bozka171
10.04.06, 10:18
Okolo 3 tygodnie temu u mojego 5 tygodniowego synka pojawil sie katarek.
Poczatkowo z pomoca Fridy, inchalacji z wodą i solą i Nasivinu dawalismy
rade, jednak sprawa sie przedluza. Obecnie nic nie udaje sie Frida z noska
zciągnąć natomiast utrzymuje sie sie u Michalka ciezki oddech a wlasciwie
charczenie i furkotanie w nosie przy zasypianiu, ksztuszenie sie przy ssaniu
z piersi. Gdy maly zasnie oddech sie uspokaja. Wlgotność w domu jest ok 55%
wiec w normie. Temperatura 20 st. C
Czy ktoras z Was miala podobny problem i cos mi moze na to poradzic? Slucham
tego w nocy szczegolnie gdy zasypia po karmieniu i mam wrazenie ze on sie
zaraz udusi, POMOZCIE I PORADZCIE COS!