mal.go.sia
03.07.06, 20:23
Bylismy dzis u chirurg dzieciecej. Skierowanie na wodniaczka, ale pani doktor
stwierdzila stulejke i okreslila ja jako o wiele powazniejszy problem. Synek
plakal, po zdjeciu pieluszki posiusial sie, pani doktor przytknela mu
pieluszke do ujscia siusiaka i wtedy siusiak nadal sie jak balonik.
Rzeczywiscie, napletek zawsze mial waski, nigdy nie udalo mi sie go
odciagnac, chociaz przez jakis czas sumiennie probowalam.
Pni doktor powiedziala, ze synek kwalifikuje sie do operacji (nie odklejenia
napletka tylko do operacyjnego otworzenia stulejki). Ale ona proponuje
leczenie mascia, przez szesc tygodni, rano i wieczorem. Mam odciagac napletek
jak daleko sie da, smarowac czubek mascia i zostawiac ja w srodku. Rano i
wieczorem.
Ta masc to Diprolene. Silny steryd. Do stosowania raz dziennie, wyjatkowo dwa
razy dziennie. Jak najkrocej u niemowlat i malych dzieci (zaleceie: 6
tygodni). Wlosy mi sie zjezyly na glowie.
Czy ktoras z Was leczyla stulejke sterydami ? Jaki byl efekt ? Czy warto
narazac synka na taka kuracje, moze jednak lepiej poddac go operacji ?