nie chce jeść mięsa

17.04.06, 16:23
Mam 2,5 letniego synka. Od około 2 miesięcy nie je zup, teraz przestał jeść mięsko. Je tylko placki ziemniaczane, omlecikowe i z jabłkiem, bananem i dodatkowo kopytka. Tyle zjada na obiad. Nie chce jeść kanapek. Wiem, że to niezdrowe jeść cały czas prawie smażone, ale co mam robić? Czy przegłodzić, czy to coś da? Może któraś z Was mam miała podobne problemy i poradziła sobie z nimi??
Prosze doradźcie co robić??
    • antonina_74 Re: nie chce jeść mięsa 17.04.06, 21:14
      Wiesz, w tym wieku to normalne, dzieci mają fazy na niejedzenie różnych rzeczy,
      albo trzy miesiące z rzędu jedzą to samo.
      Syn w tym wieku jadał najchętniej burgery rybne, kotlety w panierce i frytki,
      kanapki tylko z białym serem. poszedł do przedszkola i nagle okazalo się że
      surowki są jadalne, zupy też. Młodsza teraz ma fazę kotleta mielonego z
      ziemniakami, zupy absolutnie nie choć niedawno jeszcze jadła dość chętnie. Co
      robić, robię jej te mielone chociaż już nam wszystkim uszami wychodzą. Jest
      chuda więc zależy mi żeby coś jadła porządnego.
    • strega2 Re: nie chce jeść mięsa 17.04.06, 23:59
      Polecam zrobienie takze dziecku morfologii. Mała ilosc żelaza powoduje czesto niechcec dziecka do jedzienia..szczególnie miesa
    • renagib Re: nie chce jeść mięsa 18.04.06, 21:31
      nie bój sie niejedzenia mięsa. Dziecko powinno jeść kasze gruboziarniste
      (pęczak, gryczana, jaglana), ryż brązowy, dobre żytnie razowe pieczywo. Ponadto
      nasiona (słonecznik, dynia, sezam), orzechy, migdały, kiełki, zarodki pszenne,
      strączkowe ( fasola, ciecierzyca, soczewica, soja). To zapewnia dobrą dostawę
      białka i żelaza. Oczywiście warzywa i owoce. Dużo żelaza jest w: morelach i
      śliwkach suszonych, kaszy jaglanej, figach suszonych, drożdżach, mące owsianej,
      sojowej i wszystkich tych produktach, które napisałam wcześniej. Bardzo dużo
      żelaza jest w melasie z trzciny cukrowej - możesz ją nabyć w sklepie ze zdrową
      żywnością. Jest słodka i można nią smarować np naleśniki lub słodzić napoje.
      • anies75 Re: nie chce jeść mięsa 04.05.06, 14:14
        moje dziecie nawet nie wie ze te rzeczy służą do jedzenia
        mimo ze jest namawiany, przekonywany, widzi jak sie je - od pewnego czasu nie
        je nic prawie
        koszmar jakiś sad
    • marki0 Re: nie chce jeść mięsa 18.04.06, 22:01
      Nie mam za wiele czsu wiec krótko. Z moim miałam to samo, tzn najpierw był
      strasznym żarłokiem, ale ze wzgledu na alergię niewiwle było mu wolno. Potem ok
      2 latek trząsł się za golonką tłuszczem z żeberek /fuj!/ skórą piczoną albo
      gotowaną z kaczki lub kurczaka i tyle.Pieczywo?! Kompletnie nie wiedziała do
      czego służy.Schabowego owszem, mielonego też ale żadnego gotowanego ani żadnej
      kanapki z wędliną. Kiełbasa owszem, ale tylko tłusta.Myslałam że umrę ze strachu
      o jego wątrobę.I nagle właczyłam mu olej z wiesiołka i przestał tak łapczywie
      jeść to tłuste.Dodam że łyżeczką mó=gł jeść smalec i margarynę.Jak lody.
      koszmar. wszyscy się cieszyli że taki żarty, ale dla mnie nie było to
      wartościowe jedzenie i chociaż starałam sie mu podawać co innego nie dałao się!
      Dodam że wzrzywa baaaaardzo lubił, ale najchetnie te które urosłu na jego
      działace. Kanapki zacął jesć dipiero ok 3,5 roczku.
      Teraz ma 5 i od dwóch lat każdej jesieni i zimy traci mi łaknienie na mieso.Ma
      wręcz odruch wymiotnu na jego widok.W najgorszym stadium odpadają nawet
      zypy!!!Zrobiłam mu w końcu morfologię i niby ok! Dodam że ma sztraszną alergię
      na nabiała/nigdy go w sumie nie jadł.Tylko sojowe mleka i sery może i to m i je
      chetnie. Nie może również i jaj zatem to miecho powinien mi jeść. A on nie chce
      i konieć! Cóż mi biednej matce pozostało. A no przemycam gdzie się da! Wzięłam
      się na sposób i kupuję mu te mięska gerbera w słoiczkach i np smaruję nim pod
      margaryną/tylko że twój nie chce kanapek więc to chyba u ciebie nie przejdzie/,
      albo robię mu pizze taką jaką lubi a zatem tylko z cebulą a wciasto wgniatam
      miecha ile się da. Nawet naleśniki na słodko robię mu z tym mięskiem. Do zupy
      tylko nie da rady bo je tylko rosół i zauważa że nie jest klarowny! A fileta z
      kurczaka robię mu frytki. W sumie to niech już je to smażone a nieżeli wogóle mi
      tego miecha nie je. Można też wgnieść to miesko w ziemniaki i dodać
      mizerii/znakomićie ogranicza zapach mięska/. Pozdrawiem wiem że z takimi
      bąblamio nie jest łatwo.Musisz znależć sposób na przemycanie. Nic innego Ci nie
      pozostaje.A cha i znakomicie przemyca się je też w kaszy gryczanej. Z tym, że
      nie próbuj sama mielić to nie przejdzie. te gerbera rozpuszczają się na sos.
      Gualaszu mój jeszcze nigdy nie zjadł. Nie cierpi. Piszesz że lubi kopytkas to mu
      wgnież z łyżeczkę.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja