wiosna133
29.04.06, 23:42
Moja córeczka ma 2 latka, w 3 miesiącu życia została adoptowana. Zabrałam ją
z Domu Dziecka z paluszkiem w buzi. Sugerując się zdaniem pediatry, kupilismy
dziecku smoczek. Do dnia dzisiejszego Nastusia ssie kciuk ilekroć w nocy
wypadnie jej smoczek z buzi a w ciągu dnia też zdarza się, że prosi o
swojego "mociusia". Czy pozwolić dziecku na gryzaczka? Próbowaliśmy już
pożegnania ze smoczkiem ale wędrujący do buzi paluch sprawia, że jesteśmy na
rozdrożu i nie wiemy co zrobić, żeby pomóc naszemu dziecku. Bardzo proszę o
radę.