akape
10.07.06, 19:14
No właśnie. I mój rozbrykany prawie trzylatek potknął sie w biegu i uderzył
głowa w cegły, którymi wyłozony jest podjazd. Tysiace razy biegał, chodził ta
trasą i właśnie dzisiaj upadł. A ja stałam za nim dwa metry dalej i zdąrzyłam
zareagowac

Dziewczyny, czy Wy chodzicie krok w krok za swoimi malcami? Co
robicie, aby sie nie przewróciły, nie pokalaczyły, itd. Uważam jak mogę, ale
dzis nie upilnowałam. Małemu chyba nic sie nie stało, nie ma guza, tylko
trochę obradtą bużkę. Co ja mam teraz robi? Czy ja jestem aż tak wyrodna mamą?
Pomóżcie.