starsze dziecko z Zespołem Downa - karanie

16.05.06, 15:04
Moja siostra ma 13 lat i zespół Downa. Jest dzieckiem upartym i czesto robi
cos zlosliwie. Moja mama czesto chodzi z nia do psychologa. Mam pytanie do
matek dzieci starszych z ta wada: czy takie dziecko powinno sie karac jak
zrobic cos zle? Nie mowie tu o biciu! Chodzi mi o kary typu: brak slodyczy
przez pare dni, czy zakaz ogldania telewizji. Cos na czym dziecku zalezy. Ja
uwazam, ze tak powinno sie robic, poweidziec ze dziecko zrobilo zle i jakos
ukarac. Jednak moja mama jest innego zdania, wynika to z opinii wlasnie
psychologa. Uwaza on, ze mozliwe jest jedynie tlumacznie, nie mozna karac,
gdyz dziecko ukarane, po pewnym czasie jakos bierze to do siebie i samo sie
przez to krzywdzi, jakby po czasie docieralo do niego, ze zrobilo zle i kara
mu o tym przypomina, wiec samo sie karze, np. uderza sie bardzo mocno, czy
gryzie wargi az do krwi itp. I co tu zrobic? Moja siostra jest juz duza i
wyrasta na kogos kto przez to, ze jest chory to wszsytko moze i nie poniesie
zadnej kary.... Czasme bije kolezanki w klasie, czy zlosliwie cos schowa... i
nie jest sie jej w stanie wytlumaczyc, zeby tego nie robila. Wiem, ze jest
jej ciezko, ale czy przez to, ze ma taka wade, to nie powinna byc karana?
    • maladorotka Re: starsze dziecko z Zespołem Downa - karanie 16.05.06, 15:11
      Znam tylko dwoje dzieci z Downem, oboje w wieku twojej siostry i tez zastanawia
      mnie dlaczego sa takie zlośliwe, wrecz wredne. Nie jestem psychologiem, ale
      uwazam. ze stosowanie tzw. kar naturalnych tzn. bije dzieci, to nie pozwala sie
      jej przez jakis czas na kopntakt z nimi, nie chce jesc, nie dostaje slodyczy,
      itp. te kary sa dobre dla dzieci zdrowych psychicznie i nie sadze, ze sda zle
      dla dzieci z Downem.
      • maladorotka Re: starsze dziecko z Zespołem Downa - karanie 17.05.06, 09:46
        Jasne, mozna tlumaczyc tak dlugo, a ona niech w miedzyczasie bije dzieci , i
        myslisz, ze jak jej powiesz, ze jak bedzie bila to nie bedzie sie z dziecmi
        spotykala to nie zrozumie? Nie chcialabym zeby moje dziecko bylo bite przez inne
        tylko dlatego, ze tamto jest chore i mamusia mu tlumaczy.
    • mruwa9 Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 16.05.06, 22:08
      A ja myslalam, ze norma..przynajmniej w mojej rodzinie. Slodycze dzieci dostaja
      tylko w weekendy.
      Nie wierze w skutecznosc kar w stylu- odebranie slodyczy czy zakaz ogladania
      tv, o ile nie ma zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy wina a kara. W przypadku
      dzieci o ograniczonej umiejetnosci abstrakcyjnego myslenia jest to tym bardziej
      pozbawione sensu, bo dziecko nie widzi w tym zadnej logiki.
      Wierze w uparte tlumaczenie, do skutku, lub mimo braku skutku. Zgadzam sie z
      psychologiem i Twoja mama. Mam dziecko niepelnosprawne intelektualnie i nie
      wyobrazam sobie, jak mialabym je karac, bo nie widze szans na skutecznosc
      zaproponowanych przez Ciebie kar. Raczej staram sie wzmacniac to, co dobre i
      chwalic dziecko za kazdy, najmniejszy postep i dobre zachowanie, a ze pewnych
      zachowan dziecko byc moze nigdy sie nie nauczy i nie przyjmie do siebie? Nie
      jego wina.
      • adudi Re: Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 17.05.06, 11:22
        tylko, ze ja mam watpliowsci... ciagle jej sie tlumaczy i tlumczay i czasem mam
        wrazenie, ze wykorzystuje to, ze jest chora. Nie chce tu mowic o
        niesprwiedliwosci typu, ze w wogole jest chora.... Jak czytam na innych forach
        o chorych dzieciach, jak mysle o swoim dziecku, ktore mam, ze mialoby taka
        wade... to bardzo mnie to boli... Nie chce w tym watku mowic o tym, czy to
        sprawiedliwe czy nie, bo nie moge sie z tym pogodzic i nie o to mi chodzi... Po
        prostu widze, ze tlumaczenie nic nie daje... i wydaje mi sie, ze wlasnie
        przyczyna, czyli zle zachowanie i skutek, czyli kara dostosowana do dziecka, to
        jednak jakies rozwiazanie... ze jest w stanie to skojarzyc... nadmienie, ze
        chodzi do szkoly, chodzila do integracyjnej, a teraz do specjalnego gimnazjum,
        nie jest calkowicie uposledzona, tak, ze nic nie rozumie... tylko chcialabym
        wiedziec, czy rzeczywiscie karanie dziala tak destrukcyjnie, ze dziecko karze
        pozniej samo siebie?
        • mruwa9 Re: Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 17.05.06, 12:21
          Zeby kara byla skuteczna, musi...byc skuteczna. Zeby byla skuteczna, dziecko
          musi widziec zwiazek przyczynowo-skutkowy miedzy przewinieniem a kara, ktora
          powinna byc naturalnym skutkiem winy, a nie jakas abstrakcja oderwana od
          zdarzenia (zakaz ogladania tv). Dlatego IMHO jest bez sensu to, co proponujesz.
          Jesli moje dziecko ma zapedy agresywne wobec innych dzieci, momentalnie staram
          sie je izolowac od potencjalnych ofiar, a w ramach zadoscuczynienia- co
          najmniej przeprosiny. Wiem, ze to trudne, drugie moje dziecko ma ADHD i mimo
          tego, ze jest sprawne intelektualnie z problemem jego agresji borykam sie
          praktycznie codziennie. I szczerze powiedziawszy, niespecjalnie sobie z tym
          radze, bo dziecko za duze, zeby chodzic za nim krok w krok przez cala dobe,
          wiec rozumiem Wasz problem.
          • tyska_edziecko Re: Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 17.05.06, 20:17

            Zajrzyj na www.darzycia.nowoczesny.pl Znajdziesz mnóóóstwo informacji na ten i inne tematy odnośnie zD.
            • adudi Re: Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 18.05.06, 07:51
              widzialam ta strone... ale tam nie ma konktretnie tego czego ja szukam, nie
              interesuja mnie inne sprawy zwiazane z ZD. moja siostra ma juz duzo lat i przez
              ten czas duzo sie dowiedizlam o tej chorobie... juz nie mam sily o tym czytac.
              po urodzeniu wlasnego dziecka nie umiem mspokojnie czytac o chorobie u innych
              dziecisad bardzo to przezywam. teraz chodzi mi tylko o ten jeden problem....
              • elf75 Re: Brak slodyczy przez pare dni=kara???? 18.05.06, 16:40
                Wszystkie dzieci, nawet te z upośledzeniem umysłowym, należy traktować jednakowo. Dzieci upośledzone w stopniu lekkim niewiele różnią się od swoich pełnosprawnych rówieśników, a na pewno nie chcą być inaczej traktowane. Ja stosowałabym dokładnie takie same kary jak w przypadku zdrowych dzieci. Zgadzam się z wcześniejszą wypowiedzią, że dzieci z upośledzeniem umysłowym mają kłopoty z myśleniem abstrakcyjnym i dlatego zasady współżycia muszą być dla nich jasno określone. Dzieci z lekkim stopniem upośledzenia doskonale zdają sobie sprawę, gdy broją. W stosunku do wszystkich dzieci trzeba wprowadzać sztywne zasady i konsekwentnie je egzekwować (co nie jest łatwe). Jestem za karaniem, gdy to konieczne (nie cielesnym). Dzieci z zespołem Downa również. Poprzez brak kontroli nad ich zachowaniem wzrasta u nich poczucie bezkarności (jak u wszystkich). A chodzi przecież o to żeby kiedyś doskonale funkcjonowały w społeczeństwie, nie zasłaniając się niepełnosprawnością. Można wyrządzić im większą krzywdę na każdym kroku pobłażając.
    • maladorotka Re: starsze dziecko z Zespołem Downa - karanie 19.05.06, 09:49
      Tez tak uwazam, a zwlaszcza, ze dzieci z ZD doskonale rozumieja co sie do nich
      mowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja