrostu zachorowań na autyzm i
      wprowadzania nowych szcepionek. To tylko dane statystyczne, ale nikt nie
      dysponuje żadnymi wynikami badań. Nie ma jak dotąd chętnych do sfinansowania
      takowych, w każdym razie koncerny farmaceutyczne nie spieszą się z
      udowodnieniem, że ich towar jest bezpieczny. Mówi się więc "przyczyny autyzmu
      nieznane". Przy okazji: jesli wiesz, jak funkcjonują koncerny farmaceutyczne,
      nie będziesz bezgranicznie ufać lekarzom i temu, co mówią na temat
      bezpeczeństwa leków czy szczepionek.

      Tak czy inaczej szczepienia są obowiązkowe i do momentu wystąpienia
      niepożądanej reakcji jedyne co możesz zrobić to zdecydować się na mniejsze
      ryzyko, czyli te bardziej bezpieczne, płatne szczepionki, i obserwować reakcję
      dziecka. Jeśli Twoje dziecko źle zareaguje i na nie, skontaktuj się z Poradnią
      Konsultacyjną d/s Szczepień. A jeśli wystąpią objawy zespołu h.-h. najlepiej
      jedź od razu do szpitala. Przy czym nie panikuj jeśli to będzie tylko
      marudność, sennosć czy gorączka - to jeszcze jest norma.

      Pozdrawiam
      • mama_helenki Thimerosal 04.04.06, 10:00
        znalazłam w sieci artykuł z biuletynu Lux-Medu, o którym wyżej wspomniałam, oto
        fragment:

        "Innym argumentem podnoszonym przez przeciwników szczepień jest zawarta w nich
        rtęć, a ściśle biorąc thimerosal – ethyl rtęci, który jest środkiem
        konserwującym, używanym w produkcji leków. Thimerosal zaczęto stosować w
        szczepionkach w latach trzydziestych. Okazało się wówczas, że jego dodatek jest
        niezbędny by zapobiec namnażaniu się grzybów czy bakterii w szczepionce
        umieszczonej w opakowaniu wielodawkowym. Z czasem, w miarę jak rosła liczba
        szczepionek dawanych niemowlętom, rosła też ilość wstrzykiwanego dzieciom
        thimerosalu. Kiedy przed kilkunastu laty amerykański kalendarz szczepień
        rozszerzono o Wirusowe Zapalenie Wątroby typu B (WZW B) i Haemophilus
        influenzea typu b (Hib), ilość rtęci wstrzykiwanej niemowlętom została
        potrojona. W sumie dziecko w pełni szczepione w latach 1990 otrzymywało około
        237,5 mikrogramów rtęci w pierwszych piętnastu miesiącach życia. Także i w tym
        przypadku pojawiły się podejrzenia o związek szczepionek z autyzmem. Być może w
        tym przypadku podejrzenia te nie są do końca chybione. W 1999 roku
        Administracja Żywności i Leków (FDA) uznała, że niemowlęta, które były
        szczepione preparatami zawierającymi thimerosal mogły wchłonąć łącznie ilość
        rtęci przekraczającą federalne zalecenia bezpieczeństwa. W 2001 roku FDA
        poprosiła producentów szczepionek, aby usunęli thimerosal ze szczepionek dla
        dzieci. Nie oznacza to, by naukowcy uznali związek pomiędzy przypadkami autyzmu
        a thimerosalem w szczepionkach za udowodniony: Komitet Doradczy ds. Szczepień
        przy Centrum Kontroli Chorób Zakaźnych i inne ciała uznały, że nie ma
        przekonujących dowodów w tej kwestii, a wiarygodne dane wskazują, że thimerosal
        ma toksyczny wpływ na ludzi dopiero przy 100 krotnym przekroczeniu dawek
        zawartych w szczepionkach. Jednocześnie jednak uznano, że posiadane informacje
        nie pozwalają również na odrzucenie hipotezy o wpływie thimerosalu na takie
        zaburzenia jak autyzm, ADHD, czy opóźnienia w rozwoju mowy. Dlatego też
        członkowie komitetu uznali, że usunięcie thimerosalu ze szczepionek będzie
        rozsądnym krokiem na drodze do ochrony dzieci przed wpływem związków rtęci.

        Do dzisiaj thimerosal został usunięty z większości szczepionek dla dzieci. W
        ubiegłym roku Kalifornia przyjęła prawo zakazujące stosowania thimerosalu w
        szczepionkach dla dzieci. Także w Polsce dostępne są szczepionki nie
        zawierające lub zawierające tylko śladowe ilości thimerosalu. Nie ma go w
        szczepionkach w opakowaniach jednodawkowych, m.in. Engerix B, Fluarix, H-B-VAX
        PRO czy Vaxigrip. Thimerosal lub inny środek konserwujący stosowany jest jednak
        zawsze w przypadku opakowań wielodawkowych.

        W kolejnym numerze zamieścimy listę przeznaczonych dla dzieci szczepionek nie
        zawierających thimerosalu."
    • yoanka Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 09:52
      Mój synek nie dostawał wcześniej żadnych płatnych szczepionek skojarzonych. Dostał jedynie
      obowiązkową skojarzoną szczepionkę przeciwko odrze śwince i różyczce ok 1 roku życia. Nigdy
      wcześniej nie mieliśmy żadnych problemów po szczepieniach. Natomiast po tygodniu od tej właśnie
      szczepionki dostał nagle ponad 39 stopni gorączki i trwało to przez 3 dni. Żadne leki
      przeciwgorączkowe nic nie pomagały, jedynie na 1-2 godzin temperatura trochę spadała. Całe 3 dni i
      także w nocy robiliśmy mu chłodne okłady. Po spadku temperatury wyszła mu wysypka jak przy
      różyczce.
      • mama_helenki Re: yoanka 04.04.06, 10:38
        tydzień to chyba dużo jak na wystąpienie takiej reakcji? może to była raczej
        tzw. trzydniówka?
        • yoanka Re: yoanka 04.04.06, 12:00
          Nie była to z pewnością trzydniówka. Stwierdził to lekarz. I 2 lekarzy mówiło mi, że taka reakcja może
          wystąpić po tym szczepieniu, nawet po 2 tygodniach. A najczęściej występuje po 10 dniach.
      • hall21 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 27.02.14, 23:01
        Typowa 3-dniowka. Jakim cudem lekarz stwierdzil ze nie? Goraczka byla inna? Czy moze zdazyl zrobic badania w 2 dni? Jesli to nie Twoj wymysl, to zmien lekarza.
        • peekaboooo Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 28.02.14, 08:21
          A nie koniecznie.
          Po szczepionce na rozyczke moze wystąpić taka jakby rozyczke. Wlasnie 7-12 dni po.
          Podobnie po ospie.

          Ale to nie jest niesprzedany odczyn szczepienny.
          Tak jak nie jest nim temperatura 39 st. To znak, ze organizm zareagował i sie broni.
    • myszmynia Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 10:27
      nie znam sie na sprawach medycznych, zaznaczm od razu, ale kiedy odatlam ulotke
      na temat zalet szczepionek skaojarzeniowych (termin pierwszego zastrzyku mamy na
      ten czwartei nadal sie wahamy) sfinanaoswano przez koncern farmaceutyczny
      GlaxoSmith Cline, uderzylo mnie to, jesli zamiast tych kilkusnastu wkluc jest
      tylko kilka i jesli caly czas dawka zastrzyku jest taka sama, to kilkakrotnie
      szcepi sie dziecko przeciwko WZW, podczas gdy normalnie robi sie to tylko dwa
      razy(nie licza tego szcepienia tuz po urodzeniu).
      moje watpliwosci zatem wiaza sie z nadmierna iloscia wstrzykiwanych dziecku
      przeciwcial.
      czy wiecie moze cos na ten temat? czy dawki lekarstw sa identyczne z akadym razem?
      co do artykulu, to przerazil mnie nieco, ale czy mozna odwlec szcepienia w
      Polsce? do tego bezpiecznego wieku?
      zdrugiej jednak strony, potencjalna choroba nie wydaje sie lepszym rozwiazaniem.
      pozdrawiaw
      • mama_helenki Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 10:35
        - podobno najbardziej niebezpieczne są powikłania, nie same choroby przeciwko
        którym szczepimy.
        Co do odwlekania: nam wręcz nakazano półroczne odwleczenie jakichkolwiek
        szczepień, a z komponentu krztuścowego musimy w ogóle zrezygnować, przynajmniej
        do momentu kiedy Helenka będzie szła do szkoły, a i wtedy to będzie ryzyko i
        będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej (cokolwiek by to miało znaczyć) i
        jej reakcji na inne szczepienia.
      • agastrusia Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 16:04
        Dziecka nie dostje za każdym razem tego samego tylko to co jest przewidziane na
        dany termin, czyli za każdym razem co innego
        www.szczepienia.pl/mmw/index.php?id=344
        • agastrusia Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 16:07
          tzn. dostaje ale nie jest to akurat żółtaczka tylko błonica. tężec i krztusiec
          oraz polio. Ale tak jest zarówno w przypadku szczepionek pojedynczych i skojażonych
    • akaka Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 04.04.06, 12:17
      Każde szczepienie niesie ze sobą jakies ryzyko - ale jest ono nieporównywalnie
      mniejsze, niż ryzyko powikłań w przypadku wystąpienia danej choroby. Jeżeli
      decydujesz sie na szczepienie skojarzone, automatycznie zmniejszasz ryzyko
      powikłań - bo szczepisz dziecko raz, a nie kilka razy. My osobiście
      szczepiliśmy skojarzonymi dwa razy (raz trzy dawki), ani razu nie było żadnych
      problemów, żadnej gorączki, wysypki, marudzenia, dziecko było w dobrym humorze,
      miało apetyt i w ogóle nie zauwazyłam żadnych zmian w jego stanie ani
      zachowaniu. Od tych szczepień mineło już wiele miesięcy, więc do tej pory
      pwenie mogłabym zauważyć, gdyby cos miało wystąpić. Pozdrawiam, i naprawdę -
      sama najlepiej znasz swoje dziecko, jego stan zdrowia i reakcje na rózne
      rzeczy; nie daj się zastraszyć, kieruj się własnym rozumem i radami lekarzy, do
      których masz zaufanie.
    • peekaboooo Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 28.02.14, 08:27
      Nasi znajomi drugi miesiac borykają sie z problemami neurologicznymi i tym regresem w rozwoju po pierwszej dawce 6w1. Teraz od szpitala do szpitala.

      Ciężkie niepożądane odczyny zdarzają sie, ale niezmiernie rzadko.
      Nie pocieszy to tych, którym sie to stało.

      Z drugiej strony jak darować sobie jesli dziecko nie zaszczepimy, a ono zachoruje i przejdzie ogromne komplikacje z dlugofalowymi badz trwalymu konsekwencjami albo gorzej.
      Każdy musi sam to rozważyć.
      • magdalena0408 Re: Szczepienia skojarzone - jakie skutki uboczne 28.02.14, 15:42
        Niepożądane odczyny zdarzają się. Nie są one częste i o róznym nasileniu - od - najczęściej- odczynów miejscowych, stanów podgorączkowych do cięzkich problemów neurologicznych włącznie. Nikt rozsądny temu nie zaprzeczy.
        Choroby przeciwko, którym się szczepi są niebezpieczne. Ryzyko ciężkich powikłań np np. odrze czy śwince jest duzo większe niż po szczepieniach. Oczywiście mnóstwo ludzi - w tym ja sama- chorowało na odrę bez powikłań. Mnie rodzice nie szczepili, bo szczepień nie było, ja zaszczepiłam swoje dzieci, bo bałam się powikłań w razie zachorowania.
        Przy czym czy są to szczepionki skojarzone 5 czy 6 w1) czy monowalentne ( 1w1) nie ma znaczenia. Dlaczego - trzeba by wdać się w tłumaczenie jak "zbudowane" ( niech mi osoby w branzy wybaczą, ze stosuje niezbyt naukowy i precyzyjny język, ale bardziej zrozumiały) i jak działają.
        Jestem zwolenniczką szczepień, ale przeciwniczką zmuszania kogokolwiek do czegokolwiek. Sama zaszczepiłam , bez powikłań na szczęście, swoje dzieci. Ale w tej kwestii decyzja musi nalezec do rodziców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja