karmienie piersią/powrót do pracy

12.04.06, 07:16
Halo Dziewczyny, za tydzień rozpoczynam pracę na pełne 8h + dojazd, karmię do
tej pory tylko naturalnie, a mój synek 4-miesięczny je co 2, czasami 3
godziny. Czy przy tym stanie jest możliwe, bym utrzymała laktację przy
karmieniu mieszanym? Zaczęłam mu podawać zupki i rozgnieciony banan, je
wspaniale i czas między karminiem z piersi się wydłużył, a mleczka sztucznego
napije się pod warunkiem, że doleję do niego moje własne. Czy powinnam już
nauczyć go wyłącznie pić sztuczne? bo boję się że tak długa nieobecność
wpłynie na zanik pokarmu i nie będzie co dodawać do sztucznego.. ah a tak
chciałabym jeszcze dawać mu prócz sztucznego moje, czy to będzie możliwe..? W
nocy jak dotąd budził się co godzinkę do jedzenia, ale czy na nocne karmienie
naturalne w moich piersiach starczy pokarmu..? proszę poradźcie co zrobić...
Z góry dziękuję..
    • julka202 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 08:14
      Oczywiście, że jest możliwe utrzymanie laktacji nawet przy żadszym karmieniu po
      powrocie do pracy. Ja wróciłam do pracy jak moja córcia miała poł roczku.
      Jakieś dwa tygodnie wczesniej zaczęłam jej podawać deserki z jabłuszka,
      marchewki, zupki odpowiednie do wieku. Karmiłam ja piersią rano przed wyjściem
      do pracy, w ciągu dnia dostawała zupki, przeciery, deserki , tarte jabłuszko,
      banana itp. a po powrocie z pracy ok. 17 i wieczorem znowy pierś. Laktacja się
      unormowała bez problemów, wystarczyło kilka dni. Życzę powodzenia!
      • bryonek Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 08:48
        Oh jak bardzo Ci dziękuję za odpowiedź! Ja już załamałam się że będzie to
        niemożliwe..ja dzisiaj w nocy po dłuższej przerwie bez piersi miałam już
        strasznie obolałe.. teraz od pól godziny walczę z mym synkiem i mleczkiem
        modyfikowanym.. właśnie o takich porach chciałam karmić, przed wyjściem do
        pracy i koło 17, a deserki podaję, a czy w czasie pracy odciągałaś choć
        troszkę pokarmu...? bo boję się że po tylu godzinach zacznie bardzo wypływać...
        • bryonek Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 08:55
          a czy dostawała w ciągu dnia oraz na noc mleczko modyfikowane?
    • pikkola1 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 09:15
      Cześć. Ja wróciłam do pracy, jak moja mała miała 5 miesiecy. Karmiłam ją rano
      przed wyjsciem, potem moja mama dawała jej moje odciągniete mleko (odciągałam w
      pracy, miałam możliwośc przechowania w lodówce, wiec zawsze było na drugi
      dzień), czasami starałam sie też odciagnąć jeszcze troche przed wyjściem do
      pracy, więc mała dostawała czasami 2 razy moje mleko z butelki (przechowywałam
      też w zamrażalniku mleko odciągniete z weekendu). Później były oczywiście
      deserek, zupka i mała dostawała pierś po moim powrocie (ja miałam możliwość
      wychodzenia z pracy godzine wcześniej, więc w domu byłam już ok 15).I później
      pierś wieczorem, w nocy. Tak więc u nas obyło sie bez mleka modyfikowanego, z
      laktaccją również nie miałam problemu, organizm sam sie dostosował. Po jakimś
      czasie mała sama zaczęła mnie "odstawiać i np. nie chciała piersi po moim
      powrocie z pracy. I też się dostosowałam - zaczęłam mieć mniej pokarmu. Mleko
      modyfikowane mała zaczęła dostawać w momencie, kiedy postanowiła ją odstawiać.
      Tak więc sądzę, że nie powinnaś mieć żadnego problemu z utrzymaniem laktacji i
      bedziesz mogła swojego maluszka karmić po powrocie z pracy. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia!
    • julka202 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 11:55
      Nie podawałam mleka modyfikowanego. O laktację się nie martw , wszystko
      doskonale się ureguluje tak jak będziesz chciała. W pracy miałam w razie czego
      założone wkładki laktacyjne, ale nie było takiej potrzeby. Laktacja się
      uregulowała dosłownie w kilka dni. Na noc mojej córci dawałam cycusia, w nocy
      też i rano przed wyjściem do pracy. W ciągu dnia dostawała pokarmy stałe
      odpowiednie do wieku. Pozdrawiam!
      • aneczka0106 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 12.04.06, 15:02
        Ja patrzę tu z innej perspektywy. Od początku miałam mało pokarmu i często
        musiałam stymulować organizm do większej produkcji. Studiuję zaocznie co 2-gi
        weekend od 8 do jakiejś 19.Jeżeli pokarm nie jest odciągany w porach karmień
        jego ilość się zmniejsza i nie zawsze łatwo jest przez kilka dni znowu bardzo
        zwiększyć produkcję (a co przez te kilka dni?).
        Na początku nieodciągany pokarm trochę wypływa, ale wkładki laktacyjne
        załatwiają ten problem. Polecam ci jednak tak wykombinować sobie przerwy, byś
        ściągała w porach karmień. Twoje maleństwo jeszcze potrzebuje mleka mamy (
        chociaż do końca 6 miesiąca), więc nie polecam karmienia sztucznym. Tym
        bardziej,że od alergików aż się roi. Już bardzo wcześnie wprowadziłaś bananka.
        Moje dziecko też tolerowało długo banany, a nagle przestało i dopiero po 2
        miesiącach do nich powoli wróciliśmy.Także lepiej nie serwować maleństwu jeszcze
        sztucznych mieszanek.
        Kup trochę małych pojemniczków, w których można zamrażać, laktator i do dzieła!
        Ja zamrażałam <aż wstyd się przyznać> w pojemniczkach na mocz. Nie są stworzone
        do zamrażania, ale mi najbardziej odpowiadały.Śmiesznie tanie, łatwe do mycia i
        wyparzania oraz najważniejsze: mają miarkę!!! Dzięki temu zawsze wiedziałam ile
        ml mam zamrożonych, zaś na zakrętkach przyklejałam naklejki <cenowe> z datą
        zamrożenia.
        Gdybyś nie miała w pracy lodówki, to możesz kupić torbę termoizolacyjną i kilka
        godzin przechować pokarm. Zastanów się czy nie ma tam jakiegoś sklepiku z
        zamrażarką. Ja kiedyś musiałam gdzieś przechować pokarm i nikt mi nie odmówił w
        bufecie uczelnianym.Dla chcącego nic trudnego. Lepiej poświęcić przerwy na
        ściąganie, niż pózniej się męczyć nad powrotem laktacji (zmęczonej pracą mamie
        może nie być łatwo).
        Powodzenia, w razie potrzeby pisz na @- posłużę szczegółami.
    • horneta Re: to tylko kwestia organizacji 13.04.06, 11:47
      ja wróciłam do pracy jak mój syn skończył 3 miesiące. Był caly czas ni tylko na
      piersi. Wpracy odciagałam melko i przywoziłam do domu, podczas mojej
      nieopbecności jadło moje mleko podane z butli a jak byłam w domu karmiłam
      piersią. W takiem układzie przetrwalismy pół roku.
      Da sie spokojnie utrzymac laktacje - dodam, że ja odciagając i karmiąc
      porobiłam zapasy na 3 szuflady zamrażalnika (około 100 porcji zamrozonego
      mleka) i po odstawieniu jeszcze przez 3 miesiące mały dostawał moje mleko z
      butli.
    • bryonek Re: karmienie piersią/powrót do pracy 13.04.06, 20:15
      Julko mam do Ciebie pytanie, w ciągu tygodnia karmiłaś o 7 a potem dopiero o
      17, czy w weekendy tak samo starałaś się karmić maleństwo, by piersi miały ten
      sam rytm co w tygodniu..? Czy może w weekendy karmić można już na żądanie, a
      rytm z dni powszednich zostanie zachowany...?
      • julka202 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 14.04.06, 08:34
        Rytm karmienia zachowywałam przez cały tydzień ten sam, zeby laktacja znowu sie
        nie rozregulowała.
    • crusk Re: karmienie piersią/powrót do pracy 14.04.06, 00:58
      Byronku należyci się 7 godzin pracy (chyba, że pracujesz u potwora który nie
      respektuje praw kobiet, a tobie mimo wszystko zależy na tej pracy). Dopuki twój
      syn nie skońcy roku pracodawca powinien zgodzić się na Twój 7. godzinny dzień
      pracy, lub 8. godzinny z godzinną przerwą na karmienie. Ja zdecydowałam się na
      pierwą opcję.
      Wróciłam do pracy gdy synek miał 4 miesiące (tak jak Twój) i niestety nie
      tolerował mleka modyfikowanego, ewentualnie inne pokarmy (raczej słoiki bobo i
      gerber, bo wolałam czs poświęcić jemu niż garkom). Ściągałam pokarm przy każdej
      nadwyżce i do lodówy. W chłodziarce możesz trzymać 24 godziny, w zamrażalniku -
      18 st. do 3 miesięcy, a -32 st. do pół roku. Potem podgrzej ale nie gotuj, bo
      straci magiczne właściwości matczynego mleka i do pysia. Moja mana zwolenniczka
      smoczków nie łyżeczek przygotowała mi butlę ze smokiem właśnie, ale ssanie
      zniego wymagało więcej wysiłku niż ssanie z piersi, więc mały się od cycusia
      nie odzwyczaił.
      W pracy ściągałam pokarm, do lodówy, zabierałam dodomu i prowiancik na następny
      dzień gotowy. W pracy nie obyło siębez żarcików, żebym mleczka do kawy
      użyczyła, ale mówiłam >pod warunkiem, że w pampki się ubierzecie<.
      Karniłam rok i 3-4 miesiące, przestawiając małego stopniowo na inne pokarmy
      jako podstawę (tak chciałam).

      Poszukaj w internecie prawa pracy. Mam nadzieję, że się to nie zmieniło, bo mój
      synóś ma jóż prawie 3 lata.
      • bryonek Re: karmienie piersią/powrót do pracy 14.04.06, 07:52
        Dziękuję za Twoje słowasmile Ja dokładnie nie wracam do pracy, lecz rozpoczynam w
        nowej firmie, gdzie wiedzą o moim synku, a ja boję się domagać 7-godzinnego
        dnia pracy. Chociaż teraz po 2 dniach prób, ustaliłam karmienie tak jak to
        będzie się odbywać w czasie mej nieobecności: karmienie piersią o 7 rano, potem
        daję synkowi deserek, bananka, o 12 mleczko z butelki (70ml mojego i 50ml
        sztucznego), potem zupka i w razie czego druga porcja kombinowanego mleczka,
        ok 16:40 moja pierś i do końca dnia wraz z nocą znowu moja pierś. (Dodam że mój
        synek to żarłoczek i zwykle co godzinę góra dwie był przy piersi, a w nocy to
        już całkowicie nie śpię..smile i nie nadążam ze ściąganiem, stąd mleczko
        kombinowane) Dlatego też jeśli w pracy nie zgodzą się na półgodzinną przerwę
        dla mnie około godz 12 na odciągnięcie pokarmu, nie zostanę tamsmile NIe wiem
        zatem, czy powinnam w dni wolne od pracy również ten schemat kontynuować, by
        malutki na stałe się do niego przyzwyczaił...? czy może w dni wolne mogę już
        normalnie znów karmić na żądanie...?
        smile
        • julka202 Re: karmienie piersią/powrót do pracy 14.04.06, 08:36
          Ja w dni wolne, karmiłam tak jak w te, w które idę do pracy, żeby nie
          rozregulować laktacji. Nie przejmuj się wszystko się pieknie ureguluje. Życzę
          powodzenia!!!
          • bryonek Re: karmienie piersią/powrót do pracy 14.04.06, 09:12
            Serdecznie dziękuję za ten wlany we mnie optymizm! co ja bym zrobiła bez tych
            rad i pomocysmile
            Rónież życzę powodzenia! smile
Pełna wersja