przepuklina pepkowa ! pomocy !

10.05.06, 11:03
U mojego synka stwierdzono przepukline pepkowa. Dzisiaj bylismy u chirurga i
zalepili go plastrem, jego brzuszek wyglada jak pomarszczona sliwka ale nie
to najwazniejsze.
Prosze powiedzcie czy to go boli? i czy takie zalepienie wogole pomaga? mamy
to nosic 3 tygodnie i kontrolowac bo moga pojawiac sie jakies guzki na
przyklad, w dodatku nie moczyc plastra a jest nim zalepiony od boku do boku
wiec nie wiem jak go kapac, bez wody?
na dodatek ma jeszcze wodniaka i chodzimy tez na masaze a potem cwiczenia ze
wzgledu na asymetrie.
Zaczyna mnie to wszystko przerazac a na dodatek jestesmy ciagle sami!!!
    • alpepe Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 11:07
      co do przepukliny, to uważnie obserwuj, czy plaster nie odparzył skóry, bo może
      niezła rana się zrobić. Mnie, jak byłam dzieckiem, klejono pępek, ja mojej
      kleiłam, ale i tam w wieku dwóch lat córka miała przepuklinę, jak skończyła 3
      lata, przepuklina zniknęła, bo córka dużo ćwiczyła mięśnie brzuszka.
      A co do kąpieli: ja kąpałam córkę, ale tobie radzę np. wycieranie wilgotną gąbką.
      • rommil Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 14:11
        U mojej córci też zrobiła się przepuklina ale chirurg odradzał oklejanie bo moze
        niezle odparzyc skore tylko kazal jak najwiecej ukladac na brzuchu zeby sobie
        miesnie wzmocnila i sama wtedy ma podobno zniknac
        • alpepe Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 14:17
          moja non stop spała na brzuchu jako noworodek i niemowlę, ale samo nie zniknęło,
          zresztą nie ma gwarancji, że mojej córce znów nie przerwą się mięśnie i nie
          będzie miała przepukliny...
    • aniasek Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 14:31
      Rehabilitantka poleciła nam ćwiczyć brzuszek, żadnego zalepiania i przepuklina
      się wchłonęła. Tak jest podobno w większości przypadków przepukliny pępkowej,
      gorzej z pachwinową. nie martw się, to jeszcze nie trategia, może skonsultuj to
      jeszcze z jednym lekarzem, bo z tego co pamietam, to są dwie szkoły: zaklejać i
      nie zaklejać, ale za to ćwiczyć.
      Pozdr,
    • lisabette Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 22:49
      Jak wygląda taka przepuklina ?
      • mika_p Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 22:57
        Jak wystający pępek. On ma prawo sterczeć do przodu przez miesiąc, potem się
        zalepia albo nie, opinie są podzielone, także wśród lekarzy.
        Ja zalepiałam.
        Uwaga techniczna - nie oliwić brzuszka przed założeniem plastra, bo na drugi,
        najdalej trzeci dzień będzie po plastrze, a gó.. kosztuje 8 zł (tzn., rok temu
        kosztowało.)
        Jejku, co ja się produkuję, poprzednim razem ładnie napisałam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31384693&a=31405689
        • lisabette Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 23:07
          Hm, u nas sterczy od paru dni, myślę, że na skutek płaczu i prężenia się od
          kolek..., ale wczoraj byliśmy na szczepieniu i pediatra badała dziecko,
          oglądała pępek i nic nie powiedziała. Biorę poprawkę na tą pediatrę, bo to w
          państwowej przychodni i ona w nosie ma wszystko (już się raz przekonałam), oni
          (lekarze) tylko narzekać i strajkować potrafią.Chyba muszę się skontaktować z
          moją "prywatną" panią dr.
          Dzięki.
          • justyla Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 10.05.06, 23:21
            Mój syn także miał przepuklinę pępkową.Nasz pediatra (któremu ufam bezwzględnie)
            kazał zaklejać zwykłym papierowym plastrem (trzeba tylko schować pępek pionowo),
            w razie odparzenia,odkleić i dać skórze odpocząć.
            Tak postępowałam przez 4m-ce,gdy synek zaczął siadać przepuklina zniknęła
            Podobno są dwie szkoły postępowania;jedni mówią kleić pępek,drudzy,nic nie robić
            ogólnie chodzi o to by wzmocnić mięśnie brzucha
            • mika_p Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 11.05.06, 00:07
              Tak sobie myślę, z perspektywy czasu, że to zaklejanie to rodzaj profilaktyki
              przed uwięźnięciem, bo plaster utrzymuje mięsnie obok siebie, a wzmocnić się
              muszą "własnym przemysłem".
              Nie byłam stuprocentowo przekonana do plastra, ale uważam, że nie zaszkodzi
              (poza kieszenią), a pomóc może.
              Ten specjalny przepuklinowy jest fajny. Fajnie powycinany, jakoś tak.
              • melka_x bez plastrów 11.05.06, 09:14
                mika_p napisała:

                > Tak sobie myślę, z perspektywy czasu, że to zaklejanie to rodzaj profilaktyki
                > przed uwięźnięciem, bo plaster utrzymuje mięsnie obok siebie

                Mój syn też miał przepuklinę pępkową i pediatra zaleciła plastry. W IMiDz gdzie
                poszliśmy na kontrolę do chirurga nakrzyczano na nas za te plastry strasznie.
                Według dr. Sawickiej (a to jeden z lepszych chirurgów dziecięcych w Polsce z
                ogromnym doświadczeniem w operowaniu m.in. przepuklin) to że plastry w niczym
                nie pomagają, a męczą dziecko to pikuś. Gorsze jest to, że mogą zaszkodzić.
                Siłowe zatrzymywanie przepukliny pępkowej grozi powstaniem przepukliny
                pachwinowej, przy której ryzyko uwięźnięcia jest już relatywnie wysokie.
                Plaster odkleiliśmy i po jakiś 5 - 6 tygodniach po przepuklinie nie było śladu.
                Znikała wraz ze wzmacniającymi się mięśniami brzucha. Jedyne zalecenie jakie
                dostaliśmy to jak najczęstsze kładzenie małego na brzuchu (w ciągu dnia, pod
                opieką dorosłego).
    • jaga9911 Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 11.05.06, 12:30
      Naszej córeczce pomógł plaster... Nie było żadnych odparzeń, skóra ładna nawet
      nie była zaczerwieniona .. miała go 3 tygodnie. Kąpaliśmy ją normalnie w
      wanience tylko nie moczyliśmy brzuszka.. Przy odklejaniu trzeba plaster
      nasmarować oliwką to ładnie zejdzie...
    • pataya Re: przepuklina pepkowa ! pomocy ! 11.05.06, 20:39
      ja to wogole nie widze zadnej przepukliny, pepuszek na poczatku rzeczywiscie
      wystawal ale teraz ma schowany
      pani doktor bardzo mloda zreszta powiedziala ze zalepia bo ona byla przypadkiem
      niezalepianym, choc nie wyjasnila co z tego
      plaster kupilam w aptece ale stwierdzila ze sie nie nadaje i walnela mu jakis
      taki dziwny jak z ceraty, na dodatek siegal prawie do plecow
      wiec za rada poloznej srodowiskowej go obcielam po bokach zostawiajac po kilka
      centymetrow i maly mial juz na brzuszku czerwone slady po 3 godzinach nosze
      acha a potem pani kazala zdjac plaster i wyleczyc rany, no i uwzac zeby sie
      guzki nie robily !!!
      przerazila mnie straszliwie i oczywiscie sie poryczalam, nie wim czy nie
      powinnam mu tego zerwac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja